Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: kopanina

Dopasowany fragment

yrok na sprawców włamania do biura przy ul. kopanina

Transkrypcja

Napadł na siostrę Abelsowej, Florę Fuszel, podkreślając, że do dokonania tego napadu rabunkowego zmusił go Urbanek, grożąc na wypadek nie wykonania tego rewolwerem. Sąd skazał bandytę na 7 lat więzienia z zaliczeniem aresztu śledczego od grudnia ub. roku. Ponadto orzekł sąd utratę praw publicznych i honorowych na przeciąg 10 lat. Skazany wyrok przyjął (a. cz.) WYROK NA SPRAWCÓW WŁAMANIA DO BIURA PRZY UL. KOPANINA POZNAŃ. Przed Sądem Okręgowym toczyła się wczoraj rozprawa karna przeciwko Tadeuszowi i Feliksowi Brzozowskim oraz Marianowi Konieczce, który w nocy z dnia 16 na 17-go marca br. po napadzie na stróża firmy „Potow", Kaczmarka, przy ul. Kopanina 28/36, włamali się do biura Towarzystwa Hodowli Nasion Buraczanych „Original" i ukradli stamtąd maszynę do pisania. Samemu stróżowi, dotkliwie pobitemu i skrępowanemu, skradli niklowy zegarek, po czym zbiegli pod osłoną nocy. Sprawcy włamania skontaktowali się z paserami, za pośrednictwem których zamierzali maszynę tę sprzedać. Paserami tymi byli: odpowiadający w wolnej stopy Marian Drzewiecki i przebywający w więzieniu śledczym podobnie jak Brzozowscy i Konieczka, Władysław Dziennik. Sąd przesłuchał w tej sprawie licznych świadków. Około godz. 14 sąd ogłosił wyrok skazując Tadeusza Brzozowskiego na 3 lata, Feliksa Brzozowskiego na 3 i pół roku i Józefa Konieczkę na 4 lata więzienia za rozbój i włamanie. Mariana Drzewieckiego i Władysława Dziennika za paserstwo na kary więzienia po półtora roku. Na wniosek podprok. Łyskowskiego sąd zarządził aresztowanie skazanego Mariana Drzewieckiego, odmawiając wnioskowi obrony o wypuszczenie na wolność skazanego Władysława Dziennika. Skazany zaliczono na poczet kary areszt śledczy od 18 marca br. Co do Brzozowskich i Koniecki sąd orzekł utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na przeciąg 7 lat. Rozprawa toczyła się przy nadzwyczajnym zainteresowaniu. (a. cz.). MAŁOLETNIA CYGANKA DOKONAŁA NAPADU RABUNKOWEGO POZNAŃ. Trybunał Sądu Okręgowego w Poznaniu rozpatrywał wczoraj sprawę młodocianej cyganki Rozali Łakotosz bez stałego miejsca zamieszkania, przebywającej od 24 kwietnia br. w więzieniu śledczym. Cyganka ta, niepamiętająca daty i miejsca swego urodzenia, utrzymująca, że liczy 15 lat, dopuściła się dnia 23 kwietnia br. na szosie wiodącej z Kamionny do Gorzynia w pow. międzychodzkim śmiałego napadu rabunkowego na osobie samotnie idącej wieśniaczki 70-letniej Antoniny Taborek, mieszkanki pobliskiej wsi. Staruszka napotkała owego dnia po południu dwie cyganki, które zaproponowały jej wróżenie. Taborkowa odmówiła. Cyganki jednak nagabywały staruszkę w dalszym ciągu, a gdy Taborkowa kategorycznie wyprosiła sobie zaczepki, jedna z cyganek, właśnie Rozalia Łakotosz uderzyła ją w skroń i pchnęła z taką siłą, że staruszka upadła na ziemię, wówczas Łakotosz rzuciła się na leżącą i jęła przeszukiwać jej suknie, zabierając Taborkowej 64 złote. Kiedy Łakatosz zbiegła, staruszka pobieżyła co sił za nią. Pościg ten, jak zresztą łatwo zrozumieć, nie dał rezultatu. Powiadomiona o napadzie policja międzychodzka wszczęła pościg za cyganką, która ukryła się w obozie wędrownym w wozie matki swego narzeczonego, Petermańowej. Obóz ten przeniósł się w kilku godzinach do Skrzydlewa, a stamtąd do Radlewa. Zatrzymano go dopiero nazajutrz o godzinie 2-giej w nocy. Cygankę znaleziono w wozie Petermańów gdzie również w toku rewizji znalazła policja 57 złotych gotówki, prawdopodobnie pochodzącej ze skradzionych Taborkowej pieniędzy. Na wczorajszą rozprawę sądową przyszło dużo cyganów z obozu, do którego należała Łakatosz. Sąd ogłosił wyrok skazujący młodocianą sprawczynię napadu rabunkowego na umieszczenie w domu.