Dopasowany fragment
Stanisławy Drwęskiej wnych szezegółów związany P. Drwęska ul. Chełmońskiego 14 -choruje już od dłuższego czasu na cukrzycę.
Transkrypcja
nowania złożyć w biurze zenia do- Poznaniu, bm. w éżego zo- raz kil- 40 gr. vartku li- ich, zna- w Wasv- anianice” lokatorom St. Hryrów” od. Wigi przy Polskie. (Bazar) skiej. Według dotychczasowych domniemań „bohaterem“ tej afery ma być śp. Bronisław Drwęski, a o współudział w sprzeniewierzeniach oskarża się wdowę po śp. Drwęskim, p. Stanisławę. W myśl zasady „audiatur et altera pars“ zwrócił się współpracownik „Dziennika Porannego“ do p. Stanisławy Drwęskiej z prośbą o wyjaśnienie pewnych szczegółów związanych z „aferą“. P. Drwęska (ul. Chełmońskiego 14) choruje już od dłuższego czasu na cukrzycę. Przeżycia ostatnich tygodni a przede wszystkiem fakt aresztowania podcięły i tak już osłabiony organizm chorej, która nie opuszcza łóżka od kilku dni i stale znajduje się pod opieką lekarza p. dr. Tuszewskiego. Mimo znacznego osłabienia poświęca p. Drwęska naszemu współpracownikowi dłuższą chwilę rozmowy, która na całą sprawę rzuca odmienne zupełnie światło. Na wstępie stwierdza nasza rozmówczyni, że mąż jej zawsze bardzo dobrze zarabiał. Jako właściciel biura pośrednictwa w kupnie i sprzedaży nieruchomości miał liczną klijentelę, darzącą go pełnem zaufaniem. W r. 1921 po powrocie z wojska, założył Drwęski wraz z pewnym znajomym biuro przy ul. św. Marcina 41. Firma ta prosperowała bardzo dobrze