Dopasowany fragment
wego i policyjnego przez publiczność w. cza- sie defilady urządzenia gen, rydzowi-śmi. głemu spontanicznej. serdecznej - owacii en* tuziazm wzmagał się. od godz. 15 na pl. wol- ności zaczęły napływać - pierwsze szeregi powstańcze. powoli plac zaludniał się a ponad tysiącami głów wyrastał barwty las sztań- darów. to dawni powstańcy, zajęli;.pocześne ralężne im miejsce honorowe w sercu poz- nania, a obok przyległe ulice poczynałac oil alei marcinkowskiego, da-27. grudnią zale- gły tłumy publiczności, jeszcze: nigdy: nie było takiego zainteresowania się. rocznicą: po- wstańca wielkopolskiego. wszystkie okna w wychodzących na plac kamienicach szczelnie wypełnione widzami, trudro było pomyśleć -© przeciśńięciu się przez ter zwarty, ale spo* kojnv tłum, stał i czekał i rósł, powoli zapa- dał zmirok. wielki gmach esplanady posza- rzął,.aż nagle. na jexa ciemnej ścianie fronto* ei. rozgorzał symbol: wolhości,biaty «orzeł.
Transkrypcja
Oto rozpoznany tekst: (Dalszy ciąg ze str. 3-ciej) Od chwili przerwania kordonu wojskowego i policyjnego przez publiczność w czasie defilady i urządzenia gen. Rydzowi-Śmigłemu spontanicznej, serdecznej owacji entuzjazm wzmagał się. Od godz. 15 na pl. Wolności zaczęły napływać pierwsze szeregi powstańcze. Powoli plac zaludniał się, a ponad tysiącami głów wyrastał barwny las sztandarów. To dawni powstańcy, zajęli pocześne należne im miejsce honorowe w sercu Poznania, a obok przyległe ulice, poczynając od Alej Marcinkowskiego, do 27 Grudnia zaległy tłumy publiczności. Jeszcze nigdy nie było takiego zainteresowania się rocznicą powstania wielkopolskiego. Wszystkie okna w wychodzących na plac kamienicach szczelnie wypełnione widzami. Trudno było pomyśleć o przeciśnięciu się przez ten zwarty, ale spokojny tłum. Stał i czekał i rósł. Powoli zapadał zmrok. Wielki gmach Esplanady poszarzał, aż nagle na jego ciemnej ścianie frontowej rozgorzał symbol wolności, Biały Orzeł. Od ulicy Rzeczypospolitej poczęły nadjeżdżać pierwsze samochody i powozy: przybyli w komplecie przedstawiciele władz i urzędów, generałowie i oficerowie, prezesi miejscowych organizacyj powstańczych i b. wojskowych. W milczeniu oczekiwano przybycia tego, dla którego zgromadzono się w tak radosnym skupieniu; generałowego Inspek ki gdzieś pad chylają się sztu „POLSKA Twarda” Wreszcie oczekiwany. O buncie, przed n. Pada pierwsza. Wódz mówi, a ciszy, która przez dnia dyskra. Powstańcy! żołnierza. I każdy by mówić o żołnierzu. Co żołnierz do ż. Sprawach. Muszę n. Oddaliśmy p na myśl kolegów.