Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: skarbowa 4

Dopasowany fragment

straż pożarną na ul. Skarbowa 4. zdzia w jest konieez-

Transkrypcja

Pożarną. Ostatnio kilka razy była straż wzywana w różnych punktach miasta i to przeważnie w porze wieczornej. Po przybyciu na miejsce okazywało się, że alarm był fałszywy. — Ostatnio znowu wczoraj wieczorem wezwano straż pożarną na ul. Skarbową 4, gdzie wzywający donosił, że nastąpił wybuch i przybycie straży jest konieczne i pilne. — Na miejscu jednak okazało się, że znowu był to niewczesny żart. Oczywiście jest to potępienia godne, zwłaszcza, gdy zważymy, jak ciężka jest służba straży pożarn. Polecamy więcej ze swej strony tych niezmiennych osobników specjalnej opiece odnośnych organów PP. Oczy błyszczące ożywionym blaskiem zaszły nagle, a potem widziałem w nich złość i podejrzliwość. — A komuż to porucznik zafundował, że! I teraz jest smutny — pytał trochę drwiącym tonem. — Wie pan, panie Mikołaju, przyznam się. Oświadczyłem się dziś pani Norze Almanez: — No i co, przyjęła, oczywiście? — aż go „zatkało”, taki był przerażony. — Właśnie, że nie, dała mi kosza. I dlatego ten naszyjnik nie został podarowany. Głupi byłem, trzeba było posłać w południe z kwiatami. Możeby co wskórał. Ale zresztą nie miałbym szans, bo ona ma już kogoś unatraconego. — Mówi pan, poruczniku. Mikołaj Bak zacierał grube ręce — przyznam się panu w zaufaniu, że to ja się obok niej od dłuższego czasu kręcę. Więc może... — Psiakość, że o tym nie pomyślałem — uderzyłem się w czoło. — To nie żadne „możo”, bo...