Dopasowany fragment
Równocześnie nękły dwia wielkie szyby wystawowe w magazynie zabawok JSzeta Malanowskiego przy uł. Królewskiej 27. Na giowy prze- okodniów posypały się odłamki szyb, Wśród tlumu zapa- nowała panika, którą powiększyły gęste klęby ozacaeza dymu, wydobywające się ze skiepu.
Transkrypcja
również położenie załogi, która nie prędko będzie mogła przedostać się na ląd. Katastrofalny wybuch w składzie WARSZAWA, (tel. wł.) 23. XII. — Wczoraj przed wieczorem, gdy na mieście panował ożywiony ruch przedświąteczny, rozległ się na rogu ul. Królewskiej i Marszałkowskiej ogłuszający wybuch. Równocześnie pękły dwie wielkie szyby wystawowe w magazynie zabawek Józefa Malanowskiego przy ul. Królewskiej 27. Na głowy przechodniów posypały się odłamki szyb. Wśród tłumu zapanowała panika, którą powiększyły gęste kłęby czarnego dymu, wydobywające się ze sklepu. Katastrofalny wybuch spowodował niedopałek papierosa. W sklepie Malanowskiego panował bardzo żywy ruch i było dużo klientów. Obsługiwały ich 4 ekspedientki. Jedna z nich, Wacława Kryszyńska, która zapaliła w tym czasie papierosa, położyła go na ladzie. Papieros stoczył się i spadł do pudełka z nabojami korkowymi. Naboje zatliły się, nastąpiła eksplozja oraz wybuchł pożar. W sklepie wybuchła panika, publiczność poczęła uciekać. Pozostała tylko mimowolna sprawczyni wybuchu, p. Kryszyńska, którą ze strasznie poparzoną twarzą wyprowadził wreszcie kierownik sklepu. Pożar ugasiła straż ogniowa. Właściciel oblicza straty na 20 tysięcy złotych. Zapałki nie potanieją WARSZAWA. 23. XII. (Tel. wł.) Rozmowy w sprawie obniżenia ceny zapałek, prowadzone z dzierżawną spółką zapałczaną, zostały — jak się dowiadujemy — chwilowo przerwane. Rokowania te będą jednak niebawem podjęte, gdyż sfery rządowe uważają obniżenie ceny zapałek