Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: jeżycka 39

Dopasowany fragment

. jem, sam go zrobiłem — odpart gra jek, ię „Kaki się Slorotą ze wy, TMiESZ- kającym przy ul. Jeżyckiej 39 płaci 50

Transkrypcja

Pudełka od zapałek i struny „h” od gitary, przy czym wszystko jest połączone kawałkiem drzewa. Kiedyś, przechodząc tamtędy, porozmawialiśmy z grajkiem, którego instrument wydaje ciekawe, płaczliwe i rozgłośne dźwięki. — Co to jest za instrument? — Nie wiem, sam go zrobiłem — odparł grajek, który okazał się sierotą ze Lwowa, mieszkającym przy ul. Jeżyckiej 39, gdzie płaci 50 gr dziennie za mieszkanie. — Jak to, pan nie wie jak go nazwać? A jak pan dawno gra na nim? — Dwa lata, czasem w śródmieściu, czasem przed teatrem. — Ciekawe, ile też pan zarabia? — Jak Opera jest czynna, to czasem 7 złotych, czasem 5 złotych, a teraz to dwa i pół złotego. — No tak, a czemu pan się nie weźmie do jakiejś pracy? — Nigdy nie pracowałem. Pan myśli, że tak łatwo o pracę. Życie jest piękne — brzmiała odpowiedź grajka, i za chwilę rozległy się dźwięki piosenki o „Błękitnym niebie”. Sprawki „lojalnych” obywateli Jedne po drugich ujawniają się „sprawki” Niemców, zamieszkałych w Polsce. Teraz wyraźnie pokazuje się, jak postępowali „lojalni” obywatele. Sprawa „Owocpolu” nie przestaje interesować opinii publicznej i coraz więcej szczegółów o niej wiadomo. Schmidtom, którzy, jak słychać, już poprzednio przeżyli „plajtę”, udało się przedostać za granicę. Podobno część towaru pochodzącego z „Owocpolu” miała