Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: fabryczna

Dopasowany fragment

1 nie mógt od pewtego dnia szturm do „biura, Art widząe, brant pr: ludzie me zar- tują, schronie się ma uł Fabryczną, m- tąd do Ó cownikom „biu-

Transkrypcja

czeństwa były 8 obiekty i nic więcej. Wówczas to zaczęli angażować pracowników „biura strzeżenia" monitorować Arciszewskiego o zwrot kaucji i pożyczek. Arciszewski pieniądze stracił i nie mógł ich oddać. Pracownicy dopuścili pewnego dnia szturm do „biura". Arciszewski widząc, że nabrani przez niego ludzie go zartują, schronił się na ul. Fabryczną, a stamtąd uciekł do Zagórowa. Pracownikom „biura strzeżenia" pozostały tylko stare zniszczone mundury, wartości najwyżej 5-ciu złotych za jeden. Osobą Arciszewskiego zajęły się władze prokuratorskie. Na wyznaczone rozprawy Arciszewski „nie stawiał się, gdyż ostatnio zawezwanie wróciło do sądu. Zamknął on po prostu i dopiero wczoraj udało się go policji przytrzymać i doprowadzić na wyznaczoną przed Sądem Grodzkim rozprawę. Sąd, po wysłuchaniu wywodów oskarżyciela publ. Zapłaty skazał Arciszewskiego za oszustwa na karę 8 miesięcy bezwzględnego więzienia. Rozprawie przewodniczył s. gr. Sedniak Kułowicz. (a.cz.) Rynku skazani na kary po 2 lata więzienia Jak się okazało byli to Stanisław Rawecki i Edward Pyka.