Dopasowany fragment
zma go cały poznań. zajmuje się sprze- dażą samochodów jako zwykły agent. znają go nocne lokale; pierwszorzędne kawiarnie, luksusowe uzdrowiska w zakopanem czy też „dyrektorzy od rulet”, w zopotach, oto syl- wetka obecnego agenta — akwizytora firmy jęgto union pl wolności pawła krót- kiego. -., w dniu wczorajszym: zadebjutował -p. krótki przed poznańskim . sądem okręgo- wym. jako oskarżeny zasiadł znany lekarz- dentysta p. k., któremu krótki zarzucił, iż udzielił mu pożyczki w kwocie 700,— ał, li- cząc sobie po 100 miesięcznie tytułem, pro- cenfu!
Transkrypcja
Oskarżył wierzyciela o lichwę – Zupełna rehabilitacja oskarżonego – Główny świadek Zna go cały Poznań. Zajmuje się sprzedażą samochodów jako zwykły agent. Znają go nocne lokale; pierwszorzędne kawiarnie, luksusowe uzdrowiska w Zakopanem czy też „dyrektorzy od rulet", w Zopotach. Oto sylwetka obecnego agenta – akwizytora firmy Auto-Union (PL. Wolności) Pawła Krótkiego. W dniu wczorajszym zadebiutował p. Krótki przed poznańskim Sądem Okręgowym. Jako oskarżony zasiadł znany lekarz-dentysta p. K., któremu Krótki zarzucił, iż udzielił mu pożyczki w kwocie 700,- zł, licząc sobie po 100 miesięcznie tytułem procentu! Ponadto miał lekarz ten sprzeniewierzyć kosztowności, otrzymane od Krótkiego w charakterze zastawów. Pan Prokurator oparł akt oskarżenia na przepisach o lichwie i o sprzeniewierzeniu. Obrony lekarza podjął się adwokat Dr. Hejmowski z Poznania, który przedstawił sądowi, cały korowód świadków, zadaniem których było ujawnić niebywałą wprost aferę, zainicjowaną przez Krótkiego na szkodę oskarżonego lekarza. W styczniu 1934 roku postanowił oskarżony K. kupić we firmie „Citroen" samochód. Na poczet ceny nabycia wpłacił więcej do rąk p. Krótkiego 1.500 zł. P. Krótki pieniędzy tych do kasy firmy nie wpłacił lecz przegrał je w Zopotach. Gdy zaś p. K. zagroził Krótkiemu sprawą karną, winowajca błagał go, by mu nie szkodził, przyrzekając dług zwrócić, a na jego zabezpieczenie obiecał dać w zastaw cenne obrazy. Niestety obrazy okazały się zastawione wcześniej jeszcze innemu wierzycielowi p. Krótkiego, wobec czego należało je wykupić. Na ten cel potrafił p. Krótki wyłudzić od lekarza 500 zł. Potem okazała się potrzeba wywiezienia obrazów do Warszawy celem sprzedaży w stołecznych salonach sztuki. Na koszty podróży i pobytu w Warszawie osoby upoważnionej musiał lekarz znów wykładać pieniądze, których suma sięgnęła kwoty przeszło 900 zł. Ponieważ zaś obrazów nikt nie kupował z powodu wyznaczenia zbyt wysokich cen przez p. Krótkiego, przeto okazała się potrzeba zmiany szacunku. Za wyrażenie zgody na obniżenie cen pobrał p. Krótki znów 500 złotych. Ponieważ suma wykładów lekarza wynosiła już przeszło 3.600 zł, a obrazy nie przedstawiały tej wartości, przeto Krótki zaofiarował oskarżonemu K. 10 kwitów lombardowych na zastawioną biżuterię tytułem dalszego zabezpieczenia. Ale — za kwity kazał sobie znów zapłacić 700 zł. ponieważ — twierdził — biżuteria przedstawiała wartość znacznie większą od pretensji lekarza! Ostatecznie, po uwzględnieniu różnych prolongat w lombardzie, wypłacił oskarżony K. w związku z defraudacją Krótkiego przeszło 5.000 zł. Krótkiemu nie wystarczył jednak ten sukces. Zażądał on bowiem od lekarza zwrócenia mu zastawionych przedmiotów, grożąc w przeciwnym razie doniesieniem karnym o lichwę. Twierdził bowiem Krótki, że jedynie „pożyczył" od oskarżonego 700 zł, ale wierzyciel liczył sobie po 100 zł miesięcznie tytułem odsetek, wobec czego pretensja jego do Krótkiego urosła do kilku tysięcy złotych! Gdy oburzony lekarz wyrzucił aferzystę za drzwi, wniósł Krótki przeciwko niemu doniesienie karne; w wyniku którego poważny i ceniony obywatel znalazł się na ławie oskarżonych. Cały szereg świadków przedstawił Sądowi sylwetkę moralną Krótkiego. Zeznania te były po prostu druzgocące dla Krótkiego. Zmieniły się role. Oskarżonym był właściwie Krótki, jakkolwiek zajmował miejsce wśród świadków. Na zapytanie sędziego – przewodniczącego Budzyńskiego wyjaśnia Krótki, że brał pieniądze od oskarżonego, bo potrzebował je dla pani Milicy Graeve, która musiała się bronić w Warszawie, będąc oskarżoną o nadużycie na szkodę Urzędu Pożyczek Państwowych. Natomiast przesłuchana w charakterze świadka matka Graevowej p. Anna Bogdanow, żona sławnego oszusta, wyjaśniła sądowi, że Krótki jest na utrzymaniu u jej córki, a zastawione przez niego kosztowności stanowią jej własność. Krótki zabrał je z mieszkania po śmierci jej męża, przyczem tłumaczył świadkowi, że kosztowności zostały zajęte przez komornika pani Bogdanow, że Krótki sprzedał samochód, należący do jej rodziny, a uzyskaną kwotę 3.000 zł sprzeniewierzył i przegrał w karty. Po przemówieniu adwokata Dr. Hejmowskiego, który scharakteryzował „wiarołomność" Krótkiego jako świadka, wydał Sąd po Krótkiej naradzie wyrok uwalniający. W ustnych motywach wyroku podkreślił p. sędzia Budzyński, że Krótki jest osobnikiem o tak niskim poziomie moralnym, że na jego zeznaniach Sąd wyroku swego oprzeć nie może. Przeciwnie, Sąd ustala prawdziwy stan rzeczy, który jest sprzeczny z zeznaniami Krótkiego: oskarżony żadnych odsetek od Krótkiego nie żądał, ani żadnych przedmiotów jemu nie sprzeniewierzył. W ten sposób skupił się na Krótkim zarzut fałszywego obwinienia oskarżonego oraz zarzut złożenia fałszywych zeznań przed Sądem. Sprawa ta wywołała zrozumiałe poruszenie w naszem mieście. Jeden z czołowych dyplomatów angielskich przybędzie na grób swej matki do Jarocina W niedługim czasie przybędzie do Jarocina jeden z najwybitniejszych dyplomatów angielskich lord William Tyrrell, ambasador brytyjski w Paryżu i współtwórca traktatu wersalskiego. Lord Tyrrell przybywa do Jarocina na grób swej matki, która zmarła przed kilku laty, podczas pobytu w zamku księcia Jana Radolina, z którym była spokrewniona. Zwłoki matki lorda Tyrrella spoczywają w grobowcu rodziny Radolinów w kościele w Jarocinie. „ZMARŁY” MĄŻ WRÓCIŁ DO ŻONY, która wyszła w międzyczasie poraz drugi zamąż W roku 1916 zaginął na froncie rosyjskim niejaki Dziabas, pozostawiając w Rogoźnie żonę. Ponieważ przez kilka lat Dziabas nie dawał o sobie znaku życia uważano go za zmarłego. Dziabasowa wyszła powtórnie zamąż i miała dwoje dzieci. Po dwudziestu latach los zgotował votum Dziabasowej niespodziankę. Oto w tych dniach wrócił jej mąż i odnalazł ją w Obornikach, gdzie obecnie mieszka z drugim mężem. Jak się okazało Dziabas dostał się do niewoli rosyjskiej i przez cały czas przebywał na Syberji. Ostatnio udało mu się wrócić do Polski. Obecnie nasuwa się pytanie, którego z mężów b. wdowa wybierze. Recenzje kinowe „OCZY CZARNE" – Kino Metropolis Maleńki wycinek z burzowego życia carskiej Rosji stał się tematem potężnego dramatu. — Czołową rolę maître'a d'hôtel, ukrywającego swój zawód przed córką oddał znakomicie świetny tragik Harry Baur. Jak każdy prawie film produkcji francuskiej i ten odznacza się niewątpliwymi walorami artystycznymi. Uderzają świetne zdjęcia, piękna oprawa muzyczna, przede wszystkim gra aktorów z Baur'em na czele. Szczegółową ocenę filmu podamy po premierze, która odbędzie się w sobotę 14 bm. „PERŁA" – Kino Apollo Jest to przeciętny melodramat amerykański z gwiazdą ekranu Lilian Harvey. Film posiada Koncert symfoniczny W niedzielę 15 bm. o godz. 12 w Sali OSZUKAŃCZE METODY ŻYDOWSKICH DOROŻKARZY Przed Sądem Okręgowym toczyła się ciekawa rozprawa rzucająca światło na oszukańcze metody żydowskich dorożkarzy, polegające na bezpodstawnych rachunkach, domagających się niesłusznie od klientów nadmiernych opłat za przejazdy. Dorożkarze żydowscy mają w zwyczaju wymieniać tabliczki z numerem dorożki, lub nie w ogóle nie posiadać takowych, aby klienci nie mogli ich rozpoznać i później złożyć skargę w Magistracie. W ten sposób unikają odpowiedzialności za swoje oszustwa. Na ławie oskarżonych zasiedli: Józef Goldberg i Chaim Reichman, którzy podczas jazdy z klientem – ob. Józefem Ratajczakiem – żądali od niego niesłusznie podwyższonej opłaty i za odmowę zapłacenia pobili go. Świadkowie zeznają, że pobity leżał w kałuży krwi. Obydwaj oskarżeni bronią się, że ob. Ratajczak uderzył ich i że działali w obronie własnej. Sąd po wysłuchaniu zeznań świadków i obrony odroczył rozprawę, czekając na świadków, wezwanych przez obronę. Wśród nich jest także radny m. Poznania, ob. Kazimierz Ratajczak, brat poszkodowanego. Adwokatem ob. Ratajczaka jest Dr. Sznajder, zaś oskarżonych broni adwokat Dr. Goldberg. Dla rzemieślników Opublikowano dla sfer rzemieślników rozporządzenie o egzaminach dla czeladników i mistrzów z ramienia izb rzemieślniczych. Obowiązywać będą w ten sposób egzaminy dla wszystkich, którzy chcą uzyskać uprawnienia do wykonywania zawodu. Znajomość języka polskiego będzie wymagana. Do komisji egzaminacyjnej powołane będą przedstawiciele rzemiosła i władz państwowych. Rozporządzenie ma na celu podniesienie poziomu kwalifikacji i zapewnienie odpowiedniej jakości usług. Wejdzie w życie 1 stycznia 1935 roku. Przedsiębiorcy Jeden z naszych najwyzburzonych zaryby typowy niezapomniany tego roku. Otóż wypowiedź przeszła wewnętrzna zryw duchów 3 klientów, pobrane kaucje 3 abonentów. Niewiele jakich kaucje te widzimy fakty, że jest na całkowicie zaniedbała instytucja. Hojny dar na Właściciel restauracji ofiarował w ostatnim czasie bezpłatnie pół wagonu żelaza. P. Kowalski ofiarował 5000 sztuk cegieł cegielni w Kościanowie. Wszystkim ofiarodawcom, w tym również Domu Żołnierza, składamy serdeczne podziękowanie i wyrażamy uznanie za ich szlachetny czyn i dobrą wolę do składania darów. ODPOWIEDZI A. L. Przyznajemy. Jeśli się nie postąpił, wnosił na niego za- kusz. (K.) Lokator. Miesięczny nie lokatorów. Po- mniej od ustawowego stępuje bezprawne. Nieszczęśliwa. U nas sądu za pośrednictwem Pani narazi się na. Obrażony. A w ogóle wieniu i obeldze. Po- do procesu cywilnego morzy na pewno. Właściciel. Zapraszamy uprzejmie o bliższej się z treści kwitu chodzi. (K.)