Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: górna wilda 54

Dopasowany fragment

Rybaki 7, oraz Broni- slawa Łaszczewskiego 34-le niego biurowego aj „pows: echnej Nr. yło sę pierw= zawoda zamieszkalego rzy ul. Górna Wilda 54 info: mcy jororgniącyne Rady Peda- Wyżej wymienionym odebrano 3 maszyny do pi gogznej ntezpłanych kursów wieczorowych, Oraz gąnia marki „Remington.

Transkrypcja

Środę, 24. Południowe nalekowanie Walko-reinków. Alko. J Ben-onym przez przewodniczącego M. K. O. prezydenta Więckowskiego, przyjęcie sprawozdania Więckowskiego wybór władz i przyjęcie budżetu Kursy wieczorowe Oświaty Pozaszkolnej otwarte W szkole powszechnej Nr. 6 odbyło się pierwsze zebranie informacyjno-organizacyjne Rady Pedagogicznej bezpłatnych kursów wieczorowych, oraz otwarcie nowego roku tychże kursów. Otwarcia dokonał obw. instruktor O. P. Kazimierz Chorąży w obecności Rady Pedagogicznej i uczestników kursu. Utworzone zostały dwie grupy: I i II stopnia. Nauka na kursach odbywać się będzie w poniedziałki i czwartki od godz. 18 do 21,20 — dla grupy pierwszej stopnia I-go w szkole powsz. Nr. 6 (ulica św. Marcina 35), dla grupy drugiej stopnia II-go w szkole powsz. Nr. 39 (Górna Wilda 77/79). Kierownikiem pierwszej grupy stopnia I-go został p. Antoni Sommerfeld, kierownikiem drugiej grupy stopnia II-go p. Henryk Śniegocki. Kronika policyjna Złodzieje maszyn do pisania nieci. Policja poznańska ujęła ostatnio złodziei maszyn do pisania Jana Banaszyńskiego 29-letniego mechanika zamieszkałego przy ul. Rybaki 7, oraz Bronisława Łaszczewskiego 34-letniego biurowego z zawodu zamieszkałego przy ul. Górna Wilda 54. Wyżej wymienionym odebrano 3 maszyny do pisania marki „Remington”, „Erika” i „Adler”. Maszyny te ukrywali złodzieje u pasera Bertranda Aloizego, zamieszkałego przy ul. Wysokiej Nr 1. Na gorącym uczynku. Podczas włamania do firmy „Helios” fabryki części radiowych przy ul. Wielkie Garbary 35 przytrzymano na gorącym uczynku kradzieży kilkakrotnie już karanego za różne przestępstwa 22-letniego Franciszka Napięrałę. Znany włamywacz ujęty przez patrol policyjny. W dniu wczorajszym patrol policyjny przytrzymał przy ul. św. Marcina znanego włamywacza mieszkaniowego Stanisława Kujawę, zamieszkałego przy Wałach Jana III 12. Podczas dokonanej rewizji znaleziono u włamywacza wytrych, 2 klucze i lampkę kieszonkową. Kujawę osadzono w areszcie. etka sowy (Nowela) nderku aby sobie powiedzieć, że nie można wymagać, już przyby żona obok męża pokochała także całą jego ążą przyrodzinę i wszystkich przyjaciół. Urszula zresztą przyjaciół odnosiła się do Stodolskiego zawsze z chłodną grzecznością, nigdy jednak jawnie nie okazywała mu swej niechęci. Wówczas dopiero czuł jak bardzo mu ufała, jak bardzo do niego należała. Dzisiaj siedziała w głębi samochodu obok Stodolskiego. Aleksander zapuszczając motor prosił ją jeszcze spojrzeniem, by nie wszczynała sporu z jego przyjacielem i nie psuła nastroju. Obawy jego pierzchły, gdy zobaczył jej uspokajający uśmiech. Z początku na trasie aż do Jędrzejewa droga wiła się licznymi serpentynami. Aleksander musiał skupić całą uwagę, by nie ulec katastrofie na szosie ożywionej wszelkiego rodzaju pojazdami. Zakręty były nieraz tak ostre, że tylko z trudem panował nad maszyną. Złote upierzenie sowy połyskiwało w słońcu na drżącej chłodnicy i Aleksander miał stale przed oczyma toczoną głowę maskotki, która zdawała się go hipnotyzować. Zaraz za miasteczkiem szosa ciągnęła się prosto jakby w nieskończoność. Z prawej i lewej strony nieprzejrzane łany zbóż, oddzielone od drogi z dwu stron głębokimi rowami. Wóz biegł równo i prawie bez szmeru, kołysząc się lekko na resorach. To też Aleksander mógł od czasu do czasu odwracać głowę i krzyknąć, swoim towarzyszom kilka słów. Urszula i Pogoda w niedzielę nie zawiodła po kilkunastu zimnych i deszczowych dniach słońce nie szczędziło swych złotych, ciepłych promieni. Stodolski przyszedł z wielkim bukietem róż w ręku. Jakiż on był uprzejmy i grzeczny dla Urszuli, mimo, że wiedział, że nie był jej sympatyczny!... Nie miał dość słów zachwytu nad nowym, wozem Aleksandra. Poprzedni to stary gruchot w porównaniu z tym rzekł i było znać po nim, że cieszył się z góry na jazdę. Aleksander kierował sam za nic w