Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: wolności

Dopasowany fragment

„za naruszenie. spokoju publicenego przez głośne okrzyki i taniec na placu wolności w.stanie, pijanym w wysokości 6 zł. >=. człowieku!

Transkrypcja

Wieści były zawsze. Tak było i tym razem, kiedy do Poznania zawitała wieść o zwycięstwie Bajana i na konto tej okazji pili za zdrowie Bajana — starzy, młodzi i młode. (Jako że starych między babami niema dziś wcale). Skutek był taki, że w dwa tygodnie potem mój braciszek dostał mandat karny „za naruszenie spokoju publicznego przez głośne okrzyki i taniec na Placu Wolności w stanie pijanym“ w wysokości 6 zł. — Człowieku! — pyskował mój braciszek. — I to ma być sprawiedliwość! Raz na rok człowiek ma powód do radości i jest okazja jak cholera z przyległościami, znajomi gwałtem zaciągnęli mnie na jednego... a tu masz pierunie — 6 złotych kary. I za co? Za Bajana?