Dopasowany fragment
na miejsci Komendy Minsta przy pl. Wolności Roboty budowiane zosłaną rozpoczęte w przyszłym roku
Transkrypcja
Wspaniały gmach B. G. K. stanie na miejscu Komendy Miasta przy pl. Wolności Roboty budowlane zostaną rozpoczęte w przyszłym roku Jak się dowiadujemy w przyszłym roku stanąć ma nowy wspaniały gmach na Placu Wolności. Już od dłuższego czasu toczyły się pertraktacje Banku Gospodarstwa Krajowego z poznańskimi władzami wojskowymi o nabycie gmachu Komendy Miasta przy Pl. Wolności. Konferencje te doprowadziły wreszcie do porozumienia, na podstawie którego nastąpi zamiana domu Banku Gospodarstwa Krajowego przy Al. Marcinkowskiego na gmach Komendy Miasta. W związku z powyższym dowiadujemy się, że już w najbliższym czasie nastąpi częściowe przeniesienie biur z Komendy Miasta do gmachu B.G.K. Po całkowitym opróżnieniu gmachu przez władze wojskowe, B.G.K. przystąpi do rozbiórki domu. Prace budowlane rozpoczęte zostaną z początkiem przyszłego roku. Projekty nowego gmachu są podobno już wykończone jak nas informują, gmach ten przedstawiać się będzie imponująco i niewątpliwie przyczyni się do upiększenia wyglądu naszego miasta. ZBRODNIA W OGRODZIE Dwa skrytobójcze strzały z za drzewa położyły kres życiu dzierżawcy POZNAŃ. — Na wokandzie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu znalazła się sprawa Jana Gajewskiego, który zastrzelił z browninga dzierżawcę śp. Zygmunta Lesińskiego. Śp. Zygmunt Lesiński wydzierżawił w jednej ze wsi na Pomorzu dom z gospodarstwem i ogrodem będący własnością Jana Gajewskiego. Gajewski wymówił sobie w umowie mieszkanie w tymże domu i część ogrodu. Na tym tle doszło niebawem pomiędzy Gajewskim a Lesińskim do sprzeczki. Kłótnie te zaostrzyły się później znacznie. Pewnego wieczoru słyszał Gajewski przez ścianę jak Lesiński odgrażał się do dwóch innych osób, że z Gajewskim zrobi porządek i t. p. Wobec tego uzbroił się G. w browning i wyszedł nocą do ogrodu. W tym to czasie wszedł również do ogrodu Zygmunt Lesiński uzbrojony w fuzję. Gajewski ukrył się za drzewem i oddał dwa strzały. Jedna z kul trafiła Lesińskiego w pierś i przebiła serce, powodując natychmiastową śmierć dzierżawcy. Gajewskiego aresztowano. Za zbrodnię tę skazany został przez sąd I-szej instancji na 5 lat więzienia. Tak prokurator jak i obrona zapowiedziały od wyroku tego apelację. Sąd Apelacyjny zatwierdził wczoraj wyrok ten w całej rozciągłości, zasadzając oskarżonego ponadto na opłatę zł 640.