Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: wolności

Dopasowany fragment

Szybko przerzucone oddziały policji nie do- puściły do przejścia tłumu na. pl. Wolności. Wepehnięty w ul. św. Marcina —. począł tłam obrzucać policję. kamieniami, ucierpia- ły na tem, nie osoby a szyby wystawowe, wybito je w składach: p.

Transkrypcja

nduszu pracy. Komuna wyciąga swe macki. Niewi niosło rany. Wśród demonstrantów jedna osoba ranna jewódz- rało się którzy co delega- zu Pra- pca dy- wadzki, prawie uwzględ- Szybko przerzucone oddziały policji nie dopuściły do przejścia tłumu na pl. Wolności. Wepchnięty w ul. św. Marcina — począł tłum obrzucać policję kamieniami, ucierpiały na tem, nie osoby a szyby wystawowe, wybito je w składach: p. Jerzykiewicza, Kawiarni Kamińskiego, Niklaszewicza, Bręczewskiej oraz w Drukarni Polskiej. Na pl. Świętokrzyskim bezrobotnych zdołano rozproszyć. każdym czy też Koń niezwykłe tów. Ja dzić do łem aż opiekę lub również katow. zaledwie do Fun- ski i na- którzy na tłumu. dania u- nie do- m Fun- nie poz- . Około godz. 13-tej zapanował w mieście spokój. Zaznaczyć należy, że prowodyrami demonstracyj nie są bezrobotni, a osobnicy pochodzący z innych dzielnic, a szczególnie Małopolski, którzy stoją na usługach komunistów, przybyli do Poznania. by wśród naszych bezrobotnych szerzyć ferment. Niechlubną rolę spełniali również reemigranci, którzy poszli na lep haseł komunistycznych, mimo, że po powrocie do kraju znaleźli na Do aresztow Jak nocy do ski. Wy nim zwi pragnąc dyrekcji zamiast u nie ilość przystąpić nym ra- PODPALAŁ, BO BYŁO M Aresztowanie umysłowo chorego i na