Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: czartoria 8

Dopasowany fragment

W NE: dziale Śledczym w Poznaniu znajdnie się więk- sza ilość, pochodzących z kradzieży przedówią- tecznych, rozmaitych przedmiotów jak bielizna, skarpetki, pończochy, swetry itp. których włać- ciciele mogą sią zgłaszać pa odbiór w godzinach urzędowych od 10-—13-tej, Również w Komisa- riaeie V. P. P. przy ul. Czartoria 8 znajduje się nięodebrana dotychczas teczka skórzana, zawie- rająca większą ilość małych torebek z maielobym pieprzem, modram oraz mydło, pochodzące pra- wdonpodobnie z kradzieży z woza. zb. .

Transkrypcja

Kronika policyjna Skradzione rzeczy są do odebrania. W Wydziale Śledczym w Poznaniu znajduje się większa ilość, pochodzących z kradzieży przedświątecznych, rozmaitych przedmiotów jak bielizna, skarpetki, pończochy, swetry itp., których właściciele mogą się zgłaszać po odbiór w godzinach urzędowych od 10–12-tej. Również w Komisariacie V. P. P. przy ul. Czartoria 8 znajduje się nieodebrana dotychczas teczka skórzana, zawierająca większą ilość małych torebek z mielonym pieprzem, modrem oraz mydło, pochodzące prawdopodobnie z kradzieży z wozu. klęknął, złożył pokornie ręce i jął się modlić. Dokoła niego pękały granaty i sypała się ziemia. Martinez, przytulony do muru, patrzył rozszerzonymi oczyma. Nagle pochylił głowę, odskoczył od muru i puścił się pędem w stronę kapłana. — Zabiją cię! — krzyknął, ciężko dysząc. Wpadli do celi, w której Martinez był więziony. Grube mury dawały pełną rękojmię bezpieczeństwa. Martinez puścił rękę księdza, który z westchnieniem ulgi rozcierał ją i patrzył z wyrzutem na swego wybawcę. Wreszcie rzekł: — Pocoś mi przeszkodził? Nie skończyłem jeszcze modlitwy za konających! Martinez wzruszył ramionami i odparł krótko: — Poco? Zresztą i tak byś zginął! — Trudno! To mój obowiązek! A czemu tobie za