Dopasowany fragment
Miano- wieie odwiedzili oni kupea Musiała, właścicie- la składu bławatów przy uł. Kościuszki, i ne znak swej żyezliwości „kupili* sztukę materja* łu granatowego, za którą „zapomnieli* zapła- cić i się ulotniii.
Transkrypcja
Polaków. no nicze- mogło. no stawa oddłużeniową dla rolnictwa, a nieudzieleniem pomocy przez Skarb Państwa kredytów upływających. Członkami rady nadzorczej wybrano: pp. Ziegenhagena, Bejme, Smarszcza RYDZYNIA „Ofiarna“ pomoc Do Rydzyny przybył na rowerze niejaki Tysz z Obry (k. Wojsztyna) i zwrócił się do jednego z przechodniów aby mu wskazał jakiś nocleg. Usłużny przechodzeń oświadczył Tyszowi że wszystkie gospody są powyjmowane, miejsce jest natomiast u znajomego. Tysz udał się pod wskazany adres, zostawiwszy rower pod opieką ofiarnego przechodnia. Nie znalazłszy noclegu T. wyszedł z domu, ale niestety nie zobaczył już więcej ani swego „cicerone“ ani rowera SZUBIN Na gościnnych występach Ostatnio do Szubina na gościnne występy wybrali się dwaj zawodowi złodzieje: Lisiecki Kazimierz i Maradziński Edmund z Bydgoszczy, którym na terenie tutejszym powinęła się noga. Mianowicie odwiedzili oni kupca Musiała, właściciela składu bławatów przy ul. Kościuszki, i na znak swej życzliwości „kupili“ sztukę materiału granatowego, za którą „zapomnieli“ zapłacić i się ulotnili. W tym samym dniu policja ich ujęła, skradziony materiał odebrała i oddała poszkodowanemu kupcowi. „Gości“ zaś odstawiła do dyspozycji władz sądowych. Ujęcie złodziejki jarmarcznej Ostatnio w czasie odbywającego się jarmarku w Barcinie przytrzymano na kradzieży galanterii niejaka Pajsert Pelagię z Parlina powiatu mogileńskiego,