Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: różana 25

Dopasowany fragment

Zeznaniami Iremy Tuszyńskiej oraż dozorcy domu przy ul. Różanej 25. Jakóba Lorka, stwier- dzono, że Sawczyński j Nazar. rzeczywiście razem wrócili do domu w dn. 13 czerwća po godz. 25, bez płaszczów i kapeluszy.

Transkrypcja

10 granatów na dnie rzeki W wyniku dalszych poszukiwań natrafiono w Wiśle na brzegu dębnickim pudełko z napisem „K. S. Sweden“, takie same jak znalezione u Kłymyszyna. Jak się okazało, pudełko to wypełnione było kwasem pikrynowym, a więc materjałem identycznym z zawartością bomby warszawskiej. Z Wisły wydobyto ponadto komplet ukraińskich czcionek drukarskich, oraz 10 czerepów granatów, różniących się od czerepów znalezionych u Kłymyszyna jedynie tem, że granaty wydobyte z Wisły mają otwory gwintowane i są wypełnione czarnym prochem. Wreszcie w dn. 23 czerwca 1934 r. znaleziono opodal Dębnik, w zaroślach nad Wisłą, walizkę wypełnioną 48 egz. Nr. 3—4 z r. 1934 „Rozbudowy Nacji“ oraz 794 egz. pisma „Ukrajinśki Nacjonalista“ Nr. 2—3 z r. 1933 i Nr. 5 z r. 1934. Co do przedmiotów znalezionych w Wiśle i nad jej brzegiem śledztwo stwierdziło co następuje: przy ul. Różanej 25, w najbliższem sąsiedztwie mieszkań Karpyńca i Kłymyszyna a zarazem w pobliżu Wisły, mieściła się kolonja studentów — Ukraińców, odnajmujących kilka pokoi w domu niejakiej Ireny Tuszyńskiej. Wobec stwierdzenia przez obserwację policyjną, że studenci ci pozostawali w żywym kontakcie z Karpyńcem i, nadewszystko, z Kłymyszynem, w dn. 14 czerwca nad ranem dokonano w tym domu rewizji, która wszakże, wbrew oczekiwaniom, nie wykryła obciążających dowodów. W tej sprawie Urząd Śledczy w Krakowie uzyskał następnie, ze źródła poufnego, wiadomość, że materjały znalezione w wodzie i w zaroślach, przechowywane były uprzednio w domu przy ul. Różanej 25, w pokoju odnajmowanym przez jednego z podejrzanych, Bohdana Nazara, u którego w parę dni wcześniej złożył je Mikołaj Kłymyszyn. Materjały te Nazar wyniósł i ukrył z pomocą kolegi, również Ukraińca, Eugenjusza Sawczyńskiego, w dn. 13 czerwca późnym wieczorem, a więc zaledwie na kilka godzin przed rewizją, z tego powodu, że między gospodynią, Tuszyńską, a jednym z lokatorów, Alojzym Brachlem wynikła jakaś kłótnia, i Nazar zląkł się, że może się zjawić policja i wykryć owe przedmioty. Przesłuchany w charakterze świadka Bohdan Nazar, przeciw któremu wszczęto oddzielne śledztwo o udział w O. U. N., potwierdził powyższą informację, zeznając że w dn. 10 czerwca Kłymyszyn złożył u niego w pokoju 3 ciężkie walizki i jedną paczkę owiniętą w papier, i prosił Nazara, by rzeczy te przetrzymał u siebie do wieczora. Nazar przystał na to, jakkolwiek zorjentował się z zachowania Kłymyszyna, że zawartość walizek i pakunku jest podejrzana. Wieczorem, wróciwszy do domu, zastał już tylko jedną walizkę i ową paczkę, wobec czego domyślił się, że pozostałe walizki Kłymyszyn odebrał. Kiedy Kłymyszyn nie zgłaszał się po resztę rzeczy, między Tuszyńską zaś i Brachlem wynikły spory i Brachel odgrażał się, że sprowadzi policję, Nazar, w dn. 13 czerwca 1934 r. po godz. 23, wyniósł przez okno, na początek ową paczkę i wrzucił ją do Wisły, potem zaś, z pomocą współlokatora Sawczyńskiego, wyniósł — znów przez okno — pozostałą walizkę, ukrywając ją w krzakach nad Wisłą. Była to właśnie ta walizka, którą następnie znalazła policja. Po złożeniu walizki, Nazar wrócił do domu z Sawczyńskim, dzwoniąc do dozorcy. Przesłuchany w charakterze świadka Eustachy Sawczyński, również pozostający w odrębnem śledztwie pod zarzutem przynależności do O. U. N., jakkolwiek wyparł się wyniesienia wespół z Nazarem jakiejkolwiek walizki, niemniej potwierdził, że w dn. 10 czerwca Kłymyszyn z pomocą Karpyńca przyniósł do niego dla przechowania, 3 walizki i jeden pakunek, które następnie złożył w pokoju Nazara. Należy dodać, że wywiadowcy Adam Czajżewicz i Franciszek Kapusta istotnie zaobserwowali dn. 10 czerwca, iż Kłymyszyn i Karpynec wnosili do tego domu, wspomniane 3 walizki i jeden pakunek. Zeznaniami Ireny Tuszyńskiej oraz dozorcy domu przy ul. Różanej 25, Jakóba Lorka, stwierdzono, że Sawczyński i Nazar, rzeczywiście razem wrócili do domu w dn. 13 czerwca po godz. 23, bez płaszczów i kapeluszy.