Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: wolności

Dopasowany fragment

5 Szła do placu Wolności. I znowu powró- eiło owo nieokreślone uczucie.

Transkrypcja

Oto rozpoznany tekst: 5) Szła do placu Wolności. I znowu powróciło owo nieokreślone uczucie. Zamieniało się ono powoli w pewność, że ktoś idzie za nią, obserwując ją bacznie. Każdy jej krok był widocznie pod kontrolą. — E, któżby mnie śledził!... I po co... — Starała się sama przed sobą zbagatelizować to. Placem przewalały się tłumy. Reklamy świetlne raziły oczy, wykrzykując czerwonym kolorem popularne nazwy mydeł, wódek i czekolady. Samochody gnały jasną jezdnią. W górze milczały gwiazdy. Przeszła się dokoła skweru. Po tym tramwajem pojechała do domu. Pustą uliczką wysadzoną drzewami podeszła pod willę. Wsadziła klucz do furtki ogrodowej i nagle obejrzała się. O jakie dwadzieście kroków nadchodził człowiek. Helena dziwnym skojarzeniem, które zostało jej jeszcze od rana, łączyła człowieka szpiegującego ją z owym porannym towarzyszem zakupów, któremu tak się podobała jej skórzana teka.