Transkrypcja
Śmiertelny upadek przy ulicy Szamarzewskiego Wczoraj rano wydarzył się w kamienicy przy ul. Szamarzewskiego 11 śmiertelny wypadek, który na wszystkich mieszkańcach domu wywarł przygnębiające wrażenie. Rano o godzinie 5-tej wracał do domu bezrobotny ślusarz Antoni Ganclerz. Wchodząc do kamienicy wpadł wskutek panującej ciemności do sklepu-piwnicy. Skutki upadku były straszne, Ganclerz bowiem tak silnie upadł, że doznał pęknięcia czaszki. Huk spadającego oraz wydobywające się jęki z piwnicy zbudziły stróża tej kamienicy, który obudził mieszkańców domu. Niestety, nikt z obecnych nie zorientował się, że upadek był śmiertelny, a agonię uważano za chwilowe omdlenie. Zawezwany lekarz Pogotowia Ratunkowego 66-66 po przybyciu na miejsce wypadku stwierdził zgon. Zwłoki nieszczęśliwego przewieziono do kostnicy.