Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: marszałka piłsudskiego

Dopasowany fragment

wstrzymając się od głosowania w sprawie przemianowania ulic na aleję marszałka piłsudskiego .

Transkrypcja

występują przeciw opinii społeczeństwa wstrzymując się od głosowania w sprawie przemianowania ulic na Aleję Marszałka Piłsudskiego Poznań. Wczoraj odbyło się posiedzenie rady miejskiej, na którem zapadła uchwała o przemianowaniu ulic Zwierzynieckiej, Wjazdowej i św. Marcina na „Aleję Marszałka Piłsudskiego”. Posiedzenie zagaił p. prezydent Wieckowski, który zakomunikował, że przed porządkiem obrad zgłosili się do głosu radni pp. Goebel, Leitzgeber i red. Jarochowski, którym jednakże głosu nie udzielił, oświadczając że posiedzenie ma charakter uroczysty. Z kolei p. prezydent wygłosił dłuższe przemówienie, w którem przytoczył uchwałę magistratu z dnia 28 maja 1935 r. i prosił radę o powzięcie analogicznej uchwały. W dalszym ciągu mówca scharakteryzował postać Marszałka Piłsudskiego, który zdołał połączyć w sobie najżarliwszą miłość Ojczyzny z codzienną pracą dla Polski i ofiarą swego życia. Powołując się na rozliczne akty uznania dla pracy Marszałka, jakie znalazły swój głęboki wyraz m. in. w uchwale Sejmu Ustawodawczego, w orędziu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 12 maja rb. i w zarządzeniu J. Em. Ks. Kardynała Prymasa z dnia 15 maja rb. stwierdził, że Marszałkowi Piłsudskiemu należy się wdzięczność całego Narodu. Następnie na trybunę wszedł prezes Narodowego bloku gospodarczego, p. dr. Machowski, który zaznaczył, że Wielkość Marszałka nie potrzebuje tłumaczeń. „Zresztą wielkości się nie udawnia. Wielkość zniewala i podbija. Za życia jeżeli jej kto nie widzi lub nie rozumie, wyzuwa instynktem, po śmierci — staje się dla wszystkich prawdą, blaskiem i oczywistością.” „Wielkość tę i zasługi Najlepszego z Synów Ojczyzny uczcić ma Poznań przez przemianowanie 3 ulic, które stanowią jedną całość. Imieniem klubu „narodowego“ prezes Jarochowski złożył oświadczenie, że klub jego wstrzymuje się od głosowania. Względy regionalne i lokalne, przemawiające za koniecznością uczczenia Marszałka przez Poznań uwypuklił w przekonywującem przemówieniu poseł dr. Surzyński. Mówca sięgnął do historii ostatnich 20 lat i na podstawie charakterystycznych fragmentów z mów Marszałka i faktów z ruchu niepodległościowego w Wielkopolsce wykazał nie łączącą społeczeństwo wielkopolskie z osobą Marszałka i Jego ideą oraz życzliwość Wodza Narodu dla powstania wielkopolskiego, któremu Józef Piłsudski nie szczędził słów uznania, podobnie jak i nie poskąpił go w odniesieniu do zwycięskiej walki w dziedzinie gospodarczej z Niemcami. Ponadto uwypuklił przemianowanie uaydi wyan. nanych ulic ma Poznań dorzucić gałązkę do wieńca chwały Marszałka i w ten skromny sposób przyczynić się w imieniu obywatelstwa miasta do aktu hołdu i wdzięczności całego Narodu. Po przemówieniu posła Surzyńskiego zarządził p. prezydent głosowanie. Za wnioskiem magistratu padło 27 głosów radnych Narodowego bloku gospodarczego, N. P. i Zw. Młodych Narodowców. Od głosowania wstrzymało się 26 radnych Klubu „narodowego”. Na tym posiedzenie zamknięto. 150 LEKARZY ZATRUTYCH „BACYLEM OGRODOWYM“ Paryż. Zagadkowy wypadek masowego otrucia wydarzył się w czasie zjazdu lekarzy w Amiens. Bezpośrednio po rancie, wydanym na cześć znakomitych gości, zachorowało przeszło 150 lekarzy, wśród nich również przewodniczący związku lekarzy prof. dr. Ferry. Według wszelkiego prawdopodobieństwa wypadek ten jest aktem zemsty. Zdaniem dr. Ferry’ego otruci zostali wszyscy tzw. „bacylem ogrodowym”. Wystarczy dnie poprzedniego do mięsa zaszczepić bacyl ten, by pożywienie stanowiło groźną truciznę. Wspaniałe uroczystości wojskowe w Brukseli W czasie Zielonych Świąt bawili w Brukseli orkiestry gwardii wojskowych 6 państw, a mianowicie z Francji, Anglii, Szwajcarii, Belgii i Luksemburgu. Delegacje poszczególnych gwardii złożyły jak to widzimy na rycinie, wspólnie wieńce na grób Nieznanego Żołnierza. STRASZNE WYCZYNY ROZJUSZONEGO SŁONIA Podczas przedstawienia w cyrku, roztratował przeszło 20 widzów Nowy Jork, (ATE). W pewnym cyrku w miejscowości New Jorku, podczas przedstawienia, publiczność, która przypatrywała się ćwiczeniom.