Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: poznańska 15

Dopasowany fragment

. - Gdy przed rokiem mniejwięcej, w dn. 19 kwietnia 193U rozeszła się po Warszawie wieść, że w kominie poselstwa sowieckiego, mieszczącego Się przy ul. Poznańskiej 15, zawsze znakomicie strzeżonego przez znajdujących się wewnątrz czekistów znaleziono bombę — cale miasto było niezwykle

Transkrypcja

Bomba w kominie poselstwa sowieckiego Sensacyjny proces ex-komunisty, obecnego wroga Sowietów (Korespondencja własna „Dziennika Pozn.”) Warszawa, 9 kwietnia 1931. Gdy przed rokiem mniejwięcej, w dn. 19 kwietnia 1930 rozeszła się po Warszawie wieść, że w kominie poselstwa sowieckiego, mieszczącego się przy ul. Poznańskiej 15, zawsze znakomicie strzeżonego przez znajdujących się wewnątrz czekistów znaleziono bombę — całe miasto było niezwykle silnie poruszone. Śledztwo wdrożone natychmiast przez czas dłuższy nie dawało wyników, aż dopiero jesienią ub. roku poczęły krążyć pogłoski, że policja polska wytropiła zamachowca, którym okazał się niejaki Jan Polański, b. oficer artylerji w armji austrjackiej, b. attaché poselstwa sowieckiego w Wiedniu, a obecnie zajadły wróg komunizmu, przebywający na kuracji na jugosłowiańskiej Riwjerze. Na żądanie sądów polskich władze jugosłowiańskie wydały Polańskiego, który w toku badań przyznał się do zarzucanego mu czynu. Bombę w kominie wykrył, jak wiadomo, dozorca sąsiadującej z poselstwem posesji. Spostrzegłszy drut, biegnący przez dach do komina na poselstwie sowieckiem, zaalarmował policję. Przybyły pirotechnik wojskowy stwierdził, że w czeluści komina znajduje się cylinder stalowy, wagi 15 kg, napełniony 5 kg. czarnego, zleżałego prochu, zaopatrzony w zapalnik elektryczny. Polański do winy się przyznał, twierdząc, że chciał demonstrować przeciwko komunizmowi, którego jedynym celem jest „wprowadzenie panowania żydów nad chrześcijanami.“ Kompletowi sądzącemu, który przystąpił wczoraj w sądzie okręgowym do rozpatrywania tej sensacyjnej sprawy, przewodniczy s. Kozakowski, oskarża prokurator sądu apelacyjnego Nisenson. Powołano 65 świadków i biegłych. Polański zeznaje w języku polskim, którym włada jednak z pewną trudnością. Ma lat 43, jest stwierdzeniu personalij wyjął osk tkę i począł czytać deklarację treści: „Dziś, jako w Wielki Czwart wosławnego — p. red.) mija 1900 poganie ukrzyżowali Zbawiciela. krzyżują dziś najlepszy naród r sjan...“ Przewodniczący przerwał P cając uwagę na niedopuszczalno demonstracyj przed sądem, pocz dwa wnioski, zapowiadane przez Pierwszy z nich podkreśla, że ny w zamknięciu, nie mógł się p ną, a drugi żąda umorzenia spra formalnego wydania Polańskiego jako obywatela obcego i przest który powinien był korzystać z oddalił jednak obydwa wnio przystąpić do zbadania sprawy. Polański oświadcza, że nie machu, lecz tylko demonstrowa wietom. Bomba była tak założo nie mogła, czemu jednak prze Polański dowodzi następnie, że placówka sowiecka jest centrem skiej i wywrotowej. Na wniosek prokuratora o listy Polańskiego do jugosłow spraw zagranicznych, pisane prz czasie, gdy na żądanie władz po w więzieniu w Lublanie. Listy skandaliczny sposób Polskę. Tr nie podobna nawet powtórzyć nia“, że listy te są „niedokładn Po odczytaniu aktu oskarże podsądnego przystąpiono do zł