Dopasowany fragment
Rynku Wschodnim, o godz nie 8,45 wymarsz do kościoła Dalszy oska uroczystości przewiduje wymarsz mem; pozafem nie istnieje skoc - 9 daje Bu dl Dziwnym zbiegiem okoliczności „A wami nikt o parafjalnego, gdzie o godz. 9-tej rozpocznie się uroczysta do ogrodu p. Krajewskiego ul. Główna 94, tam zaś za- H zek na cl. Ą U tem, że piękna sekretarka poznała zigna z -1915 na 1916 msza św. z kazaniem okolicznościowem. bawa latowa, urożmaicona wielką loterją fantową, strze- WER A. w głównej kwaterze porucznika Stefaha Szałaya, Węgra O godz. 10.30 nastąpi uroczyste otwarcie posiedze- aniem do tarczy o premie i t. d.
Transkrypcja
n'em, zaangażował Hötzendorff młodą córkę zubożałego szlachcica, Margit von Viloma w charakterze sekretarki. Szef sztabu generalnego był niezwykle zadowolony z wynalezienia tak dobrej siły i twierdził, że nie ma wśród kobiet takiej, któraby dorównała w pracy Margit Vilomie. Mimo, że była bardzo przystojną, nie miała sekretarka najmniejszego celu przez kogo zainteresować się bliżej starszymi czy młodszymi oficerami, z którymi miała służbowo do czynienia i którzy nie ustawali w nadskakiwaniu jej. Hötzendorffowi podobała się ta jej powściągliwość i tem bardziej cenił Margit na tem, że nie wnosiła się żadnem słowem gdzieś w towarzystwie oficerów z tajemnic, które jej powierzał. Aby mieć zupełną pewność kazał ją jakiś czas śledzić i inwigilować. Wszyscy obserwujący ją tajni agenci zapewniali Hötzendorffa, że Margit Viloma jest całkiem pewna i że można powierzać śmiało nawet największe tajemnice. Dziwnym zbiegiem okoliczności nie wiedział nikt o tem, że piękna sekretarka poznała roku 1915 na jednem ze zebrań porucznika Stefana Szalaya, Węgra z pochodzenia. Po pewnym czasie zaproponował jej młody porucznik, aby została jego żoną. Dziewczyna zgodziła się, ale tylko pod warunkiem, że o małżeństwie nie dowie się zgoła nikt przynajmniej tak długo, jak długo będzie pracowała w Głównej Kwaterze. Szef sztabu nie godził się na zatrudnienie mężatek i to miało być przyczyną tajemnicy. W kwietniu 1916 odbył się potajemnie ślub w Wiedniu. Niezadługo potem został wysłany porucznik Szalay na front. W Głównej Kwaterze przygotowywano się w owym czasie do wielkich wydarzeń. Opracowano dokładnie cały plan decydującej ofensywy przeciwko wojskom rosyjskim i cała armja miała rozpocząć tę akcję zaczepną. Nagle zupełnie nieoczekiwanie cały plan zaczepny został zniweczony dzięki temu, że tego samego dnia, w którym miała rozpocząć się ofensywa, uderzyli Rosjanie w rozmaitych atakach pomiędzy armją austrjackiego i niemieckiego, zadając wojskom państw centralnych olbrzymie straty. Była to jedna z największych porażek, jakie poniosła Austrja w czasie wojny. Załamanie doskonale opracowanego planu tłumaczono sobie jedynie tylko zdradą, ale nikt nie mógł wpaść na trop zdrajcy. W tem zupełnie przypadkowo znalazła jedna z patrolek na szosie jakiegoś mężczyznę, który wił się w konwulsjach opilstwa; miał on przy sobie papiery zawierające tajemnicze notatki i zapiski o ruchach wojsk austrjackich. Dokładniejsze badania wykazały, że jest on jednym z głównych współpracowników rosyjskiego szpiegowstwa w Austrji. Mimo wszelkich zabiegów, mimo stosowanych tortur nie można było nic więcej od tego tajemniczego osobnika wydobyć. Kilka dni później został rozstrzelany. Po pewnym czasie został Hötzendorff bardzo niemile zaskoczony tem, że pewne dokumenty z tajemniczego osobnika, były pisane na maszynie jego sekretarki osobistej. Margit Viloma została aresztowana, po wykryciu w jej mieszkaniu 300 000 franków szpiegowskich. Przyznała się bez wszystkiego, że zdradziła Rosji również plan przygotowanej ofensywy. Została zasądzona na śmierć. W tym samym czasie powrócił z frontu porucznik Szalay. Był zdziwiony, gdy nie zastał swej żony przy maszynie, nie chciał jednak dopytywać się, aby nie zwracać uwagi. Kilka minut później został przywołany przez swego szefa, który wydał mu rozkaz, żeby stawił się z rana w więzieniu i objął dowództwo oddziału, przeznaczonego do rozstrzelania szpiega. — Któż to jest? zapytał porucznik. Jakież było jego zdumienie, gdy usłyszał w odpowiedzi. — Niestety dobra znajoma, Margit von Viloma. Szalay zapanował nad sobą i pożegnał się. Chciał zrazu odebrać sobie życie. Czyżby miał rozstrzelać własną żonę? Rozmyślił się jednak i postanowił przybyć na oznaczonej godzinie do więzienia. Patrzał on na wpół złamany na Margit, gdy prowadzono ją z więzienia. Poznała go, ale nie wyrzekła doń jednego słowa. Może wstydziła się, może nie chciała, aby zauważono go, tą uszpiega — łączy z młodym oficerem. Zawiązano jej oczy. Automatycznie wydał porucznik Szalay rozkaz. Odwrócił twarz, gdy opuścił szablę. Żołnierze strzelali dobrze, to też Szalay nie potrzebował dawać do żony jeszcze t. zw. strzału łaski. Godzinę poźniej napisał list do Hötzendorffa, odnaleziony teraz w archiwum, o treści następującej: „Ekscelencjo! Zrozumie pan chyba mój czyn, jeżeli pan się dowie, że rozstrzelana niewiasta była żoną moją. Kochałem ją nad życie. Nie mogę zapomnieć jej przepięknych oczu, zamkniętych zaraz na wieki, nie mogę zapomnieć ust, któremi okłamywała mnie od pierwszego dnia zapoznania jej. Spełniłem li tylko mój obowiązek. Stąd zdobyłem się na tyle siły — nie wiem. Sumienie moje jest czyste. Idę bez winy w zaświaty. Stefan Szalay, porucznik. Na odwrotnej stronie listu znajduje się dopisek: „Zastrzelił się rewolwerem służbowym”. Z wydawnictw „Tygodnik Ilustrowany” nr. 25 przynosi ostatnie akordy lata: piękny utwór J. M. Rytarda „Nie będzie ciszy tej nocy”, osnuty na tle zakopiańskich przeżyć podczas wiatru halnego i ozdobiony prześlicznemi zdjęciami A. Wieczorka. Jarosław Iwaszkiewicz pisze w interesującym skrócie opis najważniejszego wydarzenia w letnim sezonie Zakopanego: Wyścigu Tatrzańskiego. Feljeton zdobią liczne zdjęcia. A. Heinrich w artykule „Na szerokiej fali” zachęca naszą „lądową społeczność” do jachtingu na morzu. Kapitan Romo mówi nam z zajęciem o ostatnich wydarzeniach nad polskiem morzem („Wielkie dni na Bałtyku”): promocja podchorążych, przybycie z Cherbourgu naszej łodzi podwodnej „Ryś”. Boy Żeleński dalej („Giełda ciekawa”) „Podróży Baedekera do Polski”. W artykule wstępnym znajdujemy refleksje z racji rozpoczynającego się roku szkolnego na temat zadań szkoły w państwie nowoczesnem. W dziale „Idee i zdarzenia” znajdujemy m. in. uwagi na temat kryzysu finansowego w Warszawskim Magistracie, oraz o sytuacji Wilna i widokach jego rozwoju. Dwa odcinki powieściowe („Przy lądzie dobrej nadziei” Nowakowskiego i „Biały folwark” Kossowskiego) uzupełniają bogatą, pięknie ilustrowaną treść zeszytu. Do otrzymania zegarka mają prawo wszyscy ociemniali inwalidzi, których kalectwo pozostało w związku przyczynowym ze służbą wojskową. Zegarki przydzielone obecnie inwalidom służyć im mają przez przeciąg 6 lat. Uroczystość 10-lecia grupy Poznań-Główna Zw. Inw. Woj. Grupa Poznań-Główna Związku Inwalidów Wojennych obchodzi w niedzielę dnia 6 września br. swą uroczystość 10-lecia. Program uroczystości przewiduje m. in. o godz. 8,30 zbiórkę towarzystw, delegacyj i t. d. ze sztandarami na Rynku Wschodnim, o godz. 8,45 wymarsz do kościoła parafjalnego, gdzie o godz. 9-tej rozpocznie się uroczysta msza św. z kazaniem okolicznościowem. O godz. 10,30 nastąpi uroczyste otwarcie posiedzenia na sali Kaczorowskiego, przyczem program posiedzenia przewiduje: powitanie, wybór prezydjum, sprawozdanie z 10-lecia, przemówienie władz, członków komitetu honorowego, delegatów towarzystw, oraz wbijanie gwoździ pamiątkowych, następnie referat przedstawiciela Związku, wręczenie oznaki Zw. zasłużonym członkom, otwarcie Złotej Księgi, zamknięcie, wspólna fotografja i śpiew. Dalszy program uroczystości przewiduje wymarsz do ogrodu p. Krajewskiego ul. Główna 94, tam zaś zabawa latowa, urozmaicona wielką loterją fantową, strzelaniem do tarczy o premje i t. d. Wieczorem zabawa taneczna za zaproszeniami na sali p. Kaczorowskiego przy ul. Głównej 122. W SPRAWIE BADANIA LEKARSKIEGO INWALIDÓW. Minister spraw wewnętrznych wydał okólnik do wszystkich wojewodów w sprawie kierowania inwalidów wojennych na badania specjalistyczne. P. minister stwierdza w okólniku, że inwalidzkie komisje rewizyjne – lekarskie i inwalidzkie komisje odwoławcze zbyt często kierują inwalidów do badań a specjalistycznego, podczas gdy w wielu wypadkach lekarze-członkowie komisji mogliby samodzielnie określić uszkodzenia zdrowia inwalidów, korzystając z przydzielonych kompletów instruktorów lekarskich i materjałów aptecznych. Przesyłanie inwalidów do badania specjalistycznego w szpitalach należy ograniczyć wyłącznie do wypadków, w których zachodzi istotna konieczność korzystania z metod badania specjalistycznego (naprzypkład niezbędne jest prześwietlenie promieniami Roentgena) i to tylko w wypadkach wątpliwych, niedających się stwierdzić metodami fizykalnemi (badanie krwi, obserwacja chorób umysłowych itd.). KSIĄŻĘ WALJI NA BANKIECIE INWALIDÓW W BIARRITZ. Następca tronu angielskiego używa w dalszym ciągu wilegiatury w znanej miejscowości kąpielowej francuskiej Biarritz. Mimo, że książę Walji oddaje się głównie sportom i unika wszelkich przyjęć, przyjął wyjątkowo przewodnictwo w bankiecie inwalidów wojennych, który odbędzie się w dniu 1-go b. m. Angielski następca tronu chce w ten sposób zamanifestować braterstwo broni z dawnymi kombatantami z czasów wielkiej wojny. 836.360 INWALIDÓW WOJENNYCH W NIEMCZECH. Wedle sprawozdania o stanie kwestji inwalidzkiej w Niemczech, sprawa ta dzisiaj w 13 lat po wojnie, przedstawia się tam w sposób istotnie niekorzystny, albowiem jak wynika ze sprawozdania, w tej chwili korzysta z pomocy państwowej ogółem 836.360 niemieckich inwalidów i sierot wojennych. Sport i kultura fizyczna Wczorajsze gonitwy na torze w Ławicy Piąty dzień jesiennego sezonu Wczoraj, w piątym dniu wyścigów konnych dzięki temu, że pogoda dopisała, publiczności zebrało się dużo. Przebieg gonitw był następujący: Pierwszą z płotami wygrał dowolnie og. Tędy Siędy od Lipk. W drugiej z przeszkodami udział wzięły 2 konie: Caraib pod bar. Römmlem i Gorz pod por. Bobińskim. Po starcie prowadziła Gini, na połowie dystansu minął Gini Caraibe i wygrał dowolnie o 6 długości. Trzecia z przeszkodami przy udziale 4 koni, jako pierwsza przyszła Kasztelanka pod Błaszczykiem, druga Irlandia pod Kawalczem. Ponieważ Kasztelanka przeszkadzała na prostej Irlandji została w myśl § 97 prawideł wyścigowych zdyskwalifikowana, wobec czego pierwszą nagrodę przyznano Irlandji, drugą Korrarze, trzecią Liberty. Publiczność zupełnie niesłusznie wyrażała swe niezadowolenie, ponieważ Towarzystwo ściśle musi stosować się do prawideł wyścigowych. Czwartą płaską wygrała wysyłana kl. Wsienka pod Wachowiakiem. Paresiris, na którą liczono przyszła druga, pomimo jazdy Borka. Była to największa niespodzianka dnia, o czem świadczy wypłata totalizatora zł 105 za 10 zł. Piątą z płotami wygrał faworyt Harriman pod Wojtkowiakiem. Umizg wysyłany — przyszedł daleko drugi. Ostatnią gonitwę płaską wygrała Zagadka, drugi Centaur pod Rokiem. Wyniki techniczne gonitw: I. Płoty (około 2 400 mtr.) 1. Tędy Siędy — L. Bukowskiego; 2. Chochoł; 2. Lipka — B. Miklewskiego — Rok; 3. Gargarou — Gr. Ofic. 16 p. Ułanów — j. Koń-12 złotych. II. Przeszkody (około 4 200 mtr.) 1. Caraibe — K. bar. Römmel — właśc.; 2. Gini — Wł. Bobińskiego — właśc. Wygrane w 5'35" dowolnie o 6 dł. — Tot. zw. 17 złotych. III. Przeszkody (około 3 600 mtr.). 1. Irlandja — K. bar. Römmla — Kawalec; 2. Karrara — T. Rybickiego — właśc.; 3. Liberty — M. hr. Łubieńskiego — I. Lipiński; 4. Kasztelanka — Ign. hr. Mielżyńskiego — I. Błaszczyk — przyszedł pierwsza została zdyskwalifikowana w myśl § 97. Wygrane w 4'39" dowolnie o 3 dł. trzeci o 5 dł. — Tot. zw. 24 zł fr. 14—20 zł. IV. Płaska (około 1 600 mtr.). 1. Wsienka — Ign. hr. Mielżyńskiego — Wachowiak; 2. Pariserin — R. Rogowskiego i K. Koźmińskiego — Rok; 3. Nerv — St. hr. Korzbok-Łąckiego — I. Kończal; 4. Ciołka — L. J. bar. Krönenberga — chł. Rutkowski II. Wygrane w 1'46" wysyłana o 1 dł. trzeci o 2 dł. — Tot. zw. 105 zł fr. 15—15 zł. V. Płoty (około 2 400 mtr.). 1. Harriman — Wł. Bobińskiego — Wojtkowiak; 2. Umizg — G. Jaszwilego — I. Sułk; Wygrane w 3'09" trzymany o niezl. dł. — Tot. zw. 11 zł. VI. Płaska (około 1 800 mtr.). 1. Zagadka — T. Rybickiego — I. Józefiak; 2. Centaur — Wł. Zgorzelskiego — Rok; 3. Gargarou — Gr. Ofic. 16 p. Ułanów — I. Kończal; 4. Judyta — L. Bukowieckiego — chł. Lipowicz II. Wygrane w 1'58" wysyłana o 2 dł. trzeci o 3 zł. — Tot. zw. 40 zł fr. 11—11 zł. Z KIM BĘDĄ WALCZYĆ NASI LEKKOATLECI NA MECZU ITALJA — POLSKA. Szkielet drużyny włoskiej walczącej dnia 12 i 13 września na stadjonie miejskim w Poznaniu oparty będzie na następujących zawodnikach: Facelli, Beccali, Travernari, Carlini, Innocenti, Pighi, Dominiutti, Toetti, Spezzali, Tomasi, Lippi, Cortopassi. Gwiazdy oni już wyniki światowe. Naprzykład Facelli jest jednym z najlepszych płotkarzy świata. Z wynikami na 110 m ppł. około 14,8 s oraz na 400 m 52,8 s nie posiada wielu pogromców w Europie. Ostatnio w zawodach z Anglią pokonał w czasie 53,4 na 400 m ppł. lorda Burghleya, mistrza Olimpjady Amsterdamskiej. W spotkaniach z Kostrzewskim — Facelli wychodził zawsze zwycięsko. Różnica między nim w pełni formy Kostrzewskiego, wynosi do w dziesiątych sekundy. Tavernari jako posiadacz wyniku 1 : 53,8 na 800 m jest mimo znacznie słabszej formy zawsze jeszcze przeciwnikiem groźnym. Tavernari był w 1928 roku posiadaczem rekordu światowego na 1 000 m. Podwójny rekordzista z ubiegłego roku w Londynie — Beccali posiada wynik na dystansie 1 500 m 3:55,4 min. Uzupełnia powyższą trójkę biegaczy Carlini. Pokrywał on już przestrzeń 110 ppł. w 14,9 s, a płaskie 400 m w 48,6 s. PIERWSZA ZAPOWIEDŹ WYCIECZKI NA MECZ ITALJA — POLSKA. W „Tygodniku Sportowym” (dodatek do „Dziennika Bydgoskiego”) znajdujemy w numerze dzisiejszym następującą notatkę: „Sokół III organizuje wycieczkę do Poznania na mecz lekkoatletyczny Polska — Italja w dniu 13 bm. Koszta przejazdu 8 zł. Zgłoszenia przyjmuje do dnia 10 bm. druh naczelnik Woźniak względnie sekretarz Urbański na ćwiczeniach w środy, czwartki i soboty w sali gimnastycznej przy ul. Kordeckiego od godz. 18—21-ej. Ze względu na ograniczoną ilość osób uprasza się o spieszne zgłoszenie”. Jest to najlepsza miara, jak kolosalne zainteresowanie budzi już teraz ta wielka impreza lekkoatletyczna. KAŁUŻA — TRENEREM PIŁKARSKIM NA ŚLĄSKU. Dawny znakomity piłkarz Cracovii, Józef Kałuża, został zaangażowany na trenera piłkarskiego ośrodka w. f. w Katowicach. P. Kałuża rozpoczyna pracę już w przyszłym tygodniu. ZAWODNICY „BIEGU DO MORZA” — W GDYNI. We wtorek wieczorem przybyli do mety w Gdyni uczestnicy biegu kolarskiego do morza polskiego. Przyjęciem zawodników w Gdyni zajął się Związek Obrony Kresów Zachodnich wraz ze Związkiem Propagandy Turystycznej. Do Gdyni przybyło 45 zawodników z Eugenjuszem Michalskiem na czele, który wpadł na metę o g. 16,30. Drugi był Heliks z WTC., trzecim — Targoński z Legji, czwartym — Więcek. W biegu bierze udział między innymi Gronczewski, który we wtorek obchodził 25-lecie pracy kolarskiej. We środę na molo pasażerskiem odbyła się publiczna rewja uczestników biegu. — Po dwudniowym pobycie zawodnicy wyruszą z Gdyni w piątek rano, udając się w powrotną drogę przez Grudziądz, Włocławek i w niedzielę staną w Warszawie. TRZY MECZE KOSZYKÓWKI O MISTRZOSTWO POLSKI. W sobotę i niedzielę odbędą się w Poznaniu trzy półfinałowe mecze o mistrzostwo Polski w koszykówce męskiej. W turnieju tym biorą udział: AZS. Poznań, mistrz Polski, „Gryf” (Toruń), „YMCA.” (Łódź). Program poszczególnych spotkań został ustalony następująco: Sobota, 5 b. m. (godz. 16-ta): AZS. — Gryf. Niedziela, 6 b. m. (godz. 11-ta): YMCA — Gryf. W niedzielę o godz. 16-ej (bardzo niefortunnie obrana pora ze względu na mecz Legja — Skra i wyścig pływacki na Warcie — przyp. red.) odbędzie się najciekawsze spotkanie: AZS. i YMCA. Wszystkie rozgrywki odbędą się na Stadjonie Ośrodka (wejście od ul. Marcelińskiej). PRZED MECZEM BOKSERSKIM ZE ŚLĄSKIEM. Po długiej przerwie letniej w nadchodzącą niedzielę o godz. 12 w sali kina „Metropolis” zabrzmi gong, wzywając do walki zespoły dwóch najsilniejszych okręgów w Polsce. Poznań spotkania się z groźnym przeciwnikiem 8:8. Reprezentacja Poznania postara się zapewne wynik ten skorygować. Reprezentacja śląska w składzie: Moczko, Michalski, Rudzki, Białas, Gburski, Wieczorek, Niesobski i Wocka jest najsilniejszą drużyną, którą okręg ten obecnie dysponuje. Przedsprzedaż w firmie „Camera”, Ratajczaka nr. 3. Bilety wolnego wstępu dla sędziów wydaje się w sekretarjacie O. Z. B., Piekary 16-17, m. 30 od godz. 18 do 19. Wszelkie legitymacje są nieważne. graczy, którzy grali przy pierwszej szachownicy. Przy drugiej szachownicy zajął Dr. Tartakower 1-sze miejsce uzyskując 13½ pkt z 18 partyj czyli 75%. Przy trzeciej szachownicy zajął Przepiórka 6-te miejsce uzyskując 10 pkt. z 17 partyj czyli 58,8%. Przy czwartej szachownicy zajął Makarczyk 11-te miejsce uzyskując 8 pkt. z 12 partyj czyli 66,6%. Jako gracz rezerwowy zdobył Frydman 6 pkt z 9 partyj czyli 66,6%. Rozwiązanie do nr. 219. 1. Wh5! WXW; 2. Kf3, Wg3; 3. Wh1 mat — gdy natychmiast 1. Kf3? to Wg8! 1. Wb7?, WXW; 2. Kf3, Wg7! W diagramie tym mylnie ustawiono piona na h2, który stać ma na c3 jak wykazują stan figur pod diagramem; pozatem nie istnieje skoczek na c1. Nr. 220. Mat w 5-ciu posunięciach. G. Leon — Martin — La Vie Rennaise 1930. Białe: Kg6, Se5, piony f3, g2. Czarne: Kh4, Ge3, piony c3, g7. Gambit hetmański. Partję tę rozegrano w dniu 17-go lipca w Pradze podczas tegorocznej Olimpjady szachowej. Noteboom — Holandja, Białe. Flohr — Francja, Czarne. 1. d2—d4 Sg8—f6 2. c2—c4 e7—e6 3. Sb1—c3 d7—d5 4. Gc1—g5 Gf8—e7 5. e2—e3 Sf6—e4 znany system otwarcia Dr. Laskera: 6. Gg5Xe7 Hf8Xe7 7. Wa1—c1 Se4Xc3 8. Wc1Xc3 c7—c6 9. Sg1—f3 Sb8—d7 10. Gf1—d3 d5Xc4 11. Gd3Xc4 O—O 12. O—O e6—e5 13. Sf3Xe5 najprostsze zastosowanie 13. e4; 13. Hc2; 13. Gb3; 13. d5 nie dało dotychczas nic przekonywującego; 13. ... Sd7Xe5 14. d4Xe5 He7Xe5 15. f2—f4 należało wziąć pod uwagę także 15. Hb3 lub ewentualnie ruchy przygotowawcze 15. a3 i 15. Wf2; 15. ... He5—e7 16. f4—f5 He7—e5 gdyby 16. ... Hf6 to wówczas następuje silny ruch 17. e4; najczęściej używa się na tem miejscu 16. ... Gd7; 17. f5—f6 g7Xf6 18. Hd1—d2 He5—g5 groziło 19. e4; HXe4?? 20. Hh6; 19. Wf1—f3 Gc8—g4 20. Wf3—g3 Wa8—e8 21. Wd3—d6 h7—h5 22. Kg1—h1 h5—h4 23. e3—e4! Kg8—h7 24. h2—h3 Gg4—e6 25. Gc4—b3 a7—a5 26. a2—a3 b7—b5 27. Wd6Xc6 Gc8—b7 28. Wf4—f5!! bardzo daleko obliczona i piękna kombinacja, która pomimo ofiary 3 figur za hetmana prowadzi do zamatowania i dlatego należało Czarnym grać ostrożniej i zamiast ostatniego ruchu, który zadecydował o losie partji należało grać 28. ... Hg3; 28. ... He5Xe4? fatalne byłoby także 28. ... gXf5 z powodu 29. Hg5, Wg8; 30. Hh5 mat — zanadto wielki ubytek sił powodowałoby też 28. ... gXc6; 29. WXe5 z powodu 30. Hd6; 29. Wf5Xh5+!! g6Xh5 30. Gh3—c2 Gb7Xc6 31. Hd2—g5 decydująca pointa końcowa; 31. ... He4—g6 32. Hg5Xh5+ Kh7—g8 33. Gc2Xg6 Czarne poddały się.