Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: nowy rynek 18

Dopasowany fragment

H. oplaf akademickich na rzecz Bratniej Po- Ng ilość ob. 2489 na zi. rę ży az gi 6686 na J ni. się przy „Caritasie* — Nowy Rynek 18 , a dała ak- domości wszystkich parafian prosi usilnie o życzli- mocy. zl. 4092,80: 130/31 — IL. 9270 ma cja: stoi pod protektoratem J.

Transkrypcja

tem wchodzą w skład zarządu pp. przewodniczący poszczególnych komisyj a mianowicie: 1. komisja żywność i opał — p. Czarnecki, 2. komisja odzież i obuwie — p. Dołatkowski, 3. komisja składki i ofiary — pp. mec. Sławski i Głowacki. 4. komisja dożywianie dzieci — pp. Krzyżagórska i Pankauowa, 5. komisja wykonawczo-rozdzielcza — pp. Milewska i Kurnatowska. Praca wszystkich Komitetów Parafjalnych jest oczywiście bezinteresowna i pod dyrektywą Komitetu Miejskiego, którego biura centralne mieszczą się przy „Caritasie” — Nowy Rynek 18, a cała akcja stoi pod protektoratem J. Em ks. Biskupa Dymka i prezydenta Ratajskiego. Trwać będzie do maja 1932 roku. Głównem zadaniem Komitetu Parafjalnego będzie ujęcie w ewidencję wszystkich potrzebujących p. pułkownik Krzyżagórska — Wyspiańskiego 16, kwestarze i kwestarki zaopatrzone muszą być w legitymacje parafjalne z podpisem ks. prob. Gorgolewskiego i wolno im kwestować tylko w obrębie swej parafji. Komitet Parafjalny z ks. proboszczem Gorgolewskim na czele odwiedza biednych parafjalnych i zamieszkałych na terenach powystawowych; sam zaś ks. proboszcz rozpoczął już osobiście kwestę w dzielnicy łazarskiej. Komitet Parafjalny podaje powyższe do wiadomości wszystkich parafjan prosi usilnie o życzliwe odnoszenie się do wszystkich jego poczynań, idących w kierunku złagodzenia nędzy i głodu licznych rzesz biednych i bezrobotnych w naszej parafji w myśl słów samego Zbawiciela: „Coście jednemu z tych biednych uczynili, Mnieście uczynili”. Przemysłowcy, Dyrektorzy, Kupcy, Panny, mężatki, wdowy, rozwódki, Bezrobotni i poszukujący posady, Ludzie smutni i weseli, Wierzyciele, dłużnicy i komornicy, jednem słowem wszyscy winni zobaczyć arcywesoły film SEKRETARKA OSOBISTA wyświetlany obecnie z olbrzymiem powodzeniem w teatrze świetlnym „SŁOŃCE” Teatr i sztuka Z TEATRU POLSKIEGO. Poraz 5-ty „Hulla di Bulla” odegrana zostanie dziś, t. j. w czwartek, 19 b. m. Nadzwyczajne przyjęcie u publiczności z jakiem spotkała się ta szampańska farsa, przynosi pełne uznanie świetnemu reżyserowi Zelwerowiczowi. Doskonałe kreuje swe role cały zespół z Niwińską i Sawicką na czele, oraz z panów Kreczmarem, Nowackim, Janowskim, Kordowskim i Tylczyńskim. „Młody las” Hertza po cenach popołudniowych odegrany zostanie dla szerokiej inteligencji pracującej, w piątek 20 b. m. Jest to już jedno z ostatnich przedstawień tej prawdziwej perły sezonu, jaką publiczności zaprezentował Teatr Polski. Z TEATRU NOWEGO. „Vivat Academia” (Stary Heidelberg), piękna i nastrojowa sztuka z życia studentów, grana będzie w Teatrze Nowym w dniu dzisiejszym, oraz w dni następne. Publiczność oklaskuje żywo świetną obsadę w osobach pp. Cieszkowskiej, Czajkowskiego, Balcerzaka, Butkiewicza, Gielniewicza, Rosłana i in. Efektowne dekoracje projektował p. Worsztynowicz. „Złote serduszko”. Nowa, nigdzie dotychczas nie grana w Polsce bajka dla dzieci zostanie wystawiona w Teatrze Nowym w niedzielę, dnia 22 bm. o godz. 3,30 popoł. Z TEATRU NARODOWEGO (Sala w Ogrodzie Zoologicznym). W piątek o godz. 3,30 popoł. po raz ostatni dość skomplikowanym p. t. „Królestwo Besiłków i Ostromistrza Okularnika”. Kto jeszcze nie był na tym widowisku, niechaj spieszy ze swym milusińskim, aby rozkoszować się pięknym wierszem poety. W najbliższych dniach Teatr Narodowy wystawia jedną z najcudowniejszych baśni Marji Konopnickiej p. t. „Krasnoludki i Sierotka Marysia” w inscenizacji Wandy Trojanowskiej. Dyrekcja Teatru Narodowego chcąc wszystkim dać możność zobaczenia tej przemiłej baśni, obniżyła ceny biletów do minimum dla wszystkich. Organizacje zawodowe i związki proszone są jak co miesiąc nadesłać swoje zapotrzebowanie na bilety, aby uniknąć niepotrzebnego natłoku na przedstawieniach. Życzeniem Dyrekcji jest, aby wszyscy mieli zapewnione miejsca siedzące. TEATR OPERETKOWY „UŚMIECH”. Przyjmowana codziennie przez publiczność z wzrastającym entuzjazmem przemiła operetka Lehara „Kraina uśmiechu”, stała się rewelacyjną atrakcją dla sfer kulturalnych Poznania. Wykonawców witano gorąco. P. Halina Rapacka odnosi wielki sukces w wdzięku ulubienica publiczności J. Fontanówna oraz oszałamiającego swym dziarskim temperamentem J. Sendeckiego, wita na każdem przedstawieniu rozbawiona widownia z niekłamaną radością, darząc ich niemilknącemi oklaskami przy otwartej kurtynie. Wczorajszy pierwszy występ znakomitego tenora p. A. Raczkowskiego, po dłuższem nieobecności na scenie, wypełnił po brzegi salę teatru. Dziś i dni następnych, w dalszym ciągu, przepiękna „Kraina Uśmiechu”, którą cały Poznań winien zobaczyć i podziwiać. Z ekranu Kino Apollo. „Szary Dom”. — (Wyt. M. G. M.; reż. G. Hill). Atrakcyjny i niepozbawiony moralnej pointe'y temat spreparowano według najgorszych wzorów, a raczej szablonów, amerykańskiej techniki dźwiękowej. Film jest wogóle pozbawiony muzyki, a jedynem jego „ubarwieniem” to gardłowy slang amerykański. Jedynie końcowe sceny (atak wojska na zbuntowanych więźniów) są dźwiękowe ciekawsze, jakkolwiek i tutaj nie wyszedł reżyser poza rutynę, nie wyzyskując zgoła możliwości, jakie scenarjusz przed nim otwierał. A przecież miał film wszelkie dane, by być ozdobą ekranów. Zespół aktorski pierwszorzędny (za wyjątkiem mdłej Leili Hyams), postaci zarysował scenarzysta mocno i plastycznie, problem zaś poruszany należy do tych, które od lat stanowią przedmiot rozważań socjologów i kryminologów. Kwestja winy, kary i ekspiacji, zagadnienie, czy więzienie poprawia, czy też w dalszym ciągu deprawuje — oto kwestje, które zasługują na zobrazowanie ich w udatniejszej formie. Nadprogram dobra kronika PAT-a — reportaż z życia Korpusu Kadetów nr. 2 w Chełmnie. Bardzo dobry jest również tygodnik aktualności Paramount'u. Kino Słońce — „Sekretarka osobista”. (Wytw. Greenbaum-film; reż. W. Thiele). — Fabuła jest tak ubożuchna i banalna, że doprawdy podziw wywołuje kunszt reżysera, który potrafił na tle takiego scenarjusza zmontować obraz miły, żywy, pełen tempa i ruchu, a przytem zgoła ciekawy. Film podbija bezpretensjonalnością i humorem, traktowaniem wszystkich kłopotów dnia powszedniego przez pryzmat uśmiechu, nieledwie z lekceważeniem, na które — niestety — nie można sobie w życiu pozwalać. — Mary Glory, mimo pospolitej dosyć aparycji, dysponuje tak dużym zasobem wdzięku, że wierzymy chętnie scenarjuszowi, który rozflirtowanej maszynistce każe ujarzmić dyrektora potężnego banku. Film jest czemś w rodzaju bulwarowej farsy, w której nadmierna nieco swoboda młodej panny łączy się w mętnie logiczną (o ile ktoby to brał pod uwagę w komedji...) całość z kanonami cnoty, które nie pozwalają jej, bardzo zresztą zmatryjalizowanej dziewczynie, pójść na złą drogę. — Osobne słowo należy się muzyce, znakomicie dostosowanej do treści, sympatycznemu amantowi, Jean Murat'owi i doskonałemu aktorowi charakterystycznemu — Armand'owi. (r) Drugi i trzeci zarząd pod przewodnictwem p. Wiśniewskiego Stanisława może zapisać na swoje dobro rozwinięcie życia towarzyskiego wśród członków Towarzystwa, do czego zmierzał przez utworzenie klubu i czytelni i organizowanie wieczorków towarzyskich, dalej stworzenie Ogniska dla członków, składającego się z 12 pokoi jedno- i 4-osobowych, uregulowanie pracy wewnętrznej przez uchwalenie potrzebnych regulaminów, dokonanie wpisu Towarzystwa do rejestru stowarzyszeń, uregulowanie finansów przez nałożenie przez władze Uczelni na studentów W. S. H. opłat akademickich na rzecz Bratniej Pomocy. Trzeci rok istnienia był przełomowym w historji Towarzystwa. Rządy sprawował wówczas zarząd, na czele którego stał p. Węcławski Jaromir. Zarząd ten szczyci się słusznie takim sukcesem zewnętrznym, na forum ogólno-akademickiem odniesionym, jak przyjęcie Bratniej Pomocy W. S. H. w charakterze członka zwyczajnego do Ogólnopolskiego Związku Bratnich Pomocy. Zorganizowanie archiwum sekretarjatu, agend i buchalterji, nad wyraz intensywna praca sekretarjatu, podwyższenie funduszu pożyczkowego z 1.500 na 5.000 zł., wzrost obrotów o blisko 500%, powiększenie kapitału własnego o 379%, utworzenie kolonji wypoczynkowej w Kuźnicy Zbąskiej, oto czym wzbogacił dorobek Bratniej Pomocy za kadencji p. Węcławskiego. Następny zarząd pod prezesurą p. Moskana Antoniego w myśl zasady ciągłości pracy kontynuował rozpoczętą już za poprzedniej kadencji reorganizację wewnętrzno administracyjną, wprowadził pewne zmiany organizacyjne, jak wydatkowanie według pewnego budżetu, ściślejszy system udzielania świadczeń, zrewidował wszystkie regulaminy, utworzył agendę zdrowia, pobudził życie towarzyskie wśród członków przez urządzanie sobótek, rozbudował kolonję wypoczynkową w Kuźnicy Zbąskiej, zapoczątkował akcję w kierunku budowy własnego domu akademickiego, zorganizował udatnie bal karnawałowy, stworzył dobrze prosperującą agendę propagandy, zainteresował starsze społeczeństwo pracą i działalności Bratniej Pomocy. Prace obecnego zarządu z prezesem p. Moskauen odbywa się w niepomyślnych warunkach, gdyż w dobie ogólnego ciężkiego kryzysu. Ten moment musiał być uwzględniony w ogólnej polityce gospodarczej i całokształcie działalności Towarzystwa. Udzielając znaczniejszej i wydatniejszej pomocy członkom, musiał zarząd jednocześnie dbać o należyte zabezpieczenie swych funduszów, aby nie dopuścić do ich zamrożenia. Stąd konieczność wprowadzenia tak niepopularnego wśród członków rygoru wekslowego jako zabezpieczenia pożyczek krótkoterminowych. Podczas roku cały wewnętrzny ustrój uległ daleko idącemu przeobrażeniu. Czysty zysk 1604,82 1493,55 14097,12 16325,39 16609,70 Obroty ogólne w/g z. 13627,18 38820,31 189623,03 368925,27 329360,92 Poparcie starszego społeczeństwa szło równolegle do rozrostu organizacyjnego Towarzystwa naszego. Z tego tytułu uzyskała Bratnia Pomoc subwencji w kwocie w I r. — zł. 254,—; w 2 r. — zł. 4475,43; w 3 r. — zł. 6537,—; w 4 r. — zł. 6793,35; w 5 r. — zł. 13515,30. Obiadów zniżkowych udzielono w r. 1927/28 — 2374, dopłacając w formie długoterm. pożyczek zł. 1384,45; 1928/29 ilość ob. 2489 na zł. 1308,45; 1929/30 il. 6686 na zł. 4092,80; 1930/31 — il. 9270 na zł. 4206,45. Pożyczek krótkoterminowych udzielono w r. 1928/29 — 178 na łączną kwotę zł. 9985,—; 1929/30 — 302 na zł. 13698,02; 1930/31 — 274 na zł. 8755,91. Pożyczek długoterminowych zdrowotnych udzielono w r. 1928/29 na zł. 676,55; w r. 1929/30 na zł. 3216,80; w r. 1930/31 na zł. 4774,20. Wspomnieć jeszcze należałoby, iż w uznaniu zasług około rozwoju Towarzystwa i dla dobra młodzieży akademickiej Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu otrzymali członkostwo honorowe Bratniej Pomocy pp. prof. dr. Leonard Glabisz, były dyrektor W. S. H. w Poznaniu, marszałek Wojciech Trąmpczyński, dr. Stanisław Wachocko, dyrektor Izby przemysłowo-handlowej w Poznaniu, p. dyr. Franciszek Maciejewski, Kurator Bratniej Pomocy i p. Leopold Hebda, prezes Banku Cukrownictwa w Poznaniu. Oto pokrótce przedstawiony dorobek pięciolecia Bratniej Pomocy Studentów Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu, dokonany wspólnym i harmonijnym wysiłkiem wszystkich członków. Dorobek ten, nad spiż trwalszy jest świadectwem pracy nieustannej, skrzętnej i wytrwałej, wysiłków ofiarnych, rywalizacji szlachetnej napawa zadowoleniem i dumą tych, którzy się do tego przyczynili. To też organizacji życzyć należy pomyślnego rozwoju wraz ze szczerą gratulacją za to, czego już dokonała. Program akademji radjowej Bratniej Pomocy Studentów W. S. H. w Poznaniu z racji 5-lecia istnienia, która odbędzie się dzisiaj w czwartek, dnia 19 listopada 1931 r. Początek o godz. 21,25 koniec o godz. 22,10 1. „Słowo wstępne” oraz Zarys historyczny rozwoju „Bratniej Pomocy W. S. H.” wygłosi prezes Towarzystwa, p. Moskau Antoni. 2. Zespół Muzyczny Bratniej Pomocy W. S. H. pod dyrekcją p. Ludwika Błańczaka odegra „Polonez A-dur Chopina”. 3. Przemówienie okolicznościowe dyrektora Wyższej Szkoły Handlowej p. prof. dr. Antoniego Peretiatkowicza. 4. „Mazur koncertowy” Szarwanki. 5. Przemówienie kuratora Bratniej Pomocy W. S. H., p. prezesa Franciszka Maciejewskiego. 6. „Gaudeamus”. Oryginał K! Hermesia Jeśli życie korporacyjne ma ludzi obojętnych lub wręcz sobie przeciwnych, to tylko tak poważne w posunięciach wyczyny i szeroko w ujęciu zakreślone ramy jak w K! Hermesia mogą na jedną szalę wielkiego uznania przechylić poglądy. Hasłem korporacji tej jest dewiza: wspólnemi siłami do potęgi gospodarczej Polski! Czasu wstrząśnień nikt nie zdołał powstrzymać w dążeniu do wcielenia tego w czyn. Tak jest, po 5-cio letnim trudzie i zmaganiu się z trudnościami K! Hermesia stanęła na najwyższym piedestale. Zrobiła wyłom olbrzymi na nasze czasy i stosunki a w porównaniu do granic możności akademickich rzecz pierwszą w swoim rodzaju prac korporacyjnych. Z okazji obchodu pięciolecia wydała K! Hermesia, jak już donosiliśmy drukiem, pracę pod tytułem: W walce o naszą przyszłość. Na uroczystym komersie w sobotę, dnia 14 listopada 1931 r., odbytym w miejsce zapowiedzianego komersu, rozdano dzieło to objętości 300 stron na wieczną rzeczy i sławy pamiątkę wszystkim delegatom i zaproszonym gościom. Dziś i do naszej redakcji nadszedł jeden egzemplarz. Kto książkę tę weźmie do ręki i rozpatrzy uderzy go bezwzględnie podziw: ażaliż możliwe, aby Korporacja zaledwie na progu swej działalności mogła poważyć się na stworzenie tak zbiorowego ujęcia najaktualniejszego problemu: programu życia gospodarczego młodego pokolenia w dobie światowego kryzysu ekonomicznego! A jednak ta prawda oczywista w ozdobnej szacie, z wytworną okładką i na wytwornym papierze a jeszcze wytworniejsza w treści. Praca podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich zawiera wyniki ankiety rozpisanej do czołowych przedstawicieli, poprostu do areopagu nawy gospodarczej na temat: jaki winien być kierunek studjów na W. S. H. oraz jakie perspektywy otwarte są w karjerze handlowca w sferze działania poszczególnego uczestnika ankiety. Widoczna jest tu pomoc ojca korp. Dyr. Leona Mikołajczaka, którego autorytet dopomógł niezawodnie do uzyskania odpowiedzi od najpoważniejszych osobistości w kraju. Druga część to streszczenie wysoce pouczające dwuch odbytych w roku bieżącym tygodni gospodarczych K! Hermesia na temat środków zaradczych celem zwalczenia przesilenia gospodarczego. Prace poszczególnych prelegentów z ciała profesorskiego oraz samych komilitonów-hermesistów przed mikrofonem Radja Poznańskiego z bogatą stroną dydaktyczną i statystyczno-poglądową stanowią poprostu program zwalczania złej pod względem moralnym i materjalnym. Idealnie scharakteryzował tę współpracę mistrzów z uczniami w słowie wstępnem dyr. W. S. H. p. prof. dr. Peretiatkowicz. W części trzeciej wreszcie zapoznaje się czytelnik z wewnętrznem życiem K! Hermesia, przyczem uświęcono we formie albumowej pamiętne chwile pięciolecia przez szereg portretów, począwszy od ojca K! poprzez wybitnych senjorów a skończywszy na giermkach. Skład główny przejęło Tow. Księgarni Kol. „Ruch”, które słusznie rozkalkulowało cenne to dzieło po cenie 4 złotych, cenne dla młodych i starszych adeptów z pod znaku Hermesa czy Merkurego: dla potęgi gospod. Polski! Na sobotnim obchodzie rocznicy wygłoszono około 20 przemówień, z których najtrafniejsze jedno z delegacji kończyło się ostatnimi słowami hymnu K! Hermesia: Naprzód społem — zwartem kołem Niechaj rośnie — u nas wraz, aby wielu wieść do celu, bo w tem Twój zwycięski duch!