Dopasowany fragment
Na Dębcu t tołeszi b kursie — obozie dla przedowni ———— kania przy ul. Targowej 16 wyskoczył.z okńa z ru f z MYĘ giego piętra 26-letni Maksymiljan Schwandt.
Transkrypcja
br. pociąg popularny z Inowrocławia do Krakowa z powodu słabej frekwencji. OBOZY ZWIĄZKU STRZELECKIEGO Termin zgłoszeń na obozy organizowane przez Komendę Okręgu VII Zw. Strzeleckiego, upływa z dniem 12 lipca bm. Zgłoszenia kierować należy do powiatowych komendantów Z. S. Udział brać można w a) kursie — obozie dla podoficerów Z. S., trwającym od 17 — 31 lipca; b) kursie — obozie dla przodowników świetlicowych — od 17 do 31 lipca; c) kursie — obozie dla absolwentów Seminarjów Nauczycielskich od 17 do 31 lipca; d) kursie — obozie dla przodowników orląt — od 3 do 17 sierpnia. Wszyscy uczestnicy winni zabrać z sobą: 1) kompletny ubiór organizacyjny i ćwiczebny, 2) koc, 3) przybory do jedzenia i mycia, 4) strój kąpielowy, 5) zeszyt i ołówek. Wszelkie bliższe informacje, o kosztach utrzymania, zniżkach kolejowych itp., uzyskać można w powiatowych komendach Z. S. ZJAZD TRZEMESZNIAKÓW W dn. 16 bm. odbędzie się zjazd Koła Trzemeszniaków, b. uczniów gimnazjum trzemeszeńskiego. Członkowie Koła, zamieszkali w Poznaniu — wyruszą o godz. 11 samochodami z placu Wolności przed „Grandki” do Trzemeszna — członkowie z innych miejscowości przybędą wprost do Trzemeszna, gdzie w hotelu p. Mikulskiego dawniej: Schneider) o godz. 13-tej nastąpi otwarcie zjazdu. Przewodniczyć mu będzie ks. prałat Wiłkans i nacz. wydziału województwa Bartz. W programie są przejażdżki po jeziorze i zwiedzanie miasta i okolicy. Wspólny obiad — 3 zł. od osoby. Zgłoszenie uczestnictwa w zjeździe przyjmuje do dn. 13 bm. p. M. Cegielski — Poznań, ul. 27 Grudnia 12, tel. 25-25. OBRADY FEDERACJI KOLEJOWCÓW POLSKICH Onegdaj odbył się walny zjazd delegatów Federacji Kolejowców Polskich Okręgu Poznańskiego. Zagaił go prezes okręgu p. Kujawa, witając obecnych na sali przedstawicieli Zarządu Głównego F. K. P. oraz wszystkich zebranych delegatów. Pamięć Marszałka Piłsudskiego uczczono 3 minutowem milczeniem. Uczczono również pamięć tragicznie zmarłego śp. ministra Pierackiego, oraz zmarłych członków organizacji. Zjazdowi przewodniczył prezes zarządu głównego F. K. P. p. M. Szwarczewski. Po sprawozdaniach członków zarządu okręgowego zjazd udzielił ustępującemu zarządowi absolutorjum. Następnie wybrane zostały nowe władze zarządu okręgu, do których weszli pp. Kujawa Franciszek — prezes, Izydorski Józef — wiceprezes, Korzeniowski Bolesław — sekretarz, Jańczak Antoni — zastępca sekretarza, Przybylski Jan — skarbnik oraz 5-ciu członków zarządu, 3 członków komisji rewizyjnej, 2 zastępców, 3 członków sądu koleżeńskiego oraz 2 zastępców. W dalszym ciągu toczyła się dyskusja, tycząca spraw organizacyjnych i służbowych poszczególnych działów służby kolejowej. Po uchwaleniu szeregu wniosków i rezolucji uchwalono wysłać telegramy do P. Prezydenta Rzeczypospolitej, prezesa Rady Ministrów płk Walerego Sławka, p. ministra komunikacji, wojewody poznańskiego oraz dyr. D. O. K. P. Poznań. ...szego już czasu do dyr. Rudkowskiego, obecnie dyrektora teatrów T. K. K. T. w Warszawie. Charakterystycznym w tych propozycjach jest system dyrekcji dwuosobowych. Jak się dowiadujemy jedną z takich dwugłowych kombinacyj stanowi znany teatrolog dr Stefan Papee i dotychczasowy reżyser Teatru Polskiego Kazimierz Korecki. Kandyduje też o dyrekcję Teatr ma zamiar dawać przedewszystkiem przedstawienia szkolne i żołnierskie i odpowiednio do tej linji swej pracy dobierać repertuar. Przedewszystkiem jednak teatralny Poznań, ten od strony widowni i ten — od strony kulis — oczekuje z zainteresowaniem rozstrzygnięcia kwestji składu osobowego dyrekcji „Nowego” (w. p.) DZIATWA SZKOLNA GOSPODARZY NA WŁASNYCH DZIAŁKACH Z inicjatywy wydziału wychowania fizycznego zaprowadzono na dziecińcu miejskim przy Drodze Dębińskiej nowość, która pod każdym względem zasługuje na uznanie. Mianowicie stworzono kilkadziesiąt działek, uprawa których zajmuje się wyłącznie dziatwa, bawiąca się na dziecińcu. Dzieci pod opieką kierowniczki p. Głowackiej i ogrodnika-planisty p. Nowaka wykazują na swym skrawku ziemi niezwykłą wprost żywotność. Dzieci obsadziły działki jarzyną i kwiatami, z rozkoszą śledząc codzienny rozwój roślin. Wszystkie działki są ogrodzone, przyczem każda posiada swoją liczbę rejestracyjną. Ponieważ dyrektor W. F. d. Dembiński akcję tę wydatnie popiera, przeto w przyszłym już roku zamierza się stworzyć znacznie więcej działek, aby dziatwę zachęcić do umiłowania przyrody (pol.) SĄD NAJWYŻSZY W WARSZAWIE ZATWIERDZIŁ WYROK NA MORDERCACH ŚP. TURZYŃSKIEGO Ciągnący się od dłuższego czasu proces w sprawie morderstwa dokonanego na osobie 20-letniego studenta Uniw. Poznańskiego — Zygmunta Turzyńskiego, został ukończony w dniu wczorajszym w Sądzie Najwyższym w Warszawie, który zatwierdził wyrok Sądu Apelacyjnego z Poznania w całej rozciągłości. Wobec tego Żak skazany został ostatecznie na dożywotnie więzienie, zaś Gdowski na 10 lat więzienia. Ś. p. Turzyński nabył wraz z kolegą Wł. Michałakiem jacht „Przygoda”, którym zamierzał odbyć dłuższą podróż morską. Gdy Michalski przybył w oznaczonym terminie, dowiedział się że jacht już wyjechał. Ponieważ wydało mu się to jednak podejrzane, zwrócił się do policji. Przeprowadzone dochodzenia wykazały, że Turzyńskiego zamordowano. W krytycznym dniu Turzyński wyjechał na morze z Adamem Żakiem i Marjanem Gdowskim, którzy dostarczyli mu tanków na słodką wodę. Na pełnem morzu Żak i Gdowski wrzucili Turzyńskiego do morza, poczem odbyli dalszą podróż jako właściciele jachtu. Po przybyciu do Holandji, mordercy sprzedali jacht i wrócili do Gdyni. Tutaj ich aresztowano. Do winy się nie przyznali twierdząc, że Turzyński przypadkowo wypadł za burtę i utonął. Na pierwszej rozprawie Żak został skazany na karę śmierci, zaś Gdowski na 15 lat więzienia. W jakiś czas potem ciało Turzyńskiego znaleziono u wybrzeży niemieckich. Rozkładające zwłoki nie pozwoliły na ustalenie przyczyny śmierci. W wyniku rewizji procesu Żaka skazano na dożywotnie więzienie zaś Gdowskiego na 10 lat. Wczorajsza rozprawa apelacyjna była ukończeniem tajemnicą okrywającej śmierć obiecującego młodego żeglarza. (i. t.) SENSACYJNY PROCES DWÓCH INŻYNIERÓW na tle zawiści konkurencyjnej W Sądzie Grodzkim w Poznaniu odbyła się dnia 8 lipca b. r. rozprawa przeciw inżynierowi Czesławowi Gottschalkowi, z oskarżenia prywatnego inżyniera W. Buławskiego przedstawiciela firmy „Tudor”. Przedmiotem rozprawy było dwukrotne zniesławienie inżyniera Buławskiego na terenach Targów Poznańskich, oraz naruszenie jego osobistej godności przez użycie znieważających wyrazów. W wyniku rozprawy okazały się zarzuty inżyniera Gottschalka, jakoby inżynier Buławski nakłonił jednego z jego robotników do zniszczenia produkcji akumulatorów, jako całkiem bezzasadne. Na tej podstawie uznał Sąd Grodzki winę Gottschalka i zgodnie z wnioskiem oskarżyciela skazał go za zniesławienie i za osobistą obrazę, wymierzając mu karę dwutygodniowego aresztu z zawieszeniem na dwa lata i grzywnę w kwocie zł. 300. Oskarżyciel stanął na rozprawie w asystencji adwokatów Rossnera i Hrabyka, a oskarżony z obrońcą adwokatem Robowskim. Tajemnicze morderstwo pod Nakłem Z Nakła donosi nasz korespondent: W Chrustowie pod Nakłem w nocy z niedzieli na poniedziałek znaleziono w lesie zwłoki włodarza Suweryńskiego z Chrustowa, który został zamordowany przez uderzenie nożem w plecy. Jak się dowiadujemy Suweryński słynął w okolicy z donosicielstwa i prawdopodobnie na tem tle doszło do krwawego porachunku między nim a rywalem. W związku z tem przytrzymano Witkowskiego Nikodema i Franciszka Małe..., którzy nie zdołali wykazać dotąd alibi. „Mili” sublokatorzy. Stefania Błażyńska (ul. Wodna 25) udała się wczoraj na ul. Wiankową 52 do swej siostry. Nie zastała jej jednak w domu, tylko sublokatorzy jej, rodzina Fonfora, zaczęli ją obrzucać wyzwiskami, a potem i bić. Wkońcu Franciszek Fonfora zrzucił Błażyńską ze schodów. Kobieta odniosła szereg lżejszych i cięższych obrażeń. Szczęśliwy skok z okna. Na Dębcu z mieszkania przy ul. Targowej 16 wyskoczył z okna z drugiego piętra 26-letni Maksymiljan Schwandt. Mimo że skok z tej wysokości groził poważnemi następstwami — Schwandt nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń. Zawezwane przez przerażonych świadków wypadku pogotowie ratunkowe nie stwierdziło żadnych obrażeń tak, że Schwandt udał się o własnych siłach do domu. Złodzieje kieszonkowi nie próżnują. Przy ul. św. Marcina — Stefan Dybizbański (ul. Wyspiańskiego 55) dokonał kradzieży zegarka kieszonkowego z łańcuszkiem i papierośnicę na szkodę robotnika Antoniego Koźlika (ul. Jana III 10). Po przeprowadzeniu rewizji przedmioty te znaleziono u Dybizbańskiego i zwrócono poszkodowanemu. Komunikaty Bezpłatne kolonje dla młodzieży męskiej pozaszkolnej organizuje Lokalny Komitet Funduszu Pracy na m. Poznań. Kolonje te trwać będą pięć tygodni; pierwszeństwo mają sieroty i dzieci rodziców bezrobotnych. Przyjętych będzie 50 chłopców w wieku od 14 do 18 lat po zbadaniu przez lekarza szkolnego. Zgłoszenia przyjmuje Inspektorat Szkolny na m. Poznań, ul. Mickiewicza 27 III ptr. od godz. 11 do 17-tej do 12 bm. Przy zgłoszeniu należy przedłożyć ostatnie świadectwo szkolne. Teatr i Sztuka TEATR POLSKI: Dziś i jutro występy Stefana Jaracza w komedji „Pan Brotonneau”. Jak było do przewidzenia, wczorajszy występ znakomitego artysty przyjęty był entuzjastycznie, a teatr był wysprzedany do ostatnich miejsc. Publiczność gorąco przyjmowała Jaracza, wspominając, że genjalny aktor przed 30 laty rozpoczynał swoją piękną przyszłość właśnie w Teatrze Polskim w Poznaniu. TEATR NOWY: Dziś i dni następnych, doskonała komedja Z. Geyera w przeróbce Hertza „Kłopot z papą”, z gościnnym występem mistrza A. Fertnera w roli papy. Urozmaicona, z życia wyjęta akcja, przeplatana ultrakomicznemi djalogami, w którą po mistrzowsku wpleciony jest bardzo ciekawy problem. W znakomitej interpretacji Fertnera sztuka daje gwarancję miłego spędzenia wieczoru, to też każdy powinien ją zobaczyć.