Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: winiarska

Dopasowany fragment

Józef Iw hPoghód procesyjny przeciągnął ul. Winiarską, Św. śpiewał chór paratjalny pod batutą p. ki. właściciel hotęlu » Savoy przy nl.

Transkrypcja

Kursowi Dziennikarskiemu, który się wkrótce rozpocznie w Poznaniu. Bąc w kurs! Ale za zwrotem... Bąc w Ildefonsa!... P-yk. Kronika maja 31 wtorek Kalendarz rzymsko-katolicki Wtorek Anieli p., Petroneli p. Środa Bł. Jakóba Kalendarz słowiański Wtorek Bożesława Środa Światopełk. Słońce: wschód 3,23, zachód 19,44 Księżyc: wschód 1,48, zachód 16,19 KALENDARZYK METEOROLOGICZNY. Dziś o godz. 7 rano temp. powietrza umiarkowana +15° C. Wiatr północno-wschodni. Ciśnienie atmosferyczne 744 mm, pochmurno. W ub. dobie temp. powietrza najwyższa +21, najniższa +14, ilość opadu 4 mm. Stan wody w Warcie: Inspekcja Dróg Wodnych donosi, że poziom Warty dziś rano wynosił +0,37. ZEBRANIA TOWARZYSTW POZNAŃSKICH. Dziś — poniedziałek. 15 Tow. Pom. Nauk dla Dziewcząt wd. żebr. w salce Wydz. Lek. ul. Sew. Mielżyńskiego 26/27. 15 Tow. Pom. Nauk. dla Dziewcząt wal. zebr. w salce Wydz. Lek. ul. Sew. Mielżyńskiego 26-27. 19,30 Koło Przyj. 20 Dr. Harc. zebr. plen. w I szkole Wydz. ul. Działyńskich 4. 19,30 Zw. Zaw. Prac. Odzież. w lokalu przy ul. Wronieckiej 13. 19,30 Koło Przyj. 20 Dr. Harc. zebr. plen. w I szkole Wydz. ul. Działyńskich 4. 19,30 Zw. Zaw. Prac. Odzież. w lokalu przy ul. Wronieckiej 13. 20 Kat. Tow. Rzemieślników Polskich. w Domu Król. Jadwigi. Jutro — wtorek. 20,00 — Pozn.-Pom. Koło Zw. Bibliotekarzy Polskich zebr. z referatem p. Ziółkowskiego p. t. „Kooperacja bibljoteczna zagranicą” w Bibljotece Uniwersyteckiej. PROCESJE. Poniedziałek 17.00 — Procesja z kościoła św. Marcina. W TEATRACH. TEATR POLSKI. Poniedziałek „Niedojrzały owoc”. TEATR NOWY Poniedziałek — „Wesoły wspólnik” z Antonim Fertnerem. Wtorek — „Wesoły wspólnik” z Antonim Fertnerem. Środa — „Wesoły wspólnik” z Antonim Fertnerem. W KINACH. APOLLO: „Plajta firmy Cohn”. AURORA: „Człowiek morza” i „Zbrodnia w Japonji”. COLOSSEUM: „Pieśń trubadura”. CORSO: „Zbłąkana młodość” i „Miłość Cowboya”. METROPOLIS: „Prymabalerina”. MUZA: „SCARAMOUCHE” z Ramon Novarro. ODEON: „Alraune”. ORZEŁ: „Fatalna pomyłka” i „Kapitan Lasch”. RENAISSANCE: „Tygrysica”. ROXY: „Ty, ty moje marzenie”. SŁOŃCE: „Złodziej miłości”. SFINKS: „Wieczna miłość”. TĘCZA: „Rinaldo Rinaldini” z Luciano Albertinim. WILSONA: „Syn białych gór”. UŚMIECH: „Bogini miłości” — „Miłostki królewskie”. RADJO. Wtorek, 31. bm. Poznań. 11.45 Przegląd prasy. 11.58 Sygnał czasu. 12.00 Zegar i hejnał. 13.05 Koncert gramofonowy. 14.00 Giełda. 14.15 Komunikaty gospod.-roln. 17.08 „Wieści z frontu”. 17.10 „Gdzie szukać wartości życia”. 17.35 Popołudniowy koncert symfoniczny. 18.50 Nadprogram. — 19.15 Lekcja języka włoskiego. 19.30 Świat książek. 19.45 Prasowy dziennik radj. 20.00 Felj... „Wczoraj — dziś — jutro Polski”. 20.15 Koncert wieczorny. Wykonawcy: Orkiestra 58 pp. pod batutą kpt. Chmielewicza, M. Mierzejewska (sopran), A. Warchalewski, art. op. (baryton), Nel Tylita (akomp.). 21.30 Recital fortepianowy prof. N. Hadlewskiej. 22.00 Komunikaty sport. i polic. 22.15 Muzyka taneczna z kaw. „Esplanada”. Ciekawe audycje: Warszawa. 20.10 Płyty. 13.35 Melodje z filmów (płyty). 14.45 Płyty. 16.40 Muz. lekka (płyty). 20.15 Konc. popoł. 22.05 Recital fortep. E. Horodyskiego. 22.50 Muz. tan. Morawska Ostrawa. 19.30 „Car i Cieśla” op. Lortzinga. Monachjum. 19.35 „Der Wildschütz” op. Lortzinga. Hilversum. 19.55 Konc. symf. Strasburg. 20.30 „La Poupée” op. Audrana. Kopenhaga. 20.35 Konc. z udz. Egona Petriego. Królewiec. 20.35 Konc. symf. Bratysława. 21.30 „Cyganderja” op. Pucciniego. prałat Mazurkiewicz. W procesji wzięły udział stowarzyszenia, bractwa, towarzystwa społeczne; w czasie procesji śpiewał chór parafjalny z towarzyszeniem orkiestry firmy H. Cegielskiego. NA WINIARACH. Procesja Bożego Ciała na Winiarach miała wyruszyć w ub. sobotę o godz. 18-tej, ponieważ jednak padał rzęsisty deszcz, wobec czego procesję przełożono na niedzielę. Nieszpory w sobotę odprawił dominikanin ze Lwowa, O. dr. Gmurowski, okolicznościowe kazanie wygłosił ks. prof. Mackowiak. Procesja wyruszyła z kościoła wczoraj, w niedzielę o godz. 16-tej, celebrowana przez ks. prał. dr. Taczaka. Pochód procesyjny przeciągnął ul. Winiarską, Św. Leonarda, Obornicką i z powrotem do kościoła. W czasie procesji śpiewał responsoria chór miejscowy „Gedźba”. IMPONUJĄCA PROCESJA W KOLEGJACIE FARNEJ. Doroczna, wielka procesja Bożego Ciała parafji farnej odbyła się w ub. niedzielę rano przy niezliczonych tłumach wiernych, zalegających Stary Rynek oraz przyległe ulice. Stary Rynek dookoła którego przeciągnęła procesja przybrano bogato zielenią, flagami narodowemi i kościelnemi, okna udekorowano dywanami, obrazami świętych. W procesji, którą celebrował J. E. Ks. Kardynał Prymas Hlond, wzięli udział przedstawiciele władz i urzędów z p. wicewojewodą Kauckim na czele, związki i towarzystwa społeczne i religijne, przed baldachimem kroczyła kompanja honorowa 58 p. p. ze sztandarem. Dookoła St. Rynku tworzyło szpalery wojsko. Przed poszczególnemi ołtarzami śpiewali ewangelję: ks. kanclerz Jedwabski, ks. prałat Rolewski, ks. kanonik Janicki, ks. kan. Zborowski. Dekoracji ołtarzy dokonali PROCESJA PARAFJI NA SOŁACZU. Na Sołaczu tradycyjna procesja, która odbyła się w niedzielę w południe udała się znakomicie. O godz. 11-tej w kościele sołackim odprawił ks. prał. Calewski sumę, po której, do zebranych tłumów przed kościołem z prowizorycznej ambony wygłosił kazanie ks. dyr. Michałowicz. Po sumie i kazaniu rozwinęła się barwna i piękna procesja, prowadzona przez ks. radcę Putza, która przeszła ul.: Pomorską, Al. Małopolską, Wołyńską, Mazowiecką. Ewangelję odśpiewali przed poszczególnemi ołtarzami: ks. Kowalczyk, ks. Dyr. Wołkowski, ks. prał. Biłko, ks. infułat Kłos. W czasie procesji przygrywała orkiestra 7 d. a. c. oraz śpiewał chór parafjalny pod batutą p. Musiałkiewicza. PROCESJA U OO. FRANCISZKANÓW. Również imponujący przebieg miała wczoraj procesja w kościele OO. Franciszkanów. Po odprawieniu nabożeństwa i wygłoszeniu okolicznościowego kazania przez miejscowych ojców franciszkanów, wyruszyła z kościoła olbrzymia procesja, w której wzięły udział olbrzymie rzesze wiernych oraz bractwa i organizacje społeczne ze sztandarami i chorągwiami, w liczbie 100. Procesja, prowadzona przez ks. dziekana Rankowskiego w asyście licznego duchowieństwa świeckiego i zakonnego przeciągnęła ulicami: Ludgardy, Nowej, St. Rynek i powróciła z powrotem do kościoła. Ewangelję śpiewali: ks. dyr. Salezjanów Piechura, ks. superior Jezuitów dr. Gołembiowski, ks. Bayer — misjonarz z Argentyny, oraz ks. radca Putz. Po procesji do kościoła odśpiewał „Te Deum” chór seraficki na głosy. Uroczystość zakończono błogosławieństwem Najśw. Sakramentu. Kiepura w przejeździe przez Poznań mówi o swych tryumfach „Dziennikowi Poznańskiemu” Jan Kiepura. W dniu wczorajszym w godzinach popołudniowych w drodze z Berlina do Warszawy przejeżdżał przez Poznań znakomity tenor Jan Kiepura. Korzystając z godzinnego postoju pociągu w Poznaniu udał się Kiepura wraz ze swym sekretarzem osobistym w towarzystwie p. dyrektora Kujacińskiego, który go oczekiwał na dworcu, do „Bazaru”, gdzie spożył obiad. W czasie krótkiej tej bytności w Poznaniu, udało się przedstawicielowi naszego pisma uzyskać rozmowę ze sławnym śpiewakiem na temat jego ostatnich sukcesów w Berlinie. Z ust Kiepury, który jak oświadczył korzysta z każdej sposobności by odwiedzić miłe mu miasto Poznań, dowiadujemy się, że wraca bezpośrednio z Berlina, gdzie wytwórnia filmowa „Ufa” nakręcała z nim wielki film dźwiękowy. W ub. tygodniu w berlińskim teatrze „Gloria-Palast” odbyła się premjera filmu p. t. „Pieśń nocy” („Lied einer Nacht”), w którym występował Kiepura, a która to premjerę przyjęła publiczność berlińska z wielkim entuzjazmem. Nawet prasa nacjonalistyczna, odnosząca się do Polaków z dużą niechęcią podnosi z tej okazji nie tyle wartość filmu jako takiego, ile ogromne walory Kiepury jako śpiewaka. Wszystkie pisma berlińskie stwierdzają jednogłośnie, że Kiepura śpiewa „nadziemsko” pięknie, że nigdy jeszcze w żadnym dźwiękowym filmie nie brzmiał głos ludzki tak czysto, tak pięknie, tak kulturalnie, że nigdy nie płynął z takim polotem i barwą, jak właśnie w pieśniach, odtworzonych przez polskiego śpiewaka. Z umieszczonych w prasie berlińskiej recenzji wynika, że Kiepura popisywał się w dźwiękowcu trzema rodzajami pieśni, że śpiewał „szlagiery”, włoskie pieśni ludowe i arje operowe. Najbardziej podobały się publiczności pieśni włoskie — w forcie oper wychodzi ton może zbyt silnie. Kiepura nagrywa w nowej sztuce główną rolę, w której występuje jako star tenorowy, ale jako jeden z tych, któremu uprzykrzyło się już i śpiewanie i zbieranie hołdów. Kiepura wywiązał się ze swej roli nadzwyczajnie — dużą zasługę przy wyzyskaniu aktorskich zdolności jego ma — zdaniem pism niemieckich — doskonały reżyser Anatol Litwak. W najciekawszej części nowego filmu nie widzi się śpiewaka wogóle, ale odczuwa się wpływ śpiewu jego na rozmaite ciekawe typy, zbierające się przy głośniku. Na artystycznem podłożu śpiewaka skonstruowano prymitywną akcję, w której jakiś oszust odgrywa za zgodą tenora w szwajcarskiej miejscowości kuracyjnej jego rolę i zbiera laury. Całości nowego dźwiękowca nadają specjalnego blasku wspaniałe zdjęcia z okolicy Lugano i Locarno. Kiepurze, obecnemu przy nagrywaniu filmu zgotowała publiczność olbrzymie owacje. Okrzykom na jego cześć i biciu oklasków nie było końca. Artysta nasz musiał wejść na estradę i odśpiewać kilka pieśni. Niemcy rozentuzjazmowali się do tego stopnia, że wynieśli p. Kiepurę na ramionach do samochodu. Obecnie Kiepura udaje się do Warszawy, gdzie przypuszczalnie da koncert, poczem wyjeżdża do Wiednia na t. zw. „Festspiele”, a gdy mu czas pozwoli, to przyjedzie w drugiej połowie czerwca rb. choć na jeden dzień z koncertem do Poznania. W ciągu dalszej rozmowy dowiadujemy się, że Prezydent republiki Austrji nadał Kiepurze tytuł „Kammersängera”. Kiepura uzyskał tytuł ten, jako pierwszy śpiewak nowej republiki Austrji. Tytuły takie były kiedyś nadawane w Austrji najgłośniejszym śpiewakom co 12 — lat. Czas szybko leci, więc wkrótce też trzeba było udać się w stronę dworca. Kiepura cieszy się wszędzie sympatją, to też na peronie zebrało się dużo sympatyków, ażeby go pożegnać gdy wyjeżdżał majestatycznym „Luksem”, który poniósł wielkiego śpiewaka w stronę Warszawy. (es.) Uczennica popełniła samobójstwo w szkole W ub. sobotę lotem błyskawicy rozeszła się po mieście wiadomość o samobójstwie uczennicy kl. VI gimnazjum im. Dąbrówki, Bolesławy Mazurkiewiczówny. Mazurkiewiczówna, dowiedziawszy się, że grozi jej zła nota z matematyki, przez którą zeszłego roku pozostała na drugi rok w klasie VI, odebrała swe życie, wypijając większą ilość lizolu. Dogorywającej uczennicy udzielił ostatnich sakramentów św. ks. katecheta. Po przewiezieniu do szpitala dziewczynka zmarła. Denatka pozostawiła listy do rodziców i przełożonej zakładu. wie oskarżonych: Władysława Szewskiego i Antoniego Boka, za paskarstwo oraz pełnienia szeregu kradzieży i włamań. Po przeprowadzonej rozprawie i przemówieniu stron sąd skazał: Szubczyńskiego na 8 mies. więzienia, Tomaszewskiego na 1 rok więzienia, oraz Boka za paserstwo również na 1 rok więzienia. Nagły zgon w czasie wyścigów W czasie wczorajszych wyścigów konnych w Ławicy uległ nagle silnemu atakowi serca znany obywatel naszego miasta p. Józef Iwiński, właściciel hotelu „Savoy” przy ul. Wjazdowej. Mimo pomocy lekarskiej p. Iwiński wkrótce zmarł. Ś. p. Iwiński brał czynny udział wczoraj w grze w totalizatora i postawił na faworyta konia większą sumę. Faworyt jednak zawiódł, a p. Iwiński tak się tem przejął, że doznał ataku serca. Desperacki czyn samobójcy spowodował eksplozję gazu. Silna detonacja, jaka rozległa się w ub. sobotę przy ul. Piotra Wawrzyniaka 22, spowodowała wielkie zbiegowisko. Z kuchni jednego z mieszkań w tej kamienicy powstał pożar. Przestraszona publiczność wszczęła larum, przywołano straż pożarną. Po wdarciu się do płonącego pokoju z przerażeniem spostrzeżono leżącego na podłodze nieprzytomnego, młodego człowieka, jak się później okazało 18-letniego Leona Nowakowskiego, ucznia malarskiego. Młodzieńca wyniesiono na powietrze i zawezwano pogotowie ratunkowe. Pomimo usilnych zabiegów młodzieniec, nie odzyskawszy przytomności, wkrótce zmarł. Ogień szybko ugaszono. Wszczęte natychmiast śledztwo ustaliło, że Nowakowski od dłuższego czasu nosił się z zamiarem popełnienia samobójstwa. W chwili depresji psychicznej chłopak zamknął się w kuchni, odkręcił kurki i wyczekiwał śmierci. Ulatniający się gaz przyprawił go o utratę przytomności. W pewnym momencie gaz, w zetknięciu z ogniem, znajdującym się w palenisku kuchni, spowodował silny wybuch, od którego powylatywały szyby w oknach i powstał pożar. Sprzeczka z mężem popchnęła ją do samobójstwa Pożycie małżeńskie pp. Mokranowskich (Strzelecka 9) nie należało w ostatnich czasach do przykładnych. Częste kłótnie, awantury i sceny małżeńskie przyprawiały p. M. do rozpaczy, a nawet rozstroju nerwowego. Po jednej z takich sprzeczek p. M. pobiegła wczoraj do kuchni i wypiła większą ilość lizolu. Przestraszeni domownicy wezwali pogotowie (66-66), które przewiozło desperatkę do szpitala. Tajemnicze postrzelenie W Owińskach został wczoraj w nocy postrzelony w tajemniczych okolicznościach 22-letni Michał Matysiak (ul. Tylne Chwaliszewo 41). Postrzelonego w klatkę piersiową Matysiaka przewiozło pogotowie (66-66) do szpitala miejskiego. Zachodzi przypuszczenie, że Matysiaka postrzelono w czasie jego wyprawy złodziejskiej. Z miasta Jugosłowiański film turystyczny. Staraniem Stowarz. Polsko-Jugosłowiańskiego odbędzie się w dniach 1 i 2 czerwca pod protektoratem J. E. Ministra Pełnomocnego i Posła Królestwa Jugosławji Br. Lazarevića pokaz turystycznego filmu jugosłowiańskiego w kino-teatrze Uśmiech. Film ten oddaje w sposób nader efektowny przepiękne krajobrazy Jugosławji oraz stroje i zwyczaje ludowe. Seansy o godz. 19 i 20.30. Kasa otwarta od godz. 12. Z sali sądowej Rozprawa o spowodowanie śmierci przez niedbalstwo. W Brzeźnie pod Wieluniem w 1929 r. robotnica Marta Helka poniosła śmierć porwana przez tryby młockarni. Pod zarzutem spowodowania śmierci robotnicy przez niedbalstwo stanęli ostatnio przed Sądem apelacyjnym dwaj bracia gieralscy wł. Krzaczyński i administrator Jan Jaśdżewicz. Obaj oskarżeni zostali uwolnieni wyrokiem Sądu okręgowego od winy i kary. Sąd apelacyjny dopatrzył się jednak winy i skazał obydwu oskarżonych każdego na 3 miesięczne więzienie z zawieszeniem kary na 3 lata. Wypadki Nagły zgon. W dniu wczorajszym zasłabł nagle 54-letni Jan Gabryelewicz, z zawodu stolarz. Wszelki ratunek okazał się bezowocny, ponieważ p. G. zmarł natychmiast. Poparzenie. 4-letni synek pp. Budnych (ul. Jeżycka 8) spacerując w kuchni przez nieostrożność wpadł do dużego garnka gorącej kawy, postawionego na podłodze. Dziecko doznało poparzeń prawego podudzia. Oparzenia opatrzył lekarz pogotowia (6666). Ofiara nożowników. Na powracającego do domu Florjana Dakerta (Szamarzewskiego 37) napadło ubiegłej nocy na Jeżycach kilku nożowników, którzy zadali mu kilka poważnych ran na plecach. Pomocy udzieliło poranionemu pogotowie (6666). Dwoje dziewczynek pod kołami wozu. W ub. sobotę Józef Witkowski (Bydgoska 2), jadąc ul. Warszawską w kierunku Rynku Śródeckiego przed domem oznaczonem liczbą nr. 14 najechał na przechodzące dwie dziewczynki: 10-letnią Wandę Itezakównę i 9-letnią Br. Szpatównę, które...