Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: śniadeckich 46

Dopasowany fragment

Odwrócił się, wziął jakiś cyrkul: Poznań, ul. Śniadeckich 46. —* + 2316 J pH e nie mogą usunąć szkodli- się do wypłacenia okazicielowi żądani ł mi go: RE działających wpręśt zabójczo „na.or. 10 funtów”.

Transkrypcja

...dla zniesionych ostatnio powiatów na obszarze województwa poznańskiego otwarto ekspozytury poborowe Urzędów Skarbowych, które dla wygody publiczności przyjmować będą również dobrowolne wpłaty na rachunek podatków bezpośrednich i opłat skarbowych w dniach następujących: w Koźminie — w poniedziałki i czwartki, w Odolanowie — w czwartki, w Grodzisku — we wtorki i piątki, w Ostrzeszowie — w dnie targowe, w Strzelnie — w piątki. Ekspozytury czynne są w gmachach b. Urzędów Skarbowych. Uruchomienie ekspozytury w Śmiglu nastąpi w najbliższych tygodniach. ZNACZNE NAGRODY W ostatnich czasach wzmogła się znacznie ilość przestępstw popełnianych na szkodę Skarbu Państwa. Wykryto liczne wypadki pędzenia spirytusu w potajemnych gorzelniach, odkażania i odbarwiania spirytusu skażonego (denaturatu), odsączania politury, handlu spirytusem i wódkami potajemnie wyprodukowanemi wreszcie handlu spirytusem surowym (okowitą) uzyskanym nielegalnie z gorzelni i innych legalnych przedsiębiorstw. Ujawniono nadto wypadki wyrabiania, sprzedaży i kupna przyrządów służących do potajemnego pędzenia spirytusu. Władze skarbowe oddawna prowadzą energiczną walkę z nadużyciami popełnianemi na szkodę Skarbu Państwa. Aby walka ta dała pożądane wyniki potrzebna jest pomoc całego społeczeństwa i wszystkich ludzi dobrej woli, którym interesy Państwa nie są obojętne. Jak się dowiadujemy, władze skarbowe przyznają obecnie za współpracę przy tępieniu przestępstw skarbowych specjalne nagrody pieniężne nawet do wysokości 5.000 zł za każde wykrycie przestępstwa. Jednak nietylko interes Skarbu Państwa wymaga od obywateli współdziałania z władzami skarbowemi w zakresie walki z przestępstwami skarbowemi. Wchodzi tu w grę zdrowie i życie tej części ludności, która nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwych skutków spożywania t. zw. „samogonki” tj. spirytusu pochodzącego z potajemnych gorzelń, pędzonego na prymitywnych i źle urządzonych aparatach, które nie mogą usunąć szkodliwych składników, działających wprost zabójczo na organizm ludzki. Z tych względów każdy uświadomiony obywatel winien w miarę sił i możliwości współpracować z władzami skarbowemi tem więcej, że prócz satysfakcji moralnej poczucia dobrze spełnionego obowiązku obywatelskiego, uzyskuje także wydatną nagrodę pieniężną. Każdy zatem kto stwierdzi uprawianie lub trafi na pewny ślad wymienionych wyżej przestępstw — winien bezzwłocznie zgłosić się do najbliższego urzędnika Kontroli... Historja o człowieku który chciał rozbić Bank Angielski Główny organ prasowy Labour Party — „Daily Herald” — zamieścił niedawno satyryczną opowieść o człowieku, który chciał rozbić Bank Angielski. Historja ta ma za tło stosunki walutowe przed wydaniem aktu o niewymienialności funta szterlinga na złoto i obrazuje spekulację, jakiej się dopuszczano, wymieniając banknoty na złoto. Jestem człowiekiem, który próbował rozbić Bank Angielski. Jestem zwykłym sobie człowiekiem, nie mam nic wspólnego z finansjerą, nie znajduję się na usługach żadnego z wielkich mocarstw. Jestem mieszkańcem przedmieścia, człowiekiem, który codzień wsiada o 9.37 rano do pociągu, dążącego do stacji Charing-Cross. Tego ranka, przyglądając się mym towarzyszom podróży, myślałem: „Biedacy! Nie domyślacie się nawet, że od dziś za tydzień będziecie błagać mnie o przyznanie kredytu, nie wiecie, że wystosuję list do ministra skarbu, rozpoczynający się od słów: „Drogi panie, jeśli się pan nie zgodzi na moją propozycję...”, nie wiecie, że zmuszę go — jeśli mi się tak spodoba — do podwyższenia podatku dochodowego”. Mój plan był genjalnie prosty. Suweren wart jest 27 szylingów 6 pensów. Na banknocie 10 funtowym widzę napis: „Bank angielski zobowiązuje się do wypłacenia okazicielowi na żądanie sumy 10 funtów”. Oto co zamierzałem zrobić: Pójść do Banku Angielskiego i wymienić mój banknot na suwereny w złocie. Potem pobiec do kantoru wymiany i wymienić je na 13 funtów, 15 szylingów. Pobiec do Banku Angielskiego i nabyć 13 suwerenów. Wrócić do wekslarza, odebrać 17 funtów, 17 szylingów, 6 pensów. Etc... etc... Wyliczyłem, iż biegając tam i z powrotem 30 razy na dzień (doliczając przytem 10 minut na rozmowę z kasjerem i wekslarzem) zarobię do wieczora zgórą 133.000. W końcu tygodnia zostanę zatem multimiljonerem i Bank Angielski nie będzie już miał dość złota, aby wypłacać je za banknoty. Jakie to proste! Poszedłem więc do wekslarza tuż przy Banku i zapytałem go z niewinną miną, czy da mi 27 szylingów 6 pensów za każdego suwerena w złocie: Odpowiedział mi: tak. Udałem się zatem do Banku Angielskiego do kasy głównej, licząc przytem starannie moje kroki, gdyż czas w tym wypadku, to pieniądz, ba, więcej niż pieniądz — złoto! Kasjer był bardzo uprzejmy. Zdecydowałem, że go zatrzymam, gdy zostanę właścicielem Banku. Uśmiechnął się. — Proszę o dziesięć suwerenów w złocie za ten banknot — rzekłem. Uśmiech znikł z twarzy kasjera. Wykrzywił ją grymas złośliwy. Zdecydowałem, że wyrzucę go za drzwi. Odwrócił się, wziął jakiś cyrkularz, podał mi go: — Niech pan przeczyta. Bank nie wymienia już banknotów na złoto. Zdumiony, odczytałem treść „Gold Standard Act”. W ten sposób spalił na panewce i nie doszedł do skutku największy zamach finansowy w dziejach świata. PRZETARG PRZYMUSOWY. W sobotę, dnia 21 maja 1932 r. o godz. 13 w Rzeźni Miejskiej sprzedam najwięcej dającemu za natychmiastową zapłatą maszynę do pisania. Zbiórka naprzeciw mleczarni. Krawczyk, komornik sądowy. Poznań, ul. Śniadeckich 13. PRZETARG PRZYMUSOWY. W sobotę, dnia 21 maja 1932 r. o godz. 16 w Poznaniu przy ul. Wielkiej 1 sprzedam najwięcej dającemu za natychmiastową zapłatą szafę ogniotrwałą. Obejrzeć można 5 minut przed przetargiem. Krawczyk, komornik sądowy. Poznań, ul. Śniadeckich 13. PRZETARG PRZYMUSOWY. W sobotę, dnia 21 bm. o godz. 12 sprzedawać będę najwięcej dającemu za gotówkę przy ul. Nowej 8 szafę oszkloną i kasę National. Dawid, komornik sądowy. Poznań, ul. Śniadeckich 26. PRZETARG PRZYMUSOWY. W sobotę, dnia 21 bm. o godz. 11-tej przy ul. Gołębiej 4a sprzedam najwięcej dającemu za gotówkę 1 motor elektryczny. Dawid, komornik sądowy. Poznań, ul. Śniadeckich 26. PRZETARG PRZYMUSOWY. W sobotę, dnia 21 bm. o godz. 9 przed południem przy ul. Ślusarskiej 3 sprzedam najwięcej dającemu za gotówkę 6 taboretków, 3 ściany z drzewa, 4 stoliki, wieszak i 3 krzesła. Dawid, komornik sądowy. Poznań, ul. Śniadeckich 26.