Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: dworcowa 8

Dopasowany fragment

Zycie śo: Marii jeżeli setniermy sie wstecz do lat jek 1.0 > Jk Ki. ul- Dworcowa 8. i młodości bładało się Jasne i spokolne, ukochanej Kurs przectwgazowy Pol.

Transkrypcja

Piątek, dnia 20 maja 1932 r. Z WIELKOPOLSKI Z WRZEŚNI Z życia Ligi Morskiej i Kolonjalnej. Ruchliwa organizacja Liga Morska i Kolonjalna we Wrześni, zamierza w bieżącym sezonie letnim zorganizować wycieczkę zbiorową nad morze, połączoną ze zwiedzaniem wybrzeża polskiego i wysiłku pracy Rzeczypospolitej nad Bałtykiem. Ze względu na niebywałe ulgi, przysługujące członkom tej organizacji, należy się liczyć z wielkim zainteresowaniem tej pięknej imprezy ze strony społeczeństwa. Bliższych informacyj udziela Sekretarjat Oddziału L. M. i K., ul. Dworcowa 8. Kurs przeciwgazowy Pol. Czerwonego Krzyża. Placówka Pol. Czerwonego Krzyża we Wrześni urządziła w ostatnim czasie sanitarny kurs przeciwgazowy, który wzbudził na terenie tutejszym wielkie zainteresowanie. Kilkunastu uczestników i uczestniczek, skupionych pod fachowem kierownictwem, przy zakończeniu kursu, urządziło dnia 14 bm. ciekawy pokaz akcji ratowniczej, połączonej z zademonstrowaniem odpowiedniego ekwipunku. Karne szeregi umundurowanych uczestników, którzy w pochodzie przeciągali przez ulice miasta — stał się poprostu żywiołową manifestacją na cześć troski o byt zagrożonych w walce gazowej, na wypadek wojny. Ruchliwa działalność wrzesińskiego Oddziału Czerwonego Krzyża spotyka się też z należytym uznaniem społeczeństwa miejscowego w czasie „Tygodnia P. C. K.”, który odbył się we Wrześni w dniach od 10—16 maja br. Z OSTROWA. Pogrzeb ś. p. sierż. Karlińskiego. W pierwsze święto Zielonych Świąt odbył się w Ostrowie pogrzeb zasłużonego lotnika śp. sierżanta Antoniego Karlińskiego, który zginął w katastrofie lotniczej w Łodzi. Śp. Karliński wstąpił mając lat 17 jako lotnik-ochotnik do armji niemieckiej, a od chwili powstania Polski pełnił służbę w lotnictwie polskiem. Walczył na froncie bolszewickim, a kiedy tam został zestrzelony i wzięty do niewoli, zdołał uśpić czujność straży sowieckiej i przedostać się do Polski. Wkrótce ponownie zgłosił się do szeregów lotnictwa, gdzie pełnił z honorem do wolność Polski, otrzymując jakże nagrodę zaszczytne odznaczenie Virtuti Militari. W czasie ostatnim był instruktorem lotniczym szkoląc lotników i na tem też stanowisku złożył swoje młode, pełne życia życie w ofierze. O godz. 16,30 ruszył z miasta żałobny korowód, prowadzony przez ks. prob. Zamysłowskiego, w którym udział brały nieprzeliczone tłumy mieszkańców, kierując się w stronę nowego cmentarza przy dźwiękach marsza żałobnego orkiestry. W powietrzu unosiły się trzy samoloty, w których koledzy odprowadzali bohaterskiego lotnika na miejsce wiecznego spoczynku. Z MIĘDZYCHODU Międzychód jako miejsce letniskowo-wypoczynkowe. Miasto Międzychód posiada wybitnie letniskowy charakter, dzięki swemu przemiłemu położeniu wśród jezior, łąk i lasów, doskonałemu powietrzu i bardzo dobrym urządzeniom zdrowotnym, dokonanym przez magistrat miasta. Na czele urządzeń tych postawić należy rzadko gdzie spotykaną wielką, piękną plażę nad jeziorem, zbudowaną dużym nakładem kosztów, zaopatrzoną w piękne kabiny, posiadającą z salą restauracyjną i dancingiem. W Międzychodzie posiada Zakład Pracowników Umysłowych w Poznaniu swój „Dom Zdrowia” na 80 miejsc, w którym ubezpieczeni w tymże zakładzie mogą przeprowadzać kurację hydropatyczną, naświetleniową etc., nowocześnie łączoną, ponosząc z tegoż tytułu znikomą dopłatę. Jezioro, oparłszy uprzyjemniają spacery łodziami po jeziorze, rybołówstwo, przedstawiające się dla amatorów-wędkarstwa bardzo ponętnie ze względu na wielką ilość ryb (węgorze, karpie, szczupaki, okonie etc.), a nareszcie doskonałe tereny spacerowe do okolicznych jezior i lasów. W celu jaknajlepszej obsługi letników magistrat otworzył specjalne biuro letniskowe, posiadające w ewidencji wolne mieszkania i przylegające parcele letniskowe. Rozwój miasta, jako uroczo położone wśród lasów, nadaje się Międzychód doskonale jako miejsce osiedlenia emerytów, którzy otrzymać mogą od Magistratu pod budowę domów mieszkalnych parcele miejskie po bardzo niskich cenach i na dogodnych warunkach, tak samo przemysłowców pod budowę zakładów przemysłowych w zależnie od ilości zatrudnionych pracowników wolni wzgl. otrzymywać będą ulgi na dłuższe okresy czasu w płaceniu podatków pobieranych na rzecz gminy. Uroczystość otwarcia świetlicy. Na uroczystość otwarcia świetlicy strzel. oddział Mierzyn przybyli przedstawiciele władz i urzędów z p. starostą powiat. Zentkelerem na czele. Przybyłych gości powitał prezes oddziału Zw. Strzeleckiego p. Nowacki, oddając przewodnictwo w ręce p. starosty, który następnie odebrał raport kompanji strzeleckiej. Przez zawieszenie tablicy świetlicowej p. starosta Zentkeler dokonał otwarcia świetlicy, wygłaszając zkolei okolicznościowe przemówienie. Po deklamacjach oraz występach chóru uroczystość otwarcia świetlicy zakończono. Z OBRZYCKA NAD WARTĄ. Nowy naczelnik Komunalnej Kasy Oszczędności w Obrzycku. Jak się dowiadujemy dotychczasowy naczelnik Komunalnej Kasy Oszczędności miasta Obrzycka p. Brunon Schwartz, wobec podania rezygnacji z tego urzędu, Rada wraz z Zarządem Komunalnej Kasy Oszczędności wybrała na swem ostatniem posiedzeniu na naczelnika w miejsce p. Schwarza p. Bronisława Łukasyka, drogerzystę z Obrzycka. Jarmark na towary kramne i bydło w Obrzycku. Następny jarmark na towary kramne i bydło odbędzie się w Obrzycku dnia 18 maja 1932 r. Ochronne szczepienie przeciw ospie. Tegoroczne ochronne szczepienie przeciw ospie dla miasta Obrzycka... NA CMENTARZU WŁOSKIM W MŁOCINACH. W czasie pobytu w Warszawie delegacji Włoskiego Narodowego Związku Ochotników Wojennych udali się onegdaj do Młocin, gdzie wraz z przedstawicielami Związku Legjonistów złożyli wieńce na pomniku poległych w czasie wojny żołnierzy włoskich. Wrogi stosunek gdańszczan do turystów polskich śpiewających polskie pieśni Gdańsk. Podczas Zielonych Świąt do jednej z miejscowości nad Wisłą, leżącej w obrębie terytorjum Gdańska, przybyła na trzech łodziach motorowych wycieczka z Polski. Uczestnicy wycieczki, którzy śpiewali pieśni polskie, przyjęci byli wrogo przez miejscowych mieszkańców i niebawem odjechali z powrotem. Nacjonalistyczna „Danziger Allgemeine Zeitung”, wspominając o przyjeździe wycieczki, zaznacza, iż śpiewanie pieśni polskich przez wycieczkę polską na terenie Gdańska jest niesłychaną bezczelnością. Trudno nie dopatrzeć się niekonsekwencji między stanowiskiem „D. Allg. Ztg.”, a oburzeniem, wyrażanem skądinąd przez prasę gdańską z powodu uchwały Zw. O. K. Z. w Gdyni w sprawie bojkotu Gdańska i jego miejscowości kąpielowych. Z walnego zebrania Związku autorów i kompozytorów scenicznych Warszawa. Rozpoczęte przed tygodniem walne zebranie Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych musiało, jak wiadomo, być przerwane na skutek wytoczonych przez jednego z b. urzędników biura ciężkich zarzutów pod adresem zarządu. Specjalna komisja powołana do zbadania postawionych Zarządowi zarzutów złożyła walnemu zebraniu odpowiednie sprawozdanie z przeprowadzonej przez nią kontroli ksiąg, w którem stwierdziła, że nie znaleziono żadnych fałszerstw, przywłaszczeń ani żadnych faktów natury karnej. Oświadczenie powyższe Komisji przyjęte było z zadowoleniem przez zebranych. Po załatwieniu tego incydentu dalsze obrady potoczyły się w tonie spokojnym i rzeczowym. Po przyjęciu sprawozdania zebranie postanowiło przemianować komisję rewizyjną na Radę Nadzorczą z szerszemi uprawnieniami i większym zakresem działania. W skład zarządu weszli pp.: Kończyc, Kosowski, Nawrot, Iłarski, Daniłowski, Luskino i Wiehler. Do Rady Nadzorczej pp.: Wroczyński, Orlański, Biernacki, Jastrzębiec, Eibel. Do sądu koleżeńskiego wybrano pp.: Tuwima, Boczkowskiego, Bevlina, Szulca, Grubińskiego, Mara, Toma. Udaremnienie włamania do ambasady angielskiej Dwóch złodziei schwytano Warszawa. Szajka włamywaczy planowała dokonać zamachu ostatnio na wydział handlowy ambasady angielskiej, przy ul. Pięknej nr. 6. Dozorca nocny zauważył, iż po kroksztynach, a następnie na daszek hollu i wreszcie po piorunochronie dostało się na dach 2-go piętra 2-ch opryszków. Dozorca wszczął alarm. Gdy jeden z opryszków schodził z dachu na balkon, wystrzelił trzy razy z rewolweru. Na odgłos strzałów nadbiegł od strony ul. Matejki 5, posterunkowy. Opryszka, wraz z 4 dużemi workami, linką oraz parą kamaszy, porzuconych przez drugiego złodzieja, odprowadzono do 9 komisarjatu. Na miejsce, oprócz całej służby, uzbrojonej w sztucery i inną broń myśliwską przybyła policja, która dokonała szczegółowych oględzin na całym terenie i ogrodzie, lecz drugiego złodzieja nie znalazła. Dopiero w kilkanaście godzin później t. j. wczoraj o godzinie 15-tej lokaj Róży hr. Tyszkiewiczowej, Józef Matulis, siedząc w kuchni swego mieszkania (Matejki 5) zauważył, iż pęka tynk, oraz usłyszał trzask trzciny i pękających desek. Przerażony lokaj pobiegł na strych, lecz nikogo tam nie znalazł. Zawiadomiono policję 9-go komisarjatu. Powtórnie udano się na poddasze i dach posesji, sąsiadującej z ambasadą angielską i w samym kącie, w rurze blaszanej znaleziono skulonego i na wpół omdlałego złodzieja. Z wyjaśnień nietego wynika, że chciał on zrobić otwór w podłodze, a następnie przez sufit dostać się na klatkę schodową, lecz pomylił się i trafił na kuchnię. Pościg za autem przemytników Wykrycie wielkiej składnicy towarów pochodzących z przemytu Katowice. W wyniku pościgu na motocyklach funkcjonarjusze straży granicznej zatrzymali onegdaj w Bogucicach auto, naładowane przemytem. Przeprowadzona w związku z tem rewizja w garażu właściciela samochodu Manjury dała obfite rezultaty. Wykryto w specjalnych skrytkach kilkadziesiąt kompletów części składowych zegarów szafkowych oraz wielką ilość innych towarów, pochodzących z przemytu. Manjura, jako zawodowego przemytnika aresztowano. Miljonowa afera eterowa w Częstochowie zatacza coraz szersze kręgi Częstochowa. Wykryta swego czasu miljonowa afera eterowa, której źródło znajduje się w częstochowskiej fabryce przetworów chemicznych, towarzystwo akcyjne w Aniołowie pod Częstochową, zatacza coraz szersze kręgi. Jak się dowiadujemy w dniu wczorajszym został aresztowany na polecenie sędziego śledczego, który prowadzi dochodzenia w tej sprawie, inż. Stefan Korngold, stojący pod zarzutem uczestnictwa w tej niebywałej aferze. Korngold został przewieziony do więzienia na Zawodziu. W związku z tą aferą miał być przesłuchany główny dyrektor i akcjonarjusz dr. Sachs. Z karty żałobnej Śp. Marja hr. Romanowa Bnińska W dniu 11 maja br. zgasło życie, które dawno właściwie przestało być życiem, bo od dwóch prawie lat zmieniło się dla śp. Marji hr. Bnińskiej w bezgranicznie smutną, bolesną i beznadziejną wegetację. Trzeba było bowiem znać jej nad wszelki wyraz ruchliwy umysł, trzeba było patrzeć na jej niestrudzoną żywotność, żeby choć w części móc pojąć, jaka dla niej właśnie niewysłowioną męką było bezwładne przykucie do łoża, a którego w dodatku przeczuwała, że się nigdy podźwignąć nie zdoła. Życie śp. Marji jeżeli cofniemy się wstecz do lat jej młodości zapowiadało się jasne i spokojne, ukochanej przez rodziców jedynaczce chociaż wychowanej w surowych tradycjach rodzinnych uśmiechała się przyszłość pomyślna i beztroska. Zdawało się że przy boku zacnego i kochanego męża, wśród bujnych łanów malowniczego Podoła zazna w pełni urzeczywistnienia dziewiczych marzeń. Tymczasem los na wstępie nie obdarzył ją upragnionem macierzyństwem, wówczas z zapałem niezrównanym poszukała ziszczenia wznioślejszych jeszcze ideałów w pracy społecznej. Działała wytrwale i owocnie, gdy nagle z zbytniej i usilnej pracy wyrwaną została przez rozwijającą się zawieruchę wojenną. Od tej pory rozpoczęła się dla śp. Zmarłej długoletnia wędrówka w poszukiwaniu stałego pola pracy. Gdziekolwiek ją los rzucił, czy to odrazu zamierzała, czy w skupieniu cicho szukała zapomnienia, bezwzględnie podczas swego niestety zbyt krótkiego pobytu na Pomorzu, stała się duchem opiekuńczym wsi polskiej szerząc w zaniedbanych ośrodkach oświatę, i czynny i niezmordowanie pracując nawet najoporniejsze żywioły. Zawsze jeszcze czyste zdrowie, z zapałem niczem nie zachwianym, w najprzykrzejszych warunkach, odwiedzała odległe zakątki pobudzając do czynu i organizując stowarzyszenia. Sama wyzbyta wygód, a nawet czasami i potrzeb życiowych dzieliła się ochoczo nader skromnemi środkami jakiemi rozporządzała. Aż wreszcie, gdy przyszło ostatnie i najcięższe z wszystkich doświadczeń wówczas jeszcze z łoża boleści uczyła nietylko słowem cierpliwości zasad chrześcijańskich, lecz samo jej ciche poddanie się woli Bożej musiało działać uszlachetniająco. Zamordował teścia a następnie sam się powiesił Inowrocław. Na tle nieporozumień rodzinnych powstała kłótnia między Józefem Czortem a jego teściem Walentym Urbańskim. Kiedy obydwaj znaleźli się w lesie, Czort, mający przy sobie siekierę, rzucił się na teścia i rozpłatał mu głowę. Kiedy wrócił do domu, tak się przejął zbrodnią, że powrócił na jej miejsce i powiesił się na drzewie, pod którem spoczywały zwłoki zamordowanego. Z WĄGROWCA Wizytacja ks. biskupa Laubitza w Łopiennie odbyła się niezwykle uroczyście. Parafja bowiem od lat 15-tu nie widziała dostojnego arcypasterza w swej świątyni, która w odświeżonej szacie otwarła przed nim swe podwoje. Punktualnie o godz. 15-tej za orszakiem honorowym, składającym się z cyklistów i przybranych w strój narodowy konnych jeźdźców ks. biskup zajechał w czterokonnym powozie do wrót miasteczka. Jedna z dziewczynek zadeklamowała piękny wierszyk na cześć ks. biskupa, wręczając jako przedstawiciel rządu powiatu ks. biskupa zast. starosty pow. wągrowieckiego p. Andrzejewski, który m. in. zaznaczył, że Państwo razem z Kościołem tworzy zwartą całość, współpracuje z nim na polu obywatelskiem, narodowym i religijnym. Jako przedstawiciel gminy Łopienna powitał ks. biskupa sołtys Japp Maksymiljan. Na czele z liczną rzeszą wiernych ks. biskup w asyście duchownych ks. dziekana Noaka, ks. prob. Mullera, ks. Marlewskiego i Roeslera udał się do kościoła, gdzie odbyło się nabożeństwo z błogosławieństwem udzielonem przez ks. biskupa. Po uroczystem nabożeństwie ks. biskup odbył konferencję z dozorem kościelnym. Poświęcenie krzyża. W tych dniach odbyło się uroczyste poświęcenie krzyża przy drodze w Mielżynie, ufundowanego przez Związek Strzelecki oddział Mielżyn. Dzieci szkolne pod dyrekcją kierownika szkoły p. Kasprzyka odśpiewały pieśń religijną „Z tej biednej ziemi”, poczem aktu poświęcenia krzyża dokonał ks. prefekt Reber z Międzychodu, wygłaszając piękną okolicznościową mowę. Następnie odśpiewano pieśń zaintonowaną przez ks. prefekta „Wisi na krzyżu” poczem odmówiono wspólnie litanię do serca Jezusowego. Deklamację religijną „O Jezu Nazareński” wygłosił uczeń szkoły powsz. Kliks Stanisław. W powyższej uroczystości wziął udział p. starosta Zentkeler oraz przedstawiciele władz i urzędów. Z SADEK Z życia Związku Weteranów Powstań Narodowych 1914/19. W tych dniach odbyło się nadzw. walne zebranie Zw. Weteranów Powstań Narodowych Rz. P. 1914/19. Po zagajeniu przez długoletniego prezesa p. Mikołajczaka Stanisława odczytano deklaracje ideową Związku, którą zebrani przyjęli z zapałem do wiadomości. Po wysłuchaniu sprawozdań ustępującego zarządu i odczytaniu statutu Związku Weteranów wybrano nowy zarząd grupy w następującym składzie: Stanisław Mikołajczak — prezes, Jan Rohloff — wiceprezes, Walenty Płaczek — sekretarz, Jan Nowak — zast. sekretarza, Wojciech Ciejki — skarbnik. Zebranie zamknięto odśpiewaniem „Roty” i hasłem związkowem „Wolność”.