Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: bukowska 17

Dopasowany fragment

„Jadów Jul 7 bie d jwyżs rój ul, Bukowska 17 . c. Wina pasją ok Girzio A ca Z. sys z jel Asi gdy bug - Gun wody w Warcie: Inspekcja Dróg Wodi 7 Podwórza kobiecy głos” proponujący wróżbp z rycii donosi. łe poziom Warty dziś rano wynosił ar * „Apis ummyżę ar ada ip = 53 ch. zaprosiła, nieznaną wróżbia ję. pra wdopodq zd Ai AE cyzankę. do swego Lcekraje Wade cyginki tajemhiczym głosem obiaśniała zasłuchanej atce ZEBRANIA TOWARZYSTW POZNAŃSKICH. przyszłość z kart. wyleczy. ale „mocą swych Dzi — czwartek. 4 Po seansie. który kosztował 3 zł.. wróżbiłarka słup drzewa. ź e k18, okztcom* Kołę Zw.

Transkrypcja

piątek Księżyc: wschód 13,32 zachód 6,22 KALENDARZYK METEOROLOGICZNY. Dziś, o godz. 7-ej rano temperatura powietrza niska — 5° C., cisza, ciśnienie atmosferyczne wysokie 772 mm. — pochmurno. W ub. dobie temp. powietrza najwyższa + 1° C., najniższa — 6° C. Stan wody w Warcie: Inspekcja Dróg Wodnych donosi, że poziom Warty dziś rano wynosił + 53 cm. ZEBRANIA TOWARZYSTW POZNAŃSKICH. Dziś — czwartek. Godz. 18 Okręgowe Koło Zw. Inwalidów Wojennych, w Domu Król. Jadwigi. Godz. 19 — Stow. Młodzieży Polskiej Św. Wojciech roczne walne zebranie w salce parafjalnej; Godz. 19 Polski Związek Lokatorów i Sublokatorów (śródmieście) — walne zebranie u p. Beyerowej, plac Bernardyński 2. Godz. 20 Zjednoczenie Kobiet Słowiańskich, w sali 22 Coll. Minus. Godz. 20 — Koło Pracownic Przemysłowych (fabrycznych), w Domu Królowej Jadwigi; Godz. 20 — Tow. Młodych Przemysłowców, u p. Jarockiej, ul. Masztalerska 8a; Godz. 20 — K. P. H. im. Bolesława Chrobrego w salce ks. ks. Salezjanów, ulica Wroniecka; Jutro — piątek. Godz. 17 — Sodalicja Pań Nauczycielek — zebranie zarządu w Marianum; Godz. 20 — Tow. Uczniów Handlowych sekcja Zw. Pracown. Kupieckich, w Domu Kupiectwa, al. Zwierzyniecka 12; Godz. 20 — Tow. Naukowej Organizacji, w instytucie psychologicznym U. P., ul. Wjazdowa 3. W TEATRACH. TEATR WIELKI Zamknięty z powodu uchwały Rady Miejskiej m. Poznania TEATR POLSKI. Czwartek 18. 2. — Kapitan z Köpenicku. Piątek 19. 2. — Kapitan z Köpenicku. Sobota, godz. 20. — Kapitan z Köpenicku. Niedziela, godz. 15. — Drugie Imię Miłości. Niedziela, godz. 20. — Kapitan z Köpenicku. Poniedziałek, godz. 20. — Kapitan z Köpenicku. TEATR NOWY Czwartek wiecz. godz. 8 — „Car Paweł I” — występ gościnny Stępowskiego i Węgierko. Piątek wiecz. godz. 8 — „Car Paweł I” występ gościnny Stępowskiego i Węgierko. Sobota wiecz. „Car Paweł I” wyst. gośc. Junoszy Stępowskiego i A. Węgierko. Niedziela popoł. godz. 3.30 „Awantura w raju”. Ceny zniżone. Niedziela wiecz. „Car Paweł I” wyst. gośc. Junoszy Stępowskiego i A. Węgierko. TEATR OPERETKOWY „UŚMIECH” Czwartek — „Cyrulik Sewilski”. Piątek — „Kraina Uśmiechu”. TEATR NARODOWY. Czwartek, 18. II. o godz. 5-tej: — „Ogniem i mieczem”. Czwartek, 18. II. o godz. 8-mej: — „Ogniem i mieczem”. Piątek, 19. II. o godz. 5-tej: — „Ogniem i mieczem”. Piątek, 19. II. o godz. 8-mej „Ogniem i mieczem”. Niedziela, 21. II. o godz. 5-tej „Ogniem i mieczem” (wyprzedane). Niedziela, 21. II. o godz. 8-mej: — „Ogniem i mieczem”. Bilety od 0,50 zł do 1,00 zł nabyć można w firmie A. Szejbrowski, ul. Gwarna 20. KINO-TEATR REWJA — „NOWOŚCI”. ul. Fr. Ratajczaka 21. Na scenie wielka rewia p. t. „Bawmy się w miłość” Kapłanka czarnej magji Pod groźbą zamiany w słup drzewa wyłudziła od dobrodusznej Królowej sprytna cyganka 50 zł Niesamowitą przygodę przeżyła p. Juljanna Król (ul. Bukowska 17). Jeszcze sen nie uleciał z jej oczu, gdy usłyszała z podwórza kobiecy głos proponujący wróżbę z kart. Po krótkim namyśle p. Król otworzyła okno i zaprosiła nieznaną wróżbiarkę, prawdopodobnie cygankę, do swego pokoiku. Wkrótce cyganka tajemniczym głosem objaśniała zasłuchanej klientce przyszłość z kart. Po seansie, który kosztował 3 zł., wróżbiarka dowiedziała się, że p. Król cierpi na bóle w krzyżach. Jak się okazało cyganka była również i znakomitą lekarką-czarodziejką. Za 10 zł. zgodziła się wypędzić z p. Królowej wszystkie bóle za siódmą górę i za siedem rzek. Ucieszona p. K. czemprędzej cygance wręczyła 10 zł. Nieznajoma pomruczała tajemniczo nad p. K., obeszła ją dokoła, wymachując rękoma, poczem odeszła, zapowiadając swą wizytę na następny dzień. I rzeczywiście następnego dnia już z rana wróżka zjawiła się w mieszkaniu cierpiącej na bóle w krzyżach. Lecz stała się rzecz nieprzewidziana, znachorka oddała 10 zł. zdumionej p. K. i zażądała za przeprowadzenie kuracji 50 zł. Na taką propozycję nie zgodziła się p. K. Wówczas ku wielkiemu przerażeniu cierpiącej niewiasty cyganka położyła się na ziemi, porwała z szyi medalik i na wizerunek Matki Boskiej i Serca Jezusowego przysięgła, że jeżeli Królowa nie wręczy jej natychmiast 50 zł, to nietylko jej nie wyleczy, ale „mocą swych czarów” zamieni ją w słup drzewa. Przerażenie naiwnej kobiety nie miało granic: bez słowa protestu wręczyła żądane 50 zł chytrej cygance, która ulotniła się czemprędzej. Dopiero, po ochłonięciu z przestrachu, kobiecina przyszła po rozum do głowy i pobiegła na policję. Za sprytną oszustką wszczęto poszukiwania. Dla orjentacji podajemy dokładny rysopis „wróżbiarki”: wygląd cyganki, lat około 40, średniego wzrostu, korpulentna, oczy i włosy czarne, ubrana w czarny duży kożuch z rękawami, na prawej ręce nosi dużą złotą obrączkę, mówi po polsku. Twierdzi, że nie jest cyganką, a pochodzi z Morawy. Kamienicznik pod zarzutem oszustw mieszkaniowych przed sądem Właściciel kamieniczki przy ul. Dąbrowskiego 2 p. Maksymiljan Krajewicz nie bardzo uczciwie załatwiał interesy ze swemi klientami. Wykorzystując głód mieszkaniowy ogłaszał, że ma mieszkanie do wynajęcia. Jednym z poszukujących był p. Maciejewski, który chętnie zgodził się na wszelkie warunki i na konto mieszkania, które jeszcze nie było opróżnione dał gospodarzowi 1 tysiąc zł. Maciejewski czekał cierpliwie długo, jednak mieszkania nie dostał. Po wielkich i uciążliwych zabiegach zdołał wyprocesować i wyegzekwować wyżej wymienioną sumę na p. Krajewiczu. Drugą ofiarą przebiegłości p. Krajewicza był p. Rybarczyk, ślusarz, który chcąc otrzymać mieszkanie wpłacił 5.400 zł. Jak się potem okazało z tej sumy 3 tys. zł. p. Krajewicz jeszcze pobrał jako odstępne. W dniu wczorajszym p. Krajewicz stanął przed kratkami sądowemi, oskarżony o oszukańcze manipulacje. Przewód sądowy na podstawie zeznań świadków ustalił w całej rozciągłości winę p. Krajewicza. Wobec takiego stanu rzeczy prowadzący rozprawę sędzia Konwicki ogłosił wyrok skazujący oskarżonego Krajewicza na 1 i pół miesiąca więzienia oraz 2 tys. zł. grzywny. Pozatem pokrzywdzonym sąd przyznał prawo ogłoszenia wyroku w dziennikach poznańskich. Obrona oskarżonego zapowiedziała apelację. Skazanie wyrafinowanego oszusta na 4 lata ciężkiego więzienia Izba karna sądu okręgowego pod przewodnictwem sędziego dr. Japy rozpatrywała dziś sensacyjną sprawę, dotyczącą fałszowania czeków na szkodę Banku Przemysłowców. Jako współsprawca przestępstwa zasiadł na ławie oskarżonych Marjan Rozpłochowski, karany już kilkakrotnie za kradzieże. Młody stosunkowo ten człowiek w grudniu 1929 r dopuścił się, działając wspólnie z dwoma przyjaciółmi, mianowicie Antonim Żurczakiem i Wojciechowskim, ciężkiej zbrodni fałszowania dokumentów prywatnych. Wiedząc bowiem, że Bank Przemysłowców pozostaje w stosunkach handlowych z firmą Rychter, wysłał do wspomnianego Banku pocztówkę, rzekomo od firmy Rychter z żądaniem wydania książeczki czekowej. Nie podejrzewając oszustwa książeczkę Rozpłochowskiemu wydano. W kilka dni potem Wojciechowski dostarczył Dopiero szczęśliwym zbiegiem okoliczności zdołano całą szajkę schwytać. Rozpłochowski był jednak na tyle sprytny, że zdołał wyrobić sobie alibi i tem wprowadzić chwilowo w błąd organa śledcze. W czasie bowiem przesłuchania przestępstwa Rozpłochowski stale znajdował się z polecenia lekarzy pod obserwacją w szpitalu. Oczywiście z urojonych chorób nie można było ustalić i po pewnym czasie oszust opuszczał szpital. Na tej sztuczce prędko się jednakże poznano. Obciążającym nadzwyczaj faktem było zeznanie przyjaciela Rozpłochowskiego niejakiego Andrzejewskiego, który na łożu śmierci stwierdził, że oskarżony opowiadał mu o całej aferze. Na ławie oskarżonych zasiadł tylko Rozpłochowski, ponieważ dwaj dalsi oskarżeni Żurczak i Wojciechowski na rozprawę się nie jawili. Wobec czego sprawę ich wyłączono.