Dopasowany fragment
Samobdjdro 46-łetnizy dziewczyny, W mi 143 Do brezydź dzenia ona dzień szkół powszechnych abo n yk zł, y Tutro — niedzięla. swych rodzicóję przy ul.. Skarbowej 28 popełniła. wczo- Ered ins T i Le Cały, dochód wynosił 416.278!
Transkrypcja
18,00 - Okr. Zw. Obrony Lokatorów i Sublokatorów - sala p. Heyduckiego, ul. Masztelarska 8. Pojutrze - poniedziałek. 11,00 - L. O. P. P. koło kobiece przy Związku Pań Domu - lokal Związku, ul. 27 Grudnia 19. 18,00 - "Patronat" - walne zebranie - sala 54 Sądu Okręgowego (I ptr.), al. Marcinkowskiego. 18,00 - Liga Morska i Kolonjalna, zebranie zarządu okręgu - al. Marszałka Piłsudskiego 12, I ptr. 18,50 - Z. P. O. W. - walne zebranie - plac Wolności 8, w podwórzu. AKADEMJE. 12,00 - Zw. Obrony Przemysłu Polskiego - akad. z okazji "Tygodnia propagandy przemysłu polskiego" - sala kina "Słońce". Jutro - niedziela. 17,00 - Kat. Stow. Kobiet - akad. z okazji święta organizacyjnego (Zwiastowanie) - sala Domu Królowej Jadwigi, al. Marcinkowskiego 1. WYCIECZKI. Jutro - niedziela. 10,00 - Polskie Tow. Tur. - Krajozn. zwiedzanie Muzeum Wojskowe. Zbiórka przy wejściu do Muzeum, ul. Artyleryjska. 11,00 - Słuchacze Uniwersytetu Powszechnego Oświaty Pozaszkolnej zwiedzają zwierzyniec. Zbiórka przed wejściem do Zwierzyńca. 11,00 - Uczestnicy Kursów Wieczornych Oświaty Pozaszkolnej zwiedzają Muzeum Wielkopolskie. Zbiórka przed Muzeum. NABOŻEŃSTWA. Kościół Karmelitanek Bosych, ul. Niegolewskich 23 - nab. ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus - msza św. za dobrodziejów Karmelu o 10-ej, o 17-ej, nab. z wystaw. Najśw. Sakramentu. Po nabożeństwie święcenie ziół i przyjmowanie do Stow. św. Teresy. KOMUNIKAT ORBISU KARTY WSTĘPU NA OLIMPIJADĘ. Zapisy na wycieczki do Pragi - Wiednia - Budapesztu (9. IV.), do Jugosławii (9. IV.), na wycieczki lotnicze do Berlina, na pociąg popularny do WARSZAWY (5. IV.) przyjmuje P. B. P. "ORBIS" Poznań, Pl. Wolności 9. Tel. 52-18. 2399 Z OBRAD WALNEGO ZEBRANIA POL. CZERWONEGO KRZYŻA W dniu wczorajszym odbyło się walne zebranie okręgu wielkopolskiego P. C. K. - Zagaił zebranie p. starosta Begale, przewodniczył mu p. płk. Krzyżanowski. Zarząd wybrano ponownie w dotychczasowym składzie, jedynie w miejsce pp. płk. Chlewskiego i nacz. Szczepańskiego, którzy opuścili Poznań, powołano pp.: nacz. Błażewicza i płk. Strońskiego. Szereg osób otrzymało odznaczenia honorowe PCK. Obszerne sprawozdanie zamieścimy w następnym numerze. (n) LUSTRACJA ZAKŁADÓW UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH W Poznaniu bawi delegacja ministerjalna w osobach dyr. dep. min. opieki społ. p. Dyboskiego, dyr. wydziału min. op. społ. Stokowskiego, naczelnego dyr. zakładu ubezpieczeń społecz. Jana Ligockiego i szefa personalnego min. op. społ. mjr. Trelli, która przeprowadza lustrację zakładów ubezpieczeń społecznych, Ubezpieczalni Krajowej i Ubezpieczalni Społecznej w Poznaniu. Sprostowanie: W notatce pośmiertnej o zgonie ś. p. Zofji z Chełmickich Dziembowskiej wkradła się pomyłka co do imienia ś. p. Zmarłej. W notatce zamieszczono Anna, podczas gdy właściwe imię ś. p. Zmarłej jest Zofja. W tych dniach przyjechał i do Poznania, skąd udaje się na zwiedzenie półwyspu Skandynawskiego. Sympatycznemu rodakowi - harcerzowi, który na swym rowerze, przemierzył w ciągu swej trzyletniej włóczęgi prawie wszystkie kraje Europy życzymy powodzenia. Wypadki Chłopiec stracił nogę wpadając pod tramwaj. - Straszny wypadek zdarzył się dzisiaj na Rynku Wildeckim. Od strony Wildy jechał przez rynek wóz z piwem, za nim tramwaj linji nr 8. Z tyłu wozu uczepił się jakiś chłopiec dla zabawy. W pewnym momencie przestraszony przez kogoś chłopak zeskoczył z wozu - prosto pod pędzący tramwaj. Gdy wyciągnięto go spod wozu, okazało się, że ma on lewą nogę zupełnie wyrwaną w pachwinie. W nieprzytomnym stanie pogotowie (3535) przewiozło nieszczęsnego chłopca do szpitala miejskiego. Jest nim 10-letni syn bezrobotnego Kaz. Urbaniak (Czesława 11). Samobójstwo 16-letniej dziewczyny. W mieszkaniu swych rodziców przy ul. Skarbowej 23 popełniła wczoraj wieczorem samobójstwo szesnastoletnia Gertruda Stasińska. Dziewczyna z nieznanych dotychczas przyczyn strzeliła do siebie z rewolweru. Pogotowie ratunkowe przewiozło nieprzytomną samobójczynię do szpitala, gdzie w godzinę potem zmarła. Kinoteatr "ŚWIT" Św. Marcin 65 DZIŚ PREMJERA Pierwszy wielki dźwiękowiec na tle życia cyrkowego CYRK BARNUMA W rolach głównych genjalny aktor WALLACE BEERY dawno niewidziany wytworny ADOLF MENJOU oraz przepiękna nowa gwiazda VIRGINIA BRUCE Porywająca treść! Imponująca wystawa! Dramat miłosny człowieka z żelaza, który stał się cackiem w rękach ukochanej kobiety! 2389 SAMOBÓJCZY SKOK TANGERKI Z MOSTU DO WARTY Dziś nad ranem, koło godz. 4.30 nieliczni w tym czasie przechodnie spostrzegli skaczącą z mostu Nowego do Warty kobietę. - Udało im się jednak ją wyratować: Była to tancerka Irena Uznańska, zam. przy ul. Półwiejskiej 18. Niedoszłą samobójczynię przechodnie, którzy ją wyratowali, odprowadzili do komisarjatu. SZKÓŁ POWSZECHNYCH Z Walnego zebrania komitetu okręgowego Tow. popierania budowy publ. szkół powszechnych Komitet okręgowy towarzystwa popierania budowy publ. szkół powszechnych odbywa dziś walne zgromadzenie delegatów komitetów obwodowych Okręgu szkolnego poznańsko-pomorskiego. Zebranie zagaił prezes prof. dr. Runge, rektor U.P., witając delegatów z 17-tu obwodów prowincjonalnych oraz kuratora O.S. dr. Pollaka. W przemówieniu swojem podkreślił p. rektor ofiarną pracę członków zarządu, szczególnie wiceprezesa nacz. Stefana Glińskiego, sekretarza radcę Jeszkego i skarbnika dr. Smerczyńskiego. Do prezydjum zgromadzenia powołano na przewodniczącego insp. Tarnowskiego oraz na sekretarzy i ławników pp. Robaka, Nadrowicza, ks. Zabłockiego i inż. Jasińskiego. Po odczytaniu protokółu ze zgromadzenia z dnia 20 marca 1935 r. prezes Okręgu p. rektor prof. dr. Runge odczytał sprawozdanie z działalności siedemnastu obwodowych komitetów oraz zarządu i kasy Okręgu. W sprawozdaniu swem stwierdził mówca brak zainteresowania się pożyteczną akcją Towarzystwa, którą przeważnie kontynuują tylko nauczyciele. Liczba kół i członków zmniejszyła się wydatnie. Jeśli chodzi o dochody Towarzystwa to najwięcej czerpało ono ze składek młodzieży. Zebrane przez młodzież materjały wartościowe przyniosły 140.000 zł. Pozatem tydzień szkół powszechnych przyniósł 78.000 zł. Cały dochód wynosił 416.278 zł. Na budowę szkół udzielono pożyczek na sumę 201.000 zł, a w formie zasiłków 61.500 zł. Obszerniejsze sprawozdanie z przebiegu obrad zamieścimy w następnym numerze. DO ZAKOPANEGO wycieczkę-kurs urządza Poznański Klub Narciarski w czasie od 4-14 kwietnia. Koszt udziału w kursie łącznie z przejazdem kolejowym zł. 26.30. Zgłoszenia do dnia 2 kwietnia przyjmuje Sekretarjat Klubu ul. Pierackiego 12 WAGONS-LITS-COOK, tel. 58-86. 2387 J. CLINKA Świat na wesoło UPRZEJMOŚĆ ZA GROSZAKI Teofil powrócił ze stolicy w stroju bardzo zdekompletowanym. To, że był bez dolnego garnituru nie zdziwiło mnie wcale, część bowiem ta garderoby staje się w świecie polskiego inteligenta organem szczątkowym, jak u rasy ludzkiej naukowe oskrzela i kilka kręgów ogonowych. Warunki zewnętrzne otaczającego nas świata zdążają do zniwelowania spodni, tak jak posługiwanie się kończynami, zdeklasowało niegdyś ogon. Kieszenie są smutnym przeżytkiem, gdyż poza przeciągami trudno by cośkolwiek w nich znaleźć, zresztą lato i wiosna za pasem, pocóż więc ciało obciążać kilku metrami wełny. Ale że wrócił bez krawata, to zastanowiło mnie wielce. Można u nas nie mieć rozumu i opinji, bez tego człowieka puszczą zawsze do towarzystwa, nie było jednak wypadku by na fajf wpuszczono człowieka bez krawata. - Cóżeś ty kochany z krawatem i kołnierzykiem zrobił? - To cała tragedja i opowiedzieć ją nie łatwo. - Opowiadaj więc z trudem, ale mów. - Jak ci wiadomo, ożeniłem się... - Mnie już nic nie dziwi... - I żona przed wyjazdem pakowała mi walizkę. Rzecz oczywista, że nie zapakowała mi na drogę zapasowego garnituru spinek do kołnierzy obdarzając mnie zato cennemi przestrogami. Jak uniknąć pokus i grzechu. Kobiety myślą, że dając nam miłość dały już wszystko, niekiedy jednak potrzebniejsza jest spinka do kołnierza. Pojechałem do Warszawy i zmieniając kołnierzyk złamałem jedną jedyną spinkę, którą wziąłem z sobą do Poznania. - Należało nabyć zapasową w stolicy. Teofil spojrzał bardzo smutno, jak gdyby spoglądał na własny nagrobek. - W stolicy - szepnął - dostać można jeszcze w Banku Polskim, przy użyciu niesłychanej protekcji i intrygi nawet całe dziesięć złotych. Nie było jednak wypadku, by skromny człeczyna mógł kupić spinkę. - Będziesz Teofilu, ja kiedyś w Warszawie mogłem nabyć po cenach umiarkowanych pomnik króla Zygmunta, a transakcji tylko przeszkodziła policja. Jakżeż by spinek tam nie było? I tu się zaczęła dramatyczna opowieść tego zacnego człowieka, która winna być rytą na marmurze, jak księga królów rytą jest na kolumnach świątyni Karnaku (Karnak - świątynia egipska Amona, - nie mieszać z kajakiem, ani kaskadą - środkiem przeczyszczającym). Miał pieniądze i dobre chęci kupienia spinki, ale mu jej wprost nie chciano sprzedać. Wszedł do jednego sklepu, bardzo pięknie urządzonego, przy jednej z głównych ulic miasta, gdzie jedynemi okazami rodu ludzkiego, byli właściciel sklepu i jego rodzina i powiada zwracając się do jednego pana. - Chciałbym kupić spinkę do kołnierza! - Złotą, czy platynową?! - Nie panie zwykłą... metalową... ot taką za dwadzieścia groszy. - Za dwadzieścia?... za groszy!?... Niema!!! - No to może - za pięćdziesiąt, złotówkę... - Tandety nie trzymamy!! - A czy byłby pan łaskaw poinformować mnie... - Tu się nie informuje! - No to poradzić... - Ja nikomu nie radzę!! Popatrzył na Teofila, jak żyrafa patrzy na mrówkę-termitę i odwrócił się niechętnie, Teofilowi zrobiło się trochę przykro, trochę głupio, ukłonił się i wyszedł speszony, mówiąc "dowidzenia". Rzecz oczywista, że mu nikt nie odpowiedział. Ha! - myślał żółw jeden, że za głupie jego groszaki zechciałby się taki poważny kupiec pofatygować. Teofil obszedł dwanaście sklepów w śródmieściu, prosił o spinkę i omalże wszędzie traktowano go podobnie. - A mógłbyś mi Teofilu wymienić firmy. - Owszem. I zaczął wymieniać. Hej! Ludzie! Chodził do najsolidniejszych sklepów, taki robak przyziemny z groszakami swojemi po jedną głupią spinkę. - Teofilu!! Człowieku!! Byłeś na Krakowskiem? - Byłem! - I wiesz u kogo tentowałeś o tę spinkę? - No. - Z samym właścicielem sklepu. Człowieku to znakomitość. Jego ciotka była matką chrzestną siostrzenicy ciotki ministra, on sam jest wicemistrzem w grze w bridża na rok ubiegły w Krynicy, a jego żona jest rodzoną siostrą fotografa, który ma prawo zdejmować defilady. I ty śmiałeś jego fatygować jedną spinką! - No, o ile jest kupcem i stoi za ladą... - Człowieku!! Tam kupuje sam woźny ambasady amerykańskiej, a nie tacy ludzie jak my. Wielkie sumy, wielkie rachunki i stosunki. Nie! jesteś pyszny z tą spinką... Dobrze, że ciebie jeszcze za drzwi nie wyrzucili.