Dopasowany fragment
Tajemnicze konszachty przy ul. Śniadeckich
Transkrypcja
STUDENT NIEBEZPIECZNYM KOMUNISTĄ Tajemnicze konszachty przy ul. Śniadeckich Dnia, Sąd Okręgowy w Gnieźnie rozpatrywał dwie rozprawy o działalność wywrotową. W pierwszym wypadku odpowiadał student Uniwersytetu poznańskiego 21-letni Sylwester Leg. Dnia 25-go kwietnia 1935 roku przybył do Gniezna jako kurjer partji z bibułą komunistyczną. Wiózł on paczkę z ulotkami na pierwszego maja o niezwykle ostrej treści przeciwpaństwowej. Hasłem spotkania się z towarzyszami gnieźnieńskimi miało być „portret”, które wymówił przy wręczeniu w domu przy ul. Grzybowo 35. Policja, z góry uprzedzona o przybyciu „kurjera”, złapała go in flagranti. KI OSOBISTE bezrobotnych Na rozprawie oskarżony Sieg oznajmił, że do partii nie należy, aczkolwiek jest zdecydowany „marksista”. Dnia poprzedzającego wyjazd spotkał w Poznaniu na ul. Śniadeckich pewnego znanego mu jegomościa, który w toku rozmowy z nim poprosił go rzekomo o przysługę w doręczenie do Gniezna paczki: Sieg zgodził się, za co na wydatki otrzymał 8 złotych. Dotkliwie pobili i skaleczyli głowę. Rannym zajęli się sąsiedzi, przewożąc go do Pogotowia 66-66. Tam stwierdzono ranę 8 cm., na głowie. Lekarz stwierdził niebezpieczną ranę, po zaszyciu rany Waligórę odstawiono do domu. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom oskarżonego i skazał go na 2 lata więzienia, na podstawie art. 47 kk. orzekł utratę praw obywatelskich przez Siega na lat 5. Sieg wyrok przyjął z zupełnym spokojem. W następnej rozprawie skazany został komunista Zygmunt Cholewczyński na 4 miesiące więzienia, a narzeczona jego Wojciechowa na pół roku więzienia. KACH CHŁOPAKA WYCIECZKA ROLNIKÓW