Dopasowany fragment
cjami aż po pl. wolności, z okien gmachów publicznych i prywatnych spływają długie flagi, wszędzie biel i czerwień, gdzienie- gdzie zieleń, w sklepach dekoracje wystaw zmienione, w co drugiem oknie portrety pre- zydenta rb..p. -- na ulicach tłok, wszyścy którzy mogli wyszli na ulicę. piękna, pra- wie słoneczna. pogoda napawa ludzi jakąś ra- dością wewnętrzną, podsyca ją widok siły i mocy społecznej.
Transkrypcja
Defilada trwała przeszło dwie godziny częły się akcjami aż po Pl. Wolności, z okien gmachów publicznych i prywatnych spływają długie flagi, wszędzie biel i czerwień, gdzieniegdzie zieleń, w sklepach dekoracje wystaw zmienione, w co drugim oknie portrety Prezydenta R. P. Na ulicach tłok, wszyscy którzy mogli wyszli na ulicę. Piękna, prawie słoneczna pogoda napawa ludzi jakąś radością wewnętrzną, podsyca ją widok siły i mocy społecznej. Defilada Godz. 11. wybiła na Zamku; trybuny przed Pomnikiem Wdzięczności przepełnione. Honorowe miejsce zajęli wicemin. R. hr. Raczyński, wojewoda pułk. Maruszewski, obok niego dowódca O. K. VII. gen. Knoll-Kownacki z szefem sztabu pułk. Małkiem, a następnie prezydent miasta pułk. Więckowski i inni wybitni przedstawiciele władz i organizacji społecznych. Korpus konsular-