Transkrypcja
Minister niemiecki ucieka przed straszakiem polskiego harcerza W „Polonii” czytamy następującą wiadomość: Chojnice mają sensację i to sensację na wesoło. Na odcinku granicznym Karolewo II wydarzył się następujący incydent. Od strony Człuchowa (Niemcy) zajechało nad granicę 5 samochodów, przywożąc 30 umundurowanych SA-ów i 40 żandarmów z min. Frankiem na czele. Po opuszczeniu samochodów Niemcy podeszli nad granicę. Pod adresem jedynego strażnika polskiego oraz będącego w jego towarzystwie 10-letniego harcerza polskiego, posypały się od nich obelżywe słowa. Kilku hitlerowców zajęło się robieniem zdjęć fotograficznych naszego strażnika i harcerza. Urzędnik straży granicznej zwrócił uwagę hitlerowcom, by tego nie czynili. W odpowiedzi posypały się wyzwiska, znane tylko w słowniku hitlerowskim. Nagle padł strzał, który oddał ów 10-letni harcerz polski ze straszaka, na skutek czego cała ta „bohaterska” zgraja hitlerowska dała „drapaka” samochodem, nie troszcząc się o swego ministra, który nie zdążył już wsiąść do auta i uciekał na przełaj przez pola.