Transkrypcja
Hitler chce „przekupić” Wielką Brytanię „Anglia pójdzie ze swymi polskimi przyjaciółmi” Ponowna nota Hitlera LONDYN, 30. VIII. Odpowiedź kanclerza Hitlera doręczona amb. Hendersonowi wczoraj o godz. 19,15 w kanclerstwie stanowi dłuższy dokument, którego przetłumaczenie w ambasadzie brytyjskiej na język angielski, zaszyfrowanie, a następnie po przetelefonowaniu do Londynu, odszyfrowanie w Foreign Office — zabrało kilka godzin czasu i dlatego premier Chamberlain i lord Halifax zapoznali się z treścią tego dokumentu dopiero w środę rano. W ciągu tego dnia zbierze się gabinet brytyjski, aby rozważyć dokument i zadecydować co do następnego kroku. Parlament, który odroczył się nominalnie do przyszłego wtorku, zwołany zostanie zapewne już na najbliższy piątek. LONDYN, 30. VIII. (tel. wł. — godz. 12.10). W chwili, gdy telefonuję, gabinet angielski pod przewodnictwem premiera Chamberlaina obraduje nad odpowiedzią kanclerza Hitlera, skierowaną do rządu angielskiego w związku z notą angielską, którą zawoził do Berlina ambasador Henderson. Odpowiedź kanclerza Hitlera została przesłana do Londynu szyfrem. Jest ona bardzo długa i obejmuje 10 stron pisma maszynowego. Jak słychać, koła polityczne określają odpowiedź tę, jako niesłychanie mętną i pełną frazeologii. Kanclerz Hitler w odpowiedzi tej powtarza swe znane żądania i w zamian za ich uznanie ofiarowuje Anglii sojusz wieczysty oraz wszystko to, czego ona nawet nie żąda. Koła polityczne Londynu podkreślają, że odpowiedź Hitlera w niczym nie jest w stanie zmienić stanowiska Wielkiej Brytanii do Polski. Należy jednak odczekać wyniku obrad gabinetu angielskiego. Uważają tu, że Chamberlain wyraźnie dzisiaj gra na zwłokę. Londyn chce uzyskać, jeżeli nie natychmiastowe zagwarantowanie pokoju w Europie, to chociażby rozejm na kilka miesięcy. Natomiast największą sensacją dzisiejszego dnia jest oświadczenie rządu polskiego w sprawie Słowacji. Stwierdzenie przez rząd polski, że zajęcie Słowacji przez wojska niemieckie Warszawa uważa za krok wrogi — o czym została Bratysława w ostrej formie poinformowana — uchodzi tu za dowód najlepszy, że sytuacja europejska grozi dziś niebezpieczeństwami nie tylko od strony Gdańska, ale i na południu. Nastroje przyjazne Polsce z godziny na godzinę rosną. Wiadomości z Polski ukazują się na pierwszych stronach wszystkich pism. Nie brak tytułów do poszczególnych wiadomości w rodzaju zdania: „Anglia pójdzie ze swymi polskimi przyjaciółmi”. Osoby przybywające tutaj z Niemiec podnoszą, iż trudności gospodarcze Rzeszy narastają, a ludność jest coraz bardziej przygnębiona. (Jack Wil). Prasa angielska w obronie Polski LONDYN, 30. VIII. Stanowisko premiera Chamberlaina spotkało się z całkowitą aprobatą prasy angielskiej, która jednomyślnie okazuje solidarność z interesami Polski. Krwawe zaburzenia w Rzeszy WARSZAWA, 30. VIII. (Tel. wł.) Z Amsterdamu donoszą: „De Telegraaf” przynosi wiadomość swego korespondenta z Akwizgranu, że przygnębienie wśród ludności wskutek braku artykułów żywności stale wzrasta. Policja wielokrotnie interweniowała przeciw demonstrującemu tłumowi, który nadaremnie oczekiwał przed sklepami na żywność. Tego samego rodzaju zamieszki rozegrały się w Kolonii i w Krefeld. Policja w Akwizgranie zaatakowała pałkami gumowymi tłum kobiet, odprowadzających na kolej swoich mężów i ojców. Na dworcu rozgrywały się dantejskie sceny: kobiety bito po twarzy. Depesze z Düsseldorfu donoszą o analogicznych scenach. Dzisiaj w nocy, według doniesień prasy holenderskiej, na pograniczu a także w głębi kraju w Duisburgu, Glasbach i innych miejscowościach rozrzucano masowo ulotki z tekstem gwałtownie atakującym reżim Hitlera. Jeden z dzienników donosi, że wczoraj popołudniu widziano w Duisburgu 16 samochodów ciężarowych wypełnionych zwłokami przeważnie starszych mężczyzn. Byli to podobno ludzie, którzy się nie chcieli stawić do poboru i zostali rozstrzelani przez S. S. i S. A. Tłum, który zgromadził się dokoła samochodów, przybrał tak groźną postawę, że można mówić o wybuchu rewolucji w tym mieście. (M.)