Transkrypcja
O spokój i przeciwdziałanie prowokacjom... Urządowe komunikaty Polskiej Agencji Telegraficznej donoszące o rozmaitych prowokacjach niemieckich w różnych punktach naszej granicy państwowej nakazują nam zwracać szczególną uwagę, na konieczność opanowania wszelkiej reakcji społeczeństwa. Na wszystkie zaczepki czy prowokacje ze strony niemieckiej należy odpowiadać z dużym umiarem i za pośrednictwem władz państwowych do tego powołanych. Piszemy te zdania nie w formie nawoływania, bo tego nie potrzeba. Myśmy już wojnę nerwów z Niemcami wygrali, trzeba teraz pamiętać, że człowiek który tę wojnę nerwów przegrał to histeryk, a histeryk to człowiek nieopanowany i za swoje postępowanie zupełnie nieodpowiedzialny. Stwierdzamy, z żywym zadowoleniem, że nasi korespondenci z Wielkopolski i Pomorza donoszą o licznych wypadkach pełnej niezwykłego umiaru i poczucia własnej godności reakcji na niemieckie zaczepki. Tak być powinno i tak będzie aż do chwili w której Naczelny Wódz wyda dalsze rozkazy. Przy tej okazji zwracamy jeszcze raz uwagę na zarządzenia p. premiera Składkowskiego w sprawach dotyczących obrony przeciwlotniczej i poziomu cen za artykuły pierwszej potrzeby. Na obu odcinkach jesteśmy tak przygotowani, że trzeba już dzisiaj tylko bardzo sumiennie przestrzegać nowych dyspozycji i rozkazów. Większe zakupy żywności czynione pod wpływem pełnego słuszności przewidywania należy traktować jako objaw normalny w niczym niewpływający na cenę. I w tym zakresie całe społeczeństwo musi ściśle współpracować z władzami państwowymi, tak jak się to działo dotychczas. Rozkazy dotyczące obrony przeciwlotniczej docierają do ludności cywilnej za pośrednictwem komendantów oplg bloków i kierowników domów.