Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: odliczanie do wojny

Transkrypcja

Prowokacje Hitlerowców na granicach Polski W piątek o godz. 17 w rejonie Ostrołęki na północ od Myszeńca koło wsi Pełty przekroczył granicę wojskową patrol niemiecki. Patrol ten w odległości 1 km od granicy napotkał na polski patrol straży granicznej i otworzył nań ogień z ręcznego karabinu maszynowego. Patrol polskiej straży granicznej odpowiedział ogniem, po czym patrol niemiecki wycofał się pospiesznie na teren Prus Wschodnich, zostawiając na terytorium Polski zabitego dowódcę oddziału kaprala Kastenhagena z 3 szwadronu 1 p. art. w Angerburgu w Prusach Wschodnich (Erstes Reiterregiment am Angerburg), oraz karabin maszynowy. Ciało Kastenhagena przewieziono do Myszeńca, a po przeprowadzeniu niezbędnych formalności, wydano władzom niemieckim. Na granicy Śląskiej Niemiecka banda dywersyjna przekroczyła granicę Polski na terenie placówki w Szczygłowic (woj. śląskim) i ostrzeliwała budynek straży granicznej w miejscowości Krywałdzie. Banda oddała 30 strzałów i rzuciła 4 granaty ręczne, znajdując się w odległości 400 m od granicy wewnątrz terytorium polskiego. O godz. 5-tej rano banda niemiecka napadła na budynek graniczny w Chwalęcicach, pow. rybnickiego. Rzuciła tam ona 2 granaty ręczne i oddała kilkadziesiąt strzałów. Banda niemiecka napadła na dom Straży Granicznej w Dzwonowie, pow. rybnicki. Banda ta, licząca 30 osób i wyposażona w 6 ręcznych karabinów maszynowych, rzuciła kilka granatów i dała około 300 strzałów, na które odpowiedziała 2 naszych strażników. O godz. 11.50 i 12.30 w pow. rybnickim w miejscowościach Szmine i Chwalęcice, pojawiły się na granicy polsko - niemieckiej z kolei 2 bandy niemieckie w ilości 50 i 100 osób, które gęsto ostrzeliwały polskie budynki. Za nimi stały przygotowane do strzały 2 ciężkie wojskowe karabiny maszynowe, które dotychczas nie przystąpiły do akcji. Nalot samolotów niemieckich W piątek rano – jak donoszą z Gdyni – o godz. 8.25 przeleciał nad Helem hydroplan wojskowy niemiecki. O godz. 14.20 nad Gdynią – Portem przeleciał niemiecki samolot wojskowy typu Henckel-dwupłat, jednosilnikowy z krzyżem i swastyką. O godz. 16.30 i 16.40 dokonane zostały naloty hydroplanów niemieckich typu Henckel, na wysokości 500 i 1700 m nad Redłowem od strony Gdańska. Wszystkie samoloty oddaliły się – jak donoszą z Gdyni – na skutek strzałów ostrzegawczych. We wszystkich wspomnianych incydentach ambasador Rzeczypospolitej w Berlinie złożył ostre protesty u miarodajnych czynników berlińskich. Jest to dziś jedyna działalność dyplomatyczna, jaką przedstawiciel Polski może w Berlinie prowadzić. Zaznaczamy, że na interwencję w sprawie aresztowania kuriera dyplomatycznego we Wrocławiu Niemcy jeszcze nie odpowiedzieli. Polscy funkcjonariusze Rady Portu gdańskiego aresztowani GDAŃSK, 26. VIII. W piątek rano zjawił się u komandora Ziółkowskiego szefa pilotów w Nowym Porcie, gdański kapitan marynarki, który zażądał od kom. Ziółkowskiego, aby opuścił natychmiast zajmowane stanowisko. Komandor Ziółkowski, który odpowiedział, że nie ma w tej sprawie żadnych zarządzeń od swej władzy przełożonej, to jest Rady Portu, został następnie zatrzymany w areszcie domowym. Równocześnie aresztowani zostali: wyższy urzędnik Rady Portu komandor w stanie spoczynku Zdeb, oraz funkcjonariusz pełniący służbę sygnalizatora na latarni. W tym samym czasie z głównego biura Rady Portu wyrzucona została główna telefonistka, Polka, a na jej miejsce przyszły 3 Niemki, z tego dwie obywatelki polskie. W tym samym mniej więcej czasie rozbrojona została policja portowa, która, jak wiadomo, składa się z 12 policjantów Polaków oraz 12 gdańszczan. Około godz. 11-tej zwolniony został komandor Zdeb. Kapitan marynarki gdańskiej przybył następnie do mieszkania komandora Ziółkowskiego tłumacząc się, że zaszło niedorozumienie i prosił o objęcie nadal urzędowania. Tak więc komandor Ziółkowski urzęduje nadal. W godzinach popołudniowych cofnięte zostało również zarządzenie, dotyczące 12 policjantów Polaków z policji portowej. Na co te hocki klocki? Po prostu prowokacja!!! Zastrzelenie kaprala straży granicznej przez żołnierzy niemieckich WARSZAWA, 26 VIII. — W sobotę o godz. 6 w pow. mławskim naprzeciw słupa granicznego 004 został zabity podczas pełnienia służby granicznej kapral Feliks Grabowski, oraz zraniony w głowę i brzuch strażnik Wojciech Wiśniewski. Wypadek miał miejsce 200 m od granicy po stronie polskiej. Zabójstwa dokonali żołnierze niemieccy, którzy strzelali z ukrycia w lesie Gruenfluess w Niemczech, poprzez granicę polską. Ranny umieszczony został w szpitalu w Mławie. O godz. 4.30 na odcinku granicznym placówki Stany, gminy Przystań, pow. częstochowski, pomiędzy kamieniami granicznymi 77 i 78 dwaj uzbrojeni żołnierze niemieccy przekroczyli granicę polską. Kiedy byli na terenie polskim w odległości od linii granicznej ok. 150 m, zauważeni przez strażników wskutek strzału ostrzegawczego padli na ziemię i czołgając się przedostali się do Niemiec. Zza linii granicznej oddali jeden strzał z karabinu. O godz. 4.45 budynek placówki straży granicznej Czarne Beskidzkie został ostrzelany przez ciężkie karabiny maszynowe trzema krótkimi seriami ze wzgórza od strony słowackiej z odległości ponad 700 m od naszej placówki. Prócz tego ostrzelano dwoma seriami z ciężkich karabinów maszynowych budynek stacji kolejowej Czarne Beskidzkie. Kule wybiły szereg szyb i dachówek. Ofiar w ludziach nie było. W nocy w piątek na sobotę zaznaczyła się w rejonie Mosty Śląskie działalność niemieckiej bandy dywersyjnej w ilości około 50 osób, uzbrojonej w broń maszynową. Banda ta przedostała się na stronę polską i dokonała napadu na stacje kolejową i posterunek P. P. Czorne. Banda ostrzelana przez broniący się posterunek, wycofała się Dwóch dywersantów zostało zranionych. Artylerzysta niemiecki przekroczył granicę i został zastrzelony WARSZAWA, 26. VIII. Dziś o godz. 8.20 rano niemiecki konny artylerzysta przekroczył granicę polską w pobliżu miejscowości Dzierzynia na terenie komisariatu Działdowo. W wyniku strzałów, oddanych przez polski patrol wojskowy, artylerzysta niemiecki został na terytorium Polski zabity. Nowe przejście przez Wisłę między Gdańskiem a Prusami Wschodnimi Aby odciążyć trudności przedostawania się przez Wisłę z Gdańska do Prus Wschodnich, zbudowano na linii Rothebudekagemark, most złożony z 24 pontonów. Z mostu mogą korzystać nawet najcięższe pojazdy. Na później planuje się w bezpośrednim pobliżu silny most zwodzony. Polski bilon jest w Rzeszy