Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: odliczanie do wojny

Transkrypcja

Tonący Berlin chwyta moskiewską brzytwę Jak na jeden rok to trochę za dużo tych sprzeniewierzeń ideowych, które od marca do dziś popełnił hitleryzm, żeby nie powiedzieć sam Hitler; za dużo nawet na tak do różnych niestrawnych ersatzów przyzwyczajone żołądki, jak żołądki okłamywanych przez propagandę niemiecką obywateli Trzeciej Rzeszy. W marcu złamano doktrynę narodowej jednolitości państwa hitlerowskiego, która kazała krzyczeć: - Ein Volk, ein Reich, ein Führer. Włączono do Trzeciej Rzeszy Czechów i od razu państwo narodowe zamieniono - wbrew ideologii narodowo-socjalistycznej - w państwo narodowościowe, w którym uzasadnionym okrzykiem powinien być dziś tylko odzew: - Zwei Völker, ein Reich, ein Führer. W sierpniu brutalnie zgodzono się na wyrzucenie z Tyrolu włoskiego Tyrolczyków, którzy tam są ludnością osiadłą od wieków, nie zaś napływową, jak na przykład Niemcy w Polsce. Wyrzeczenie się przez Berlin opieki nad niemiecką mniejszością nastąpiło w niecały rok po walce o Sudety, prowadzonej właśnie w imię narodowego dobra Niemców, którzy zamieszkiwali w obrębie państwa czeskiego. Jakby nie było dość jednego sprzeniewierzenia ideowego na miesiąc, w Berchtesgaden zapadła decyzja porozumienia hitlerowskiej Rzeszy z sowiecką Rosją. W artykule, z dnia 28 lipca b. r., który we wczorajszym numerze tu przypomnieliśmy pisaliśmy co prawda o tym, że Hitler tajemnych konszachtów z Moskwą nigdy się nie wyrzekał, niemniej przeciętny obywatel niemiecki musi być zdumiony podarciem w jednej chwili przez Führera jego dotychczasowych zasad antykomunistycznych. Wybitni członkowie oddziałów S. A i S. S nie mają chyba krótszej pamięci od skromnego dziennikarza polskiego, który na zjeździe partii hitlerowskiej w Norymberdze w roku 1936 oglądał wielką antykomunistyczną i antysowiecką wystawę, zalecaną do zwiedzenia wszystkim hitlerowskim ortodoksom, który słyszał na własne uszy, gdy ideolog narodowo-socjalistyczny Alfred Rosenberg mówił: