Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: odliczanie do wojny

Transkrypcja

Bądźmy gotowi! Nie czas konia karmić, gdy w drogę ruszać trzeba — mówi przysłowie. Nie czas myśleć o zorganizowaniu społeczeństwa na wypadek wojny, gdy wojna już wybuchnie. Należy dzisiaj, gdy jeszcze mamy pokój, zawczasu pomyśleć o takim zorganizowaniu sił społecznych, jakie pozwoli na możliwe złagodzenie ciężarów wojny i uniknięcie strat, jakich przy dobrej woli i należytej organizacji uniknąć możemy. Wiadomo, że wojna zabiera mężczyzn, odrywa ich od pracy. Dlatego zawczasu pomyśleć należy, by powołani do szeregów mężczyźni znaleźli w swej pracy zastępców i wyręczycieli. W razie wojny miliony mężczyzn rolników pójdzie do szeregów, by z bronią w ręku walczyć za Ojczyznę. Ale pozostawiona przez nich rola musi być uprawiona, zbiory sprzątnięte, siewy dokonane. Powołanych pod broń muszą w pracy na roli zastąpić i wyręczyć bądź pozostali domownicy, bądź też sąsiedzi. Już dzisiaj, ażeby Polska mogła być gotowa na wszelki wypadek, rząd powołał do szeregów pewną ilość rezerwistów. Już dzisiaj te rezerwisty, kto dotychczas pozostaje w domu, powinien pilnie w swym sumieniu zważyć, czy spełnił swój obowiązek względem powołanego do szeregów rodaka i jego rodziny. Może w rodzinie tej brakuje sił roboczych, może nie ma komu stanąć przy pługu? Czy rodzina rezerwisty otrzymuje zasiłki, jeśli ma do tego prawo? Formalności przy uzyskiwaniu zasiłków nie są zbyt wielkie, ale zdarzają się niezaradne kobiety, które załatwić ich nie umieją. Światlejsi gospodarze, a przede wszystkim sołtysi, powinni im w tym dopomóc. Sołtys powinien wiedzieć, że jest nie tylko po to, by zbierać podatki, ale że jest także mężem zaufania gromady, musi tedy mieć baczenie na rodziny tych, których powołano do wojska. Warto by też pomyśleć o tworzeniu komitetów gromadzkich i gminnych, które by roztoczyły opiekę nad rodzinami i gospodarkami rezerwisty. Po miastach i miasteczkach mamy różne organizacje społeczne głoszące piękne hasła. Właśnie obecnie przyszedł czas, by w te organizacje tchnąć prawdziwe życie i nowego ducha, postawić je wobec jasnych i żywotnych zadań – opieki nad rezerwistami i ich rodzinami. Zaprawione w tej pracy w czasach pokoju organizacje takie będą już gotowe i rozszerzą jedynie zakres swej działalności w razie wybuchu wojny. Wojna jest głębokim wstrząsem, który na początku zwłaszcza daje się odczuwać we wszystkich dziedzinach życia. Dlatego należy przygotować jeszcze w czasie pokoju to wszystko, co obecnie przygotować możemy, a co będzie potrzebne w razie wojny. Organizacje tej opieki należy przygotować już teraz, dając jej za zadanie opiekę nad rodzinami tych, których już powołano na ćwiczenia. Żołnierz, który pełni zaszczytną ale trudną służbę w szeregach wojskowych, powinien mieć spokój wewnętrzny i tę pewność, że pozostawiona przezeń rodzina nie jest igraszką losu, ale że czuwa nad nią życzliwa opieka bliższych lub dalszych sąsiadów i rodaków. Gdy mówimy, że naród polski jest zwarty i zjednoczony wewnętrznie, musimy tę jedność zaświadczyć czynem – opieką i pomocą dla rodzin tych, którzy już odeszli do szeregów wojska.