Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: Czechy

Transkrypcja

Niejednego, być może, zaskoczył tytuł tego artykułiku. Dyktator czeski warszawiakiem? Chyba pomyłka. Nie, proszę państwa, nie ma żadnej pomyłki. Przez pięć lat, od 1909 do 1914 roku p. Jan Syrovy był warszawiakiem, czuł się warszawiakiem, uchodził za warszawiaka i gniewał się, gdy kto o tym wątpił. Ze zdumiewającą łatwością, tak charakterystyczną dla naszych pobratymców — Czechów, p. Jan Syrovy, po przyjeździe do Polski, zmienił natychmiast skórę i stał się gorącym polskim patriotą. Tylko akcentu nie mógł zmienić i zawsze, nawet po długim pobycie, zamiast „głowa” wymawiał „hlawa” i zamiast „krowa” mówił „krawa”. Wobec tego znajomi postanowili, że w obecności dam nie należy gawędzić z gościem o niektórych ptakach. Udało nam się odnaleźć kilka osób, które pamiętają generała Syrovego z czasów, kiedy był instruktorem gimnastyki w Sokole warszawskim. Prócz tego kilka osób, które go znały z czasów, kiedy w Kijowie organizował wojsko czeskie.