Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: polski himalaizm

Transkrypcja

Polscy alpiniści zdobyli w Himalajach dziewiczy szczyt Nanda Devi Polska wyprawa w Himalajach przed wyruszeniem w uciążliwą drogę z Almory. Stoją od lewej członkowie wyprawy: dr inż. Bujak, inż. A. Karpiński i inż. J. Klarner. Zdobycie przez pierwszą polską wyprawę w Himalaje szczytu Nanda Devi wschodniego może nas napawać słuszną dumą i radością, gdyż szczyt ten jest jednym z najtrudniej dostępnych (ze względu na urwistość grani), a przy tym pojawienie się w tym roku monsunu o blisko dwa tygodnie wcześniej niż zazwyczaj wzbudziło w polskich kołach alpinistycznych poważny niepokój o bezpieczeństwo, a nawet życie naszych dzielnych rodaków. Nanda Devi wschodni (7430 metrów) jest wschodnim szczytem najwyższego w Garhwal,u masywu Nanda Devi. Masyw ten jest jednym z najpiękniejszych w całych Himalajach i odznacza się wybitną urwistością grani, która opadają ku okolicznym lodowcom urwiskami lodowo-skalnymi o wysokości 2-3 tys. metrów. Trafnie więc określany jest niekiedy Nanda Devi jako Matterhorn Garhwal,u. Grań południowa rozpoczyna się od przełęczy Longstaffa (5910 m.), którą wyprawa nasza osiągnęła od wschodu z lodowca tworzącego jeden z dopływów rzeki Gorikanga. Grań ta jest bardzo urwista, to też wejście musiało nastręczyć bardzo poważne trudności techniczne. Przy tym jak już donosiliśmy, poprzednio wspinaczkę utrudniał i czynił niebezpieczną monsun, który w tym roku w Himalajach Garhwal,u rozpoczął się już 6 czerwca. Monsun, który przynosi wielkie opady śnieżne jest groźną przeszkodą dla alpinistów, działających w górach himalajskich, grożąc lawinami i niebezpiecznymi nawisami śnieżnymi na grani, które już nieraz spowodowały groźne w skutkach katastrofy. Polakom alpinistom udało się szczęśliwie pokonać wszystkie trudności. O szczegółach przebiegu wyprawy dowiemy się z najbliższego listu. Wyczyn naszych taterników jest bardzo poważnym w skali europejskiej, zaś gdy chodzi o historię alpinizmu polskiego – najwybitniejszym z dotychczasowych osiągnięć. Jest także polskim rekordem wysokości. Poprzednio rekord należał – jeżeli chodzi o szczyty już zdobyte – do pierwszej polskiej wyprawy w Andy, która zdobyła szczyt Aconcagua (8-me wejście) o wysokości 7.035 metrów, zaś jeśli chodzi o szczyty dziewicze – do drugiej wyprawy andyjskiej, która pochlubić się może zdobyciem w 1937 r. szczytu Nevado Ojos del Salado – 6.880 m. Dodać trzeba że nie było dotąd czynionych prób zdobycia szczytu Nanda Devi wschodniego. Zdobycie go więc od pierwszego razu jest bardzo poważnym sukcesem. Główny szczyt Nanda (7816 metrów) posiada nader oryginalną historię alpinistyczną. O ile zdobycie go w r. 1936 przez Anglików nastąpiło od pierwszego uderzenia – chociaż wymagało pokonania wielu trudności technicznych – o tyle najdłuższe i najtrudniejsze było samo wyszukanie drogi do stóp masywu głównego wierzchołka. Po szeregu prób (Longstaff przed wojną, Rutledge po wojnie i inni) dopiero w 1934 roku udało się E. Shiptonowi i Tilmanowi znaleźć dostęp do t. zw. basenu Nanda Devi od zachodu doliny rzeki Alaknanda przez niezwykle urwistymi ścianami otoczony wąwóz Rishi Nala i dotrzeć do samego basenu. Wyprawa 1936 tedy właśnie dotarła do stóp głównego szczytu Nanda Devi, zdobywając go po wielu trudach (południową boczną granią). Nanda Devi wschodni jest godnym pod względem wspaniałości i ogromu najbliższym sąsiadem głównego szczytu Nanda Devi. Po głównym Nanda Devi i szczycie Kamet (7756 m zdobytym przez wyprawę Smythe'a w 1931 r.) Nanda Devi wschodni jest trzecim pod względem wysokości w Himalajach Garhwal,u. Przed wyprawą polską był też najwyższym w całych środkowych Himalajach ze szczytów dotąd dziewiczych. Wyprawa nasza zdobyła szczyt bardzo długą i urwistą południową granią opadającą w obie strony olbrzymimi urwiskami ku zachodowi do basenu Nanda Devi, ku wschodowi zaś trzytysięcznymi ścianami lodowo-skalnymi ponad lodowcem Panchu. W drodze na szczyt Nanda Devi. Zdobyty szczyt Nanda Devi.