Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: polski himalaizm

Transkrypcja

Szczegóły tragicznej katastrofy polskich alpinistów Następujące szczegóły otrzymano z Lucknow o tragicznej śmierci polskich himalajstów: Katastrofa nastąpiła w czasie, gdy ekspedycja polska zamierzała dokonać wejścia na jeden z trzech szczytów, noszących wspólną nazwę Tirsuli wysokości z górą 7.000 m. Po pomyślnym zdobyciu wschodniego szczytu grupy Nanda Devi ekspedycja zatrzymała się na krótki odpoczynek w Betulgaf i 8 lipca wyruszyła w kierunku lodowca Milam. Nad lodowcem rozbito obóz w odległości 2–3 km od szczytu Tirsuli. Ekspedycja zamierzała po zdobyciu grupy Tirsuli powrócić do Almory, badając w drodze powrotnej lodowiec Mangaraon. Okazuje się, że pozostali przy życiu członkowie ekspedycji zawdzięczają swoje ocalenie temu, że postanowiono rozbić się na dwie grupy. Karpiński i Bernadzikiewicz wyruszyli naprzód, zamierzając zdobyć szczyt Prishni w tej grupie oraz uzupełnić badania, przeprowadzone nad szczytem Kachchahuba przez brytyjską ekspedycję na Mount Everest pod kierunkiem Ruttledge. Natomiast dr Bujak i inż. Klarner pozostali w obozie pod lodowcem Milam. Karpiński i Bernadzikiewicz zasypani zostali w nocy, wraz z nimi znajdował się tragarz, który ocalał i przyniósł wiadomość o katastrofie do obozu. Natychmiast po otrzymaniu wiadomości Bujak i Klarner zorganizowali akcję ratowniczą ale wszelkie poszukiwania okazały się, jak dotychczas, bezskutecznie. Ile kosztowała ekspedycja w Himalaje Klub Wysokogórski P. T. T. oczekuje w najbliższych dniach z Almory pod Himalajami szczegółowego opisu katastrofy pod szczytami Tirsuli, w której tak tragicznie zginęli pionierzy polskiego alpinizmu ś. p. inż. Adam Karpiński i inż. Stefan Bernadzikiewicz. Na razie prócz telegramu z dnia 28 lipca i sprawozdania z działalności wyprawy przesłanego do P. A. T. z dnia 11 lipca, nadszedł tylko z obozu nad lodowcem Milam list z dnia 12 lipca na ręce prezesa komitetu organizacyjnego wyprawy w Himalaje Klubu Wysokogórskiego P T T dyr. Aleksandra Znamieckiego. W liście tym uczestnicy wyprawy z żalem stwierdzają, iż wobec ustalonego na dzień 23 sierpnia br. wyjazdu wyprawy z Bombaju do Polski, pozostała już tylko trzy tygodnie na akcję górską. Przy dobrym stanie zdrowia wszystkich uczestników wyprawy i korzystnych warunkach atmosferycznych dalszym zamierzeniem wyprawy jest pierwsze wejście na szczyty Tirsuli nad lodowcem Milam z których najwyższy sięga 7.150 m. W dopisku z dnia 14 lipca ś. p. inż. Adam Karpiński, po powrocie z dwudniowego wywiadu w górę lodowca Milam, określa lodowiec ten jako bardzo skomplikowany. W pięć dni później nad tymże lodowcem nastąpiła katastrofa. Poza tym komitet organizacyjny wyprawy w Himalaje Klubu Wysokogórskiego P. T. T. w związku z przypuszczeniem podanym w jednym z pism prowincjonalnych, a przedrukowanym w kilku innych dziennikach, iż koszt wyprawy w Himalaje „liczyć trzeba na setki tysięcy, jeżeli nie na miliony” podaje do publicznej wiadomości, iż całkowity koszt wyprawy wynosi okrągło zł 32.000 (słownie trzydzieści dwa tysiące złotych), z których większa część stanowią pięćdziesięciogroszowe składki członków P. T. T. na fundusz himalajski za ostatnie dwa lata oraz fundusze własne uczestników wyprawy. Zniszczony pożarem odbudowany Z Warszawy donoszą. W dolnym poziomie dworca Głównego, tj. na peronach montuje się obecnie okładzinę kamienną na słupach. Na galeriach osobowych roboty dobiegają końca: sufity są już otynkowane, na ścianach ułożona jest glazura, a na podłodze układa się terrakotową posadzkę. W części parterowej najbardziej zaawansowane są roboty w hali przyjazdowej. Zakończono już roboty kamieniarskie na ścianach, lada dzień będą także gotowe płasko rzeźby J. Klukowskiego. Gotowe są także już kamienne ściany w sali zjazdów i restauracji. W bloku hotelowym wykonywane są drobne poprawki i uzupełnienia wodociągowo-kanalizacyjne, elektrotechniczne, sygnalizacyjne, centralnego ogrzewania itp. Prace kamieniarskie na elewacji zachod-