Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Przypisany tag: rowerowy pościg

Transkrypcja

SENSACYJNY WYŚCIG ROWEROWY NA ULICACH WARSZAWY WARSZAWA (tel. wł.) Do magazynu fabrycznego sprzedającego rowery w Warszawie, przybył jakiś osobnik ubrany po sportowemu z wypchaną teką pod pachą. Przybyły przedstawił się jako prezes Zw. Cyklistów w Koninie i chciał zakupić dla związku 14 rowerów za gotówkę. Rzekomy prezes wybrał rowery, w ich liczbie wyścigowy dla siebie. Po oglądnięciu maszyny chciał wypróbować wybrany dla siebie rower. Na ten czas wręczył teczkę właścicielowi składu, oświadczając, że znajduje się w niej kilka tysięcy złotych w bilonie. Po tym wziął rower, zrobił kilka okrążeń na podwórzu, i nagle z wielką szybkością pojechał w kierunku bramy i wjechał w ulicę Karmelicką. Zaskoczony wybrykiem klienta właściciel fabryki szybko się zorientował w sytuacji i zmobilizował pościgową drużynę kolarzy z 7 osób. Rowerzyści wyruszyli w pościg. Po drodze przyłączyło się do nich jeszcze kilku przygodnych rowerzystów. Pogoń zamieniła się w wyścig prawie w śródmieściu Warszawy. Złodziej jadący na wyścigowej maszynie byłby może umknął, gdyby nie karambol z dorożką na zakręcie ulicy. Runął on na jezdnię, jednak natychmiast zerwał się, aby kontynuować ucieczkę, jednak mocno potłuczony nie miał sił i został otoczony przez ścigających. Okazało się, że jest to znany policji Izydor Zając. W tece, którą pozostawił opiece właściciela składu, znajdowały się woreczki z opiłkami blachy.