Dopasowany fragment
Siedzący przy kierownicy szofer Szczepan Kar- dasz ul. Mickiewicza 5 , widząc, że wypadek jest nieunikniony zahamował gwałtownie auto- bus i skręcił na chodnik.
Transkrypcja
Śmierć dziecka wskutek uderzenia głową w błotnik autobusu Wczoraj popołudniu przy ul. Starołęckiej bawiła się gromada dzieci. W pewnej chwili z gromady wyskoczył 4-letni Julian Kałużny, zamieszkały przy ul. Starołęckiej 83, który chciał przebiec przez jezdnię. W tym samym czasie ulicą przejeżdżał autobus P.K.E., zdążający do Starołęki Wielkiej. Siedzący przy kierownicy szofer Szczepan Kardasz (ul. Mickiewicza 5), widząc, że wypadek jest nieunikniony zahamował gwałtownie autobus i skręcił na chodnik. Biegnący chłopak uniknął przejechania, jednakże uderzył głową w błotnik. Początkowo u chłopca nie stwierdzono żadnych obrażeń, tym więcej, że wziął udział w dalszej zabawie. Dopiero po 15 minutach stracił przytomność i zmarł. Z wystawy jubilerskiej zginęły zegarki i pierścionki na sumę 4 tys. zł. Niezwykle zuchwałej kradzieży dokonano na szkodę zegarmistrza p. Jana Gąsiorowskiego, posiadającego skład przy Al. Marsz. Piłsudskiego 7. Złodzieje w nocy wybili w szybie wystawowej większy otwór i po