Dopasowany fragment
Lekarz Pogotowia nie zdążył je szcze odpocząć po pracy przy ulicy Szamarzewskiego, gdy żawezwano go naulicę Woźną, gdzie zamachu samobójczego również pomo- cy gazu świetlnego dokonała nieja- ka Felicja Rolomska.
Transkrypcja
Przybyły na miejsce lekarz dyżurny stwierdził: zgon najmłodszego z dzieci Adolfa, córeczka Irena odzyskała przytomność po krótkich zabiegach, natomiast Mączkową odratowano z wielkim trudem. Po przyprowadzeniu Mączkowej do przytomności stwierdzono u niej stan silnego obłąkania. Lekarz Pogotowia nie zdążył jeszcze odpocząć po pracy przy ulicy Szamarzewskiego, gdy zawezwano go na ulicę Woźną, gdzie zamachu samobójczego również przy pomocy gazu świetlnego dokonała mieszkańka Felicja Rolomska. Usilne zabiegi lekarskie zdołały przytrzymać uciekające życie, stan Rolomskiej jest jednak bardzo poważny. Desperatka liczy 27 lat i jak stwierdzono żyła w warunkach, w jakich człowiek normalny nie myśli o samobójstwie. Pogotowie Lekarskie tel. 55-55 interweniowało znów przy wypadku zamachu samobójczego przy ulicy Stromej, gdzie niejaka N. Jasiak napiła się ługu. Napiła się zbyt małej ilości ługu. fałsz Kto miał sposobność czytać „Kurjera Pozn." z datą dnia 25 lutego br. musiał odnieść bardzo przykre wrażenie, na widok dziwacznej ryciny, na wstępnych szpaltach tego pisma, wyobrażającej fotograficzne granie ziem Polski „do góry nogami", obok zaś jakiś fantastyczny rysunek, który gdyby nie napis, możnaby wziąć za olbrzymie ostrze noża krabów morskich, rogi jelenie lub wiązankę wielkich cierni. Śmiałość jednak fantazji „Kurjera Pozn.", że to jest drzewo, pień i ziemia, przechodzi wszelkie granice. Napis brzmi: „Drzewo, pniem tylko z ziemią złączone — bez niej żyć nie jest w stanie". Drugi zaś napis nad tak fatalnie umieszczonym zarysem ziem Polski, głosi: Polska wąskim pasem tylko z morzem związana — bez niego zginąć musi. Piękne rysunki, nie ma co mówić, nie mniej piękne też i napisy. Rzeczywiście ubolewania godnym jest fakt szerzenia podobnej propagandy, by rzecz Pomorza, tak wielce drogiego sercu każdego prawego Polaka. A wprost już nie do darowania jest niedbalstwo bądź co bądź poważnego wydawnictwa jakim jest „Kurjer Pozn." mającego w dodatku pretensję do monopolu „narodowego patriotyzmu", aby dewaluować