Dopasowany fragment
Przeprowadziwszy rewizję w schro misku przy ul. Wolskiej 42 przekonał się. że w. dzień zamordowania ministra znikł stamtad niejaki Olszański Maciejko .
Transkrypcja
Karygodne demonstracje ukraińców w sądzie. Warszawa. Rozpoczął się czwarty tydzień procesu o zabójstwo śp. ministra Pierackiego. W dalszym ciągu odbywa się przesłuchiwanie świadków. W dniu wczorajszym złożyli zeznania małżonkowie Chaja i Herman Wroncberg, u których mieszkał w r. 1933 oskarżony Łebed pod nazwiskiem Daćki. Świadkowie rozpoznają z łatwością Łebeda na ławie oskarżonych. Następnie składał zeznania świadek Dymitr Buben, aspirant policji śledczej, który prowadził dochodzenia w Warszawie i Małopolsce. Przeprowadziwszy rewizję w schronisku przy ul. Wolskiej 42 przekonał się, że w dzień zamordowania ministra znikł stamtąd niejaki Olszański (Maciejko). Z nazwiskiem tem spotkał się Buben już niejednokrotnie na terenie Małopolski Wschodniej. Stąd uzasadnione podejrzenie świadka, że plan zamachu mógł wyjść z kół ukraińskich. W dniu 24 czerwca 1934 Buben otrzymał pierwsze wiadomości poufne, z których wynikało, że sprawca zabójstwa wyszedł spośród ukraińców. Informator podał m. in. nazwisko Fedyny jako tego, który mógł być wtajemniczony w sprawę zabójstwa, zwłaszcza, że w pierwszej połowie czerwca miał on przebywać na terytorium polskiem, przybywszy potajemnie z Gdańska. Skąd wyszła decyzja zamachu Według otrzymanych przez świadka informacyj, wśród wybitniejszych działaczy O. U. N. istniał spór co do tego, kto wydał de-