Dopasowany fragment
Barbary, tłum zaś mimo ulewy nie opusz- €zał rynku i w wielotysięcznej masie pozo- stawał nieruchomo aż do czasu przejścia bn- 1 dalszego uroczystego przeprowadzenia relikwii do kościoła Serca Jezusowego przy ul, Kopernika. Po złożeniu relikwii w kościele Najśw.
Transkrypcja
znania, gdzie stanął w poniedziałek wieczór. Hołd Krakowa KRAKÓW, 13. VI. W sobotę wiecz. przy dźwięku dzwonów wszystkich kościołów krakowskich, z dominującym nad nimi głosem dzwonu Zygmunta, pociąg z relikwiami świętego Stanisława męczennika i świętego Floriana męczennika wjechał wśród głębokiej ciszy zebranych na pięknie przystrojony dworzec krakowski. Na stacji oczekiwali na przyjazd liczni przedstawiciele wszystkich władz cywilnych i wojskowych, duchowieństwo z metropolitą ks. Sapiehą na czele, delegacji uniwersytetów, organizacji społecznych i tłumy wiernych. Po odprawieniu krótkich modłów przez duchowieństwo pochód-procesja ruszył z dworca kolejowego w stronę rynku, posuwając się przez odświętnie przybrane ulice wśród szpalerów wielotysięcznych delegacyj organizacji społecznych i ludu wiejskiego w pięknych strojach regionalnych. Procesję prowadził ks. arcybiskup Sapieha w otoczeniu ks. ks. biskupów i wyższego duchowieństwa. Przed trumną ze świętymi relikwiami dzieci w bieli sypały kwiecie na drodze pochodu. Wokół srebrnej trumny postępowała wojskowa warta honorowa oraz ziemianie w pięknych staropolskich kontuszach przy karabelach. Za trumną kroczyli przedstawiciele władz, wojska, poczty sztandarowe i kompania honorowa pułku piechoty z orkiestrą. W Barbakanie pięknie oświetlonym, luźną pochodnią, hołd świętym szczątkom złożył prezydent Krakowa dr Kaplicki w otoczeniu radnych miasta i przedstawicieli sfer i instytucji gospodarczych. Po przejściu przez Barbakan, procesja doszła ul. Floriańską do rynku, gdzie trumnę ustawiono na ołtarzu polowym, zbudowanym w oddrzwiach kościoła N. Marii Panny. Ok. g. 20-ej uroczystość została przerwana un krótki czas gwałtowną burzą z ulewnym deszczem. Trumnę ze świętymi relikwiami chwilowo złożono w pobliskim kościele św. Barbary, tłum zaś mimo ulewy nie opuszczał rynku i w wielotysięcznej masie pozostawał nieruchomo aż do czasu przejścia burzy i dalszego uroczystego przeprowadzenia relikwii do kościoła Serca Jezusowego przy ul. Kopernika. Po złożeniu relikwii w kościele Najśw. Serca Jezusowego i odśpiewaniu uroczystego „Te Deum“ pozostawiono świątynię otwartą dla wiernych, którzy przez całą noc nieprzerwaną falą oddawali hołd świętym szczątkom wielkiego męczennika. Przez całą noc od pół godziny odprawiane były przy trumnie msze św., w których uczestniczyły takie tłumy ludności, że kościół nie mógł ich pomieścić. Tłumy odwiedzały też świątynię w ciągu całej niedzieli. Dzisiaj w poniedziałek rano pociąg z relikwiami opuścił Kraków, udając się przez Katowice, Herby Nowe, Wieluń, Ostrów do Poznania. Manifestacja katolickiego Poznania Poznań przygotowywał się od wczesnego rana do uroczystego i godnego przyjęcia relikwii wielkiego świętego. Już od rana miasta nowocześnie ozdabiać domy flagami o barwach narodowych i papieskich, zwłaszcza przy tych ulicach, którymi miała przechodzić olbrzymia procesja. Wiele sklepów i bram ozdobiono ponadto zielenią. Dworzec tam także w powodzi zieleni i chorągwi, tak samo bogato ozdobiono aleje. Otwarcie Oddziału P. K. O. w Gdyni W sobotę dnia 11. bm. odbyło się w Gdyni uroczyste otwarcie Oddziału P. K. O. przy ul. 3 Maja 29. Aktu poświęcenia dokonał ks. kanonik Teodor Turzyński. W uroczystości wzięli udział: Komisarz Rządu mgr. Franciszek Sokół, Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej inż. Stanisław Tor, przedstawiciele sfer przemysłowych i finansowych oraz zaproszeni goście. Władze P. K. O. reprezentował w. Wiceprezes K. Strzegecki. W czasie uroczystości wygłoszono szereg przemówień, podkreślając doniosłą rolę P. K. O. w życiu gospodarczym Polski i znaczenie otwarcia Oddziału P. K. O. w Gdyni dla całego wybrzeża morskiego. (h.) Rząd Rzeszy odrzucił memoriał Zw. Polaków Musi przejść zasada wzajemności Według doniesień korespondentów prasy polskiej w Berlinie koła rządowe niemieckie niemile dotknięte opublikowaniem memoriału Związku Polaków w Niemczech o pogorszeniu sytuacji Polaków na terenie Rzeszy, zamierzają przejść do porządku dziennego nad żalami mniejszości polskiej. Jak słychać, rząd odrzucił memoriał polski, uzasadniając odrzucenie m. in. tym, że Polacy nie mają powodu do wysuwania żalów, zwłaszcza, że mają w Niemczech dość kursów języka polskiego i że wśród Polaków w Niemczech nie zauważono zresztą bezrobocia. Oficjalne koła niemieckie, pragnąc jednak zatrzeć przykre wrażenie, jakie wywarły poszczególne punkty memoriału polskiego w opinii publicznej wydały oficjalny komunikat, stwierdzający ogólnikowo, że w sprawie szkolnictwa polskiego (m. in. Liceum Żeńskiego w Raciborzu) toczą się od dłuższego czasu bezpośrednie rozmowy z kierownictwem Związku Polaków. Widocznie jednak trwające od dłuższego czasu rozmowy w sprawie szkolnictwa nie ruszyły z miejsca, jeżeli Związek Polaków uważał za konieczne podnieść i w tej sprawie stanowczy głos protestu. Prasa niemiecka widocznie na polecenie berlińskiej centrali propagandy ograniczyła się wyłącznie do podania krótkiego komunikatu oficjalnego w tej sprawie i zbagatelizowania żądań polskich. Będą interpelacje poselskie w sprawie Polaków w Rzeszy WARSZAWA, 18. VI. (tel. wł.) W związku z odrzuceniem przez rząd Rzeszy memoriału Związku Polaków w Niemczech - o czym piszemy na 3 str. — mówi się w kołach politycznych, że w najbliższych dniach należy oczekiwać wniesienia w Sejmie interpelacji w tej sprawie. Gotuje się już kilka interpelacji poselskich w sprawie stosowania zasady ścisłej wzajemności w traktowaniu mniejszości niemieckiej w Polsce. Poszczególni posłowie mają podobno wystąpić z wnioskami wzywającymi rząd do natychmiastowego wydania dekretów ograniczających uprawnienia Niemców w Polsce. (M.) Wśród górników śląskich KATOWICE, 13. IV. Przewiezienie reli- Ponowne trzęsienie ziemi na zachodzie Europy Odczuto je także w Niemczech BRUKSELA, 13. VI. W niedzielę ustalono wyrządzone szkody. W Gent wybuchł w fabryce papieru pożar, który strawił całe urządzenie. Niestety jak się później okazało, zginęło wskutek trzęsienia kilka osób. Jeden z mieszkańców Gent wybiegł w największym strachu z mieszkania. W Londynie podłoga kołysała się jak pokład statku LONDYN, 13. VI. – Londyn odczuł trzęsienie z min.