Dopasowany fragment
W dniu wczorajszym odegrał się w Sądzie Apelacyjnym ostatni akt strasznej zbrodni popelnionej 9 lip- ca 1924 przy ul. Półwiejskiej 20. W dniu tym zginął z rąk przyszłego szwagra Leona Hałasa młody, bo załedwie 16 lat liczący Józef Jan. kowiak.
Transkrypcja
Przed Sądem W dniu wczorajszym odegrał się w Sądzie Apelacyjnym ostatni akt strasznej zbrodni popełnionej 9 lipca 1924 przy ul. Półwiejskiej 20. W dniu tym zginął z rąk przyszłego szwagra Leona Hałasa młody, bo zaledwie 16 lat liczący Józef Jankowiak. Minęło 8 lat od chwili tajemniczego zaginięcia Jankowiaka i dopiero w sierpniu 1932 dziwnym zbiegiem okoliczności odkryto ponurą zbrodnię. Hałasa aresztowano we Francji. W kwietniu ub. roku stanął przed Sądem Okręgowym i skazany został na 10 lat więzienia. W kilka miesięcy później odbyła się ponowna rozprawa w Sądzie Apelacyjnym, który Hałasa skazał na karę śmierci. Sąd Najwyższy przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Apelacyjnemu, a to z powodu wadliwej konstrukcji stanu faktycznego. Rozprawę wyznaczono na dzień wczorajszy. Zainteresowanie było ogromne. Mała sala przepełniona była publicznością wśród której znajdowała się rodzina Hałasa i żona. Rozprawie przewodniczył sędzia S. A. Frydlewicz, oskarżenie wniósł p. prokurator dr. Konieczny. Po przeczytaniu aktu oskarżenia i protokółów poprzednich rozpraw przystąpiono do przesłuchania oskarżonego. Oskarżony Hałas przedstawia kolejno swe życie, poznanie z żoną i momenty poprzedzające tragiczną zbrodnię. Przedstawia wszystko w szczegółach. Od pamiętnej niedzieli która poprzedziła dzień zabójstwa aż do chwili ukrycia trupa. Zeznania te nie pokrywają się z zeznaniami złożonemi w śledztwie. Zapytany przez przewodniczącego dlaczego obecnie zeznaje odmiennie tłumaczy się tem, że nie zdawał sobie sprawy z ważności pierwszych zeznań, uważał bowiem za wystarczające przyznanie się do winy. Co mówią świadkowie Po zeznaniach oskarżonego przystąpiono do przesłuchiwania... ...wskazał na tło morderstwa, którem było chęć zdobycia pieniędzy. Kwalifikując czyn pod względem prawnym, nie widzi żadnych okoliczności łagodzących i wnosi o ukaranie z par. 225 to znaczy karę śmierci tak wysoki wymiar wnosi jedynie dlatego, by społeczeństwo było przekonane, że silna ręka sprawiedliwości jest najlepszą gwarancją życia i mienia ludzkiego. Przemówienie obrońcy Jako drugi przemawiał obrońca oskarżonego mec. Garliński. Charakteryzując podłoże psychologiczne zbrodni nazywa ją wielką tragedją życiową która wywołała żywe echo w najszerszych warstwach naszego miasta. W tem miejscu poczyna Hałas głośno szlochać. Obrońca daremnie go uspakaja. Nagle małą salę zapełnia głośny okrzyk żony oskarżonego, która rzuca się na obok siedzącego teścia i szlochając głośno woła: „Moje biedne dzieci“. I znów szloch przeszedł w przeraźliwy okrzyk. Na polecenie przewodniczącego wyprowadzono ją z sali. W tym momencie wstaje oskarżony i zwracając się w stronę prokuratora woła: „Gdzie serce panie Prokuratorze“. Po uspokojeniu oskarżonego zwraca się przewodniczący do obrońcy, by w przemówieniu swem nie „grał“ na uczuciach ludzkich. Panie Przewodniczący — mówi mec. Garliński — spełniam obowiązek tak, jak mi nakazuje sumienie. W dalszym ciągu obrońca mówi o zbiorowej sugestji, która poprzez szerokie warstwy społeczeństwa dotarła aż do sędziów. W tem miejscu poraz wtóry przerywa przewodniczący, wskazując na niewłaściwości przemówienia. Mec. Garliński przeprasza i w dalszym ciągu podkreśla momenty zbrodni z punktu widzenia, który jeszcze istnieje między oskarżonym a społeczeństwem i jego dziećmi. W ostatnim słowie oskarżony prosi o litość dla swoich dzieci. Na tem skończyła się wczorajsza rozprawa. Wyrok zapadnie dopiero w sobotę o godz. 12-tej. Rząd przystępuje do akcji zwalczania bezrobocia Warszawa, 2. 3. (tel. wł.). W dniu dzisiejszym obradowała senacka komisja skarbowo-budżetowa BBWR. o funduszu pracy. Na posiedzeniu obecny był min. Hubicki. Referent sen. Iwanowski stwierdził m. in., że ujawniła się ogólna tendencja, aby zmienić dotychczasowy sposób walki z bezrobociem, mianowicie obok zapomóg pieniężnych dążyć do udzielania bezrobotnym pracy przez organizowanie robót publicznych. Następnie referent zgłasza szereg poprawek. M. in. wnosi o skreślenie art. 25 wprowadzającego opłaty od safesów, wynoszące 50% kosztów najmu. Proponuje wstawienie nowego artykułu, który wprowadza w zakładach fryzjerskich I-szej kat. oraz w zakładach kosmetycznych i instytutach piękności opłaty w wysokości 10% od rzeczywistych opłat za usługi. W dyskusji zabierali głos sen. Meisner (K. N.), Pawłykowski (Ukr.), Kłuszyńska (PPS), Woźnicki (Str. Lud.), Evert (BBWR.), Szarski (BBWR). W dalszym ciągu dyskusji zabrał głos min. Hubicki. Sensacyjna kradzież i zamach samobójczy Kępno, 2. 3. (tel. wł.). Strażnik Straży Gran. w Laskach — Paprzyk Piotr wypożyczył broń palną...