Dopasowany fragment
Napieralska, zamieszkała przy ul. Wodnej 26. AGORY stacji o „jej dość powaźne y i stłuczenia na głowie i na plecach.
Transkrypcja
poważnych obrażeń, m. in. wstrząs mózgu. Po opatrzeniu Pogotowie przewiozło ją do szpitala św. Józefa. Stan dziewczynki budzi obawy. Krawiec pobił żonę. W poniedziałek o godz. 19-tej na stację Pogotowia Ratunkowego (66-66) przy ul. Fredry zgłosiła się 34-letnia Wanda Napieralska, zamieszkała przy ul. Wodnej 26. Pracownicy stacji opatrzyli jej dość poważne rany i stłuczenia na głowie i na plecach. Jak p. Napieralska wyjaśniła, pobił ją mąż, krawiec z zawodu, zatrudniony przy jednym z pułków poznańskich. Z teczki policjanta Dalsze dochodzenia w sprawie zamiaru otrucia córki przez ojca. Donosiliśmy poprzednio o usiłowanym otruciu córki przez ojca, Kazimierza Marcinkowskiego, zam. przy ul. ks. Skorupki 128, obecnie przebywającego w areszcie policyjnym. W toku śledztwa przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej zwłoki kury oraz psa, które spożyły zatrute potrawy. Jak się dowiadujemy, wynik analizy, a więc i ustalenie typu trucizny, którą się Marcinkowski posługiwał, podany będzie za dwa tygodnie. Proces bowiem analizy chemicznej wnętrzności obu zwierząt jest bardzo skomplikowany. Złodziei schwytano. Aresztowano Bronisława Stachowiaka z Junikowa za kradzież zegarka na szkodę Mariana Szlandrowicza. W związku z kradzieżą na szkodę Jadwigi Tomczak ujęto jako sprawców Józefa Obsta l. 22, Józefa Brudkę l. 24 oraz Tomasza Bulińskiego l. 29, wszyscy już parokrotnie karani. — Za kradzież sztuki jedwabiu na szkodę Stanisława Buśko zatrzymano Wiktorię Stróżyńską l. 70 — 16 razy karaną za kradzieże. — Ujęto Józefę Bukowską