Dopasowany fragment
ATOSZtoWano Ga alizka, arzędaik k prywatny: z 4 katowic. uł. 3ie- Twierdzi on, o deTai siznały już z odłegłość ku Hoa Lisieckiego 32, oraz Kazimierz Kloba złote sg odlezic ści si moto peży, 5 k zegarmistrz z Poznania, uł Fredry 8 Ea EC, bok eż
Transkrypcja
wodowy Bikofa. sama mógł więc policji. zawie- Trzy osoby zabite, jedna ze śmiercią w szpitalu W Lubowie, oddalonym o 10 kilometrów od Gniezna, wydarzyła się w dniu 8 bm. około godz. 13-tej straszna katastrofa samochodowa, która pociągnęła za sobą śmierć trzech osób. Uległ jej samochód marki „Aero”, w którym jechali: kupiec Józef Engler z Gniezna, ul. 3. Maja 1. jego żona Małgorzata Ignacy Stefan Gałązka. urzędnik prywatny z Katowic, ul. Biskupa Lisieckiego 32, oraz Kazimierz Kloba złotnik zegarmistrz z Poznania, ul. Fredry 8. Kierował samochodem szofer Maciejewski, a wóz stanowił własność Walentego Tatarskiego z Poznania. Gdy samochód znalazł się w wiosce Lubowo ukazał się w pobliżu szkoły wóz konny, wożony przez niego. Kurta Schindlera z Lubowa. Przy wymijaniu wozu samochód, jadący częściowo na twardej powierzchni środka szosy, a częściowo na błotnistej łatówce, zarzucił i wpadł całym pędem na drzewo, rozbijając się doszczętnie. Engler Gałązka i Kloba, znajdujący się na tylnym siedzeniu ponieśli śmierć na miejscu na skutek złamania podstawy czaszki przez wznieconą karoserię. Ciężko ranną żonę Englera, która ma poszarpane ramię, złamaną rękę i przypuszczalnie żebra, odwieziono natychmiast do szpitala miejskiego w Gnieźnie, gdzie umieszczono również rannego szofera Maciejewskiego, który odniósł złamanie rąk. Zmarli tragicznie Engler, posiadający jadłodajnię w Poznaniu przy ul. Franciszkańskiej, odwiedził w krytycznym dniu swą żonę w Gnieźnie, przyjechał wraz ze swymi znajomymi. Zabrawszy żonę wracał do Poznania, do którego nie miał już dojechać. Na miejsce wypadku udała się komisja sądowo-śledcza z sędzią śledczym p. Węclewiczem na czele, która stwierdziła, że samochód jechał z szybkością około 90 km. na godzinę. Siła uderzenia była tak wielka że kora z drzewa została zdarta do wysokości 2 metrów, co wskazuje, iż samochód najechać musiał również na kupę kamieni i został poprostu wyrzucony w powietrze. Szofera, który składa winę na woźnicę, jadącego podobno środkiem szosy, aresztowano. Twierdził on, że dawał sygnały już z odległości 300 metrów, woźnica jednak nie reagował i dopiero w odległości 100 metrów zaczął powoli zjeżdżać na bok szosy. Odzyskawszy przytomność szofer wyciągnął najpierw kobietę a po tym pozostałych. Dających już tylko słabe oznaki życia. Brat Kloby, dentysta, zginął niedawno w wypadku motocyklowym. 16-letni parobek zabił gospodarza Z Warszawy donoszą: Policja powiatu warszawskiego od 2-go grudnia prowadziła dochodzenia w sprawie zaginięcia gospodarza z Wierzbna, Edwarda Hegmajera, który w dniu tym wyjechał do miasteczka ze swym parobkiem i nie wrócił. Parobek ów, 16-letni Mieczysław Sikora, oznajmił, że gospodarz został w mieście, a po kilku dojazdach zniknął i on. Okazało się obecnie, że to właśnie ów parobek w powrotnej drodze do wsi z miasta, gdzie gospodarz kupił mu notabene płaszcz i buty, zastrzelił z tyłu swego chlebodawce z jego własnego rewolweru. Obrabował potem zwłoki i wrzucił je do glinianek przy drodze. Chłopaka znaleziono u jego rodziny i aresztowano. Aresztowano też również Franciszka Goessa, hydraulika, który był przez pewien czas zatrudniony u Hegmajera, pokłócił się z nim i w rezultacie namówił Sikorę do zbrodni, obiecując mu lepszą posadę. Niemcy und Osten towych mistrza wyznaczono spotkania zerwania całe ze sporem. Niemcy nowisko da się poświęcić. sporcie. Jak Rotterdam stacji z damu. Piłka na Wartość Mecz był nie, a po isku. Wynik Korona gry Sensacyjny barnia ro- drużynę stosunków. Śląska Drużyna w Trzy K S. spodziewa- okręgowej.