Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: jarochowskiego

Dopasowany fragment

8, osobni jej 2 ręki walizkę, w której znajdowało się 700 zł zbiegł w kierunku ul. Jarochowskiego,

Transkrypcja

Zuchwały napad uliczny na Łazarzu W dniu wczorajszym około godz. 22,50 na przechodzącą ul. Niegolewskich p. Helenę Wiśniewską w chwili gdy wchodziła do bramy swego domu pod nr. 8, napadł z tyłu nieznany osobnik i wyrwawszy jej z ręki walizkę, w której znajdowało się 700 zł i zbiegł w kierunku ul. Jarochowskiego. Reflektorem przez W Teatrze Kameralnym w Warszawie duże zainteresowanie wywołała premiera, będąca zarazem scenicznym debiutem autorki, sztuki p. t. „Współczesne" Poli Gojawiczyńskiej, której ostatnia trzyczęściowa powieść o „dziewczętach z Nowolipek" stała się takim jej sukcesem. Sceniczny debiut znakomitej pisarki jest słabszy, nie wyrobiony teatralnie, po prostu jest raczej powieścią, ma powieściowe, nie teatralne elementy. Narratorka taka, jak Gojawiczyńska, pozostała nią i w swym scenicznym utworze. A wnikliwa i subtelna kobieta, tak rozumiejąca kobiecą duszę i tak umiejąca o niej pisać, sprawiła, że ze sceny przemawia sama dola kobieca, nie łatwa, ani miła teraz. Bo współczesna kobieta – ta zmuszona do samodzielności, często do samotności jest w wiecznym rozdźwięku ze swą naturą, która każe jej tęsknić do swego „kogoś”, uważać samotnie spędzony wieczór za nieszczęście, odczuwać niezwalczone pragnienie ofiarnej miłości. A sceniczna postać kobiety jest u Gojawiczyńskiej również taką, mimo że ujętą przez autorkę już w okresie jej samodzielności. To kobieta – jakich dziś wiele – szamocząca się w wirze pracy, zmagająca się z trudnościami, ale zawsze w głębi duszy pragnąca miłości.