Dopasowany fragment
P. okręg poznański zwołał w lokalach własnych przy ul. Sierocej 374 pod przewodnictwem p. prezesa Stefana Roma „iowskiego plenarne zebranie członków. na którego porządku sezrad umieszczono sprawę wstatnich projektów rządowych o podatku od uposażeń.
Transkrypcja
Bankowcy domagają się zrewidowania składek na rzecz ubezpieczeń społecznych Poznań. W środę wieczorem Związek zawodowy pracowników bankowych i Kas Oszczędności R. P. okręg poznański zwołał w lokalach własnych przy ul. Sierocej 3-4 pod przewodnictwem p. prezesa Stefana Romanowskiego plenarne zebranie członków, na którego porządku obrad umieszczono sprawę ostatnich projektów rządowych o podatku od uposażeń. Po bardzo ożywionej dyskusji, w której przebijała troska o byt pracownika umysłowego, zgromadzeni przyjęli jednogłośnie rezolucję zarządu głównego w Warszawie, a wystosowanej do Unji związków zawodowych pracowników umysłowych, następującej treści: „W związku z zapowiedzią rządu ze sprawą zrównoważenia budżetu państwa kosztem świata pracy przez wprowadzenie daniny nadzwyczajnej pracowników państwowych i znacznego podwyższenia podatku dochodowego od uposażeń pracowników prywatnych, zarząd główny związku zawodowego pracowników bankowych i Kas oszczędności R. P. stwierdza: 1) że przewidziana obniżka płac pracowników państwowych i prywatnych wydatnie zmniejszy zdolność konsumpcyjną, a tem samem fatalnie odbije się na wytwórczości przemysłu krajowego i całokształcie gospodarki społecznej, co w następstwie ponownie podważy równowagę budżetu Państwa; 2) że reforma podatku dochodowego mająca na celu zrównoważenie budżetu powołuje do nadzwyczajnych świadczeń materjalnych najbardziej gospodarczo upośledzoną warstwę społeczną pracowników najemnych, przyczem, 3) że ewentualne ulgi w minimalnym stopniu nie kompensują ciężarów nakładanych na świat pracy, 4) że wbrew zapowiedziom miarodajnej strony obniżka uposażeń ma nastąpić w okresie spłacania przez świat pracy rat z tytułu subskrybowanej pożyczki inwestycyjnej, któraby miała być ostatniem obciążeniem na potrzeby Państwa; 5) że polityka eksportowa państwa jest prowadzona na zasadach dumpingu, którego koszty niewspółmiernie do osiąganych korzyści, pokrywa konsument wewnętrzny, zmuszony płacić częstokroć ceny kilka, a nawet kilkunastokrotnie wyższe od cen danych towarów sprzedawanych zagranicą. 6) że program gospodarczy oparty na deflacji był już przez szereg lat stosowany i nie dał pozytywnych wyników i dalsze stosowanie go podważy do reszty podstawy wytwórczości, kredytu i wymiany oraz wyniszczy zasoby sił fizycznych i moralnych społeczeństwa, co doprowadzić może kraj do całkowitej ruiny. Zarząd główny nie wierzy w skuteczność akcji rządu i stanowczo protestuje przeciwko pociąganiu jednej tylko warstwy społecznej i przerzucaniu na nią ciężarów utrzymania warstwy byłyby pociągnięte do równomiernych świadczeń na rzecz państwa. Ponadto zebrani zwracają się z gorącym apelem do swoich władz organizacyjnych, by w swych poczynaniach wzięli równocześnie pod uwagę i domagali się: 1) zniesienia 3 proc. podatku płaconego jedynie w województwach 2) zrewidowania składek na rzecz ubezpieczeń społecznych, 3) wprowadzenie takich ulg, które w słusznej mierze kompensowały ciężary Państwa. KIEDY BEZROBOTNY TRACI PRAWO DO ZASIŁKU Niezarejestrowanie się w terminie grozi utratą zasiłków Poznań. W Najwyższym Trybunale Administracyjnym znalazła się zasadnicza sprawa o pozbawienie prawa do zasiłku na wypadek bezrobocia z powodu niezgłaszania się do kontroli. N. T. A. orzekł, iż bezrobotni pracownicy umysłowi obowiązani są zgłaszać się do rejestracji z początkiem i końcem każdego miesiąca w terminach wskazanych przez właściwe urzędy kontroli. Terminy te mają charakter prekluzyjny a niezgłaszanie się musi powodować spadek bezrobocia zgłaszania się do kontroli. Za pierwsze tego rodzaju uchybienie utrata zasiłków obejmować ma okres jednego świadczeń w razie zaś ponownego przekroczenia tych przepisów okres 3 miesięcy Dwa piękne przedstawienia teatralne po b. niskich cenach dla naszych Czytelników Było już dużo przedstawień teatralnych „Dziennika Porannego“ co zresztą jest dowodem ich popularności. Było dużo tanich, miłych popołudni i dużo pięknych, teatralnych wieczorów. Ale ta nadchodząca niedziela będzie czemś niezwykłem i nowem: będzie i popołudniem i wieczorem, spędzonym w teatrze. Bo aż dwie sztuki w jednym dniu zobaczą czytelnicy „Dziennika“. Popołudniu o godz. 16-tej grana będzie w Teatrze Nowym „Trafika pani generałowej“, a wieczorem ten sam teatr wystawi „Wiosenne porządki“. Obie te sztuki są wesołemi i miłemi komedjami, które z wystawianych dotychczas w tym sezonie przez Teatr Nowy sztuk — największe sobie zdobyły powodzenie i podbiły Poznań swą werwą i wdziękiem. Będą się więc podobać i czytelnikom „Dziennika“, którzy w niedzielę. Kto ma wolne popołudnie, pójdzie na „Trafikę“, kto lubi nastrój miłego przedstawienia — zobaczy „Wiosenne porządki“, kto wreszcie jest specjalnym wielbicielem humoru i teatru, kto chce cały dzień przebywać w specjalnej, tak miłej atmosferze teatru — pozostanie na obu przedstawieniach. Ceny biletów? Są naprawdę bardzo niskie, nikomu nie przeszkodzą w urządzeniu sobie teatralnej niedzieli. Ceny te na popołudniową „Trafikę“ — wynoszą 40, 60 groszy, a na „Wiosenne porządki“, na wieczór — od 50 groszy do 1,25 zł. Wszystkie te ceny włącznie z garderobą. Sprzedaje bilety kasa teatru i administracji (ul. Pocztowa 9, I. ptr. od dworca pocztowego). NAUCZYCIEL ZATRUŁ SIĘ NIEŚWIEŻEM MIĘSEM Dzięki pomocy lekarza Pogotowia 66-66 poprawił się stan chorego Poznań. Niezwykłemu, jak na porę zimową, zatruciu mięsem uległ nauczyciel Kazimierz Mulczyński (Piekary 25). Chory zakupił w jednym ze sklepów rzeźnickich w środę wieczorem mięso, które natychmiast spożył. Wczoraj rano p. Mulczyński poczuł się wreszcie wieczorem poczuł tak silne bóle, że musiano zawezwać lekarza Pogotowia. Ten ostatni, widząc grożące choremu niebezpieczeństwo, zastosował natychmiastowe leczenie oraz wypompowanie żołądka. Wobec tego, że stan zatrutego