Dopasowany fragment
Ericha Hohłmana przy ul. Pocztowej 57. Złodzieje. jak: sobie zapewne niektórzy nasi Czytelnicy przypominają, wtargnęli podstępnie do miesz- kania i przy pomocy chlotoformu odurzyłi slu- żącą Hohimana niej.
Transkrypcja
ZAWIEDZIONA NARZECZONA ZDEMASKOW ZŁODZIEJ SKR W lipcu 1926 roku dokonano w Poznaniu zuchwałego włamania do mieszkania emerytowanego dyrektora Reichsbanku p. Ericha Hohlmana przy ul. Pocztowej 57. Złodzieje, jak sobie zapewne niektórzy nasi Czytelnicy przypominają, wtargnęli podstępnie do mieszkania i przy pomocy chloroformu odurzyli służącą Hohlmana niej. Paulinę Herbstreich. W momencie gdy włamywacze wynosili bogaty łup i to ponad 30 tys. marek w złocie, wrócił do domu p. Hohlman. Widząc złodziei wszczął okradziony alarm. Złodzieje mając odwrót zamknięty, pobiegli na strych, skąd uciekając przez sąsiednie dachy, zdołali ujść pościgowi. Po złodziejach zaginął zupełnie ślad. Minęło blisko 10 lat. Policja zapomniała już o kradzieży, aż tu nagle w poniedziałek przedpołudniem zgłosiła się do IV komisariatu wynędzniała kobiecina, składając rewelacyjne zeznania. Była to służąca Herbstreich, która przyznała się do współudziału w kradzieży dokonanej u Hohlmana. Pomogła ona swemu narzeczonemu Wilhelmowi Kaiserowi dokoń...