Dopasowany fragment
kowego, który mu odebrał flaszkę, strzelając do niego dwukrotnie, lecz na szczęście nie trafił Po oddaniu jeszcze trzech strzałów w kierunku innych posterunkowych, Kleczewski uciekł z posterunku, kierując się do swego mieszkania przy ul. Chmielnej 6. Tam też za- stali go posterunkowi w liczbie sześciu z ko- i 1.
Transkrypcja
AWANTURNIK STRZELAŁ DO POLICJI posterunkowego, który mu odebrał flaszkę, strzelając do niego dwukrotnie, lecz na szczęście nie trafił. Po oddaniu jeszcze trzech strzałów w kierunku innych posterunkowych, Kleczewski uciekł z posterunku, kierując się do swego mieszkania przy ul. Chmielnej 6. Tam też zastali go posterunkowi w liczbie sześciu z komisarzem pol. Stupnickim i komendantem posterunku Kędziorą. Kleczewski przyjął policję z toporem w jednem a z browningiem w drugiem ręku. Na żądanie policji, aby zaniechał oporu odpowiedział: „Sześć kul jeszcze mam, pięciu z was położę trupem, a szóstą kulę zachowam dla siebie“. Wobec takiego stanowiska Kleczewskiego, policja została zmuszona do zrobienia użytku z broni, raniąc ciężko Kleczewskiego w lewą rękę powyżej łokcia. Rannego awanturnika odtransportowano niebawem do szpitala miejskiego, gdzie dokonano zabiegu chirurgicznego. W niedzielę ulokowano go w bezpieczniejszem miejscu, z którego świat ogląda się przez kraty. (sm.)